Polski Netflix, czyli odświeżone VOD TVP

01/06/2017, 09:32 · · · 7

TVP odświeżyło swój serwis VOD, wprowadziło do oferty swoje hity z lat dawnych. Teraz serwis działa poprawnie na urządzeniach Apple’a. Czy jednak rzeczywiście jest to usługa, która się Netflixowi nie kłania?

Abstrahując od politycznych kwestii Prezes TVP Jacek Kurski zatweetował i stwierdził, że Netflix idzie w odstawkę, ponieważ TVP dostarcza nowy serwis VOD. Serwis, który ma ofertę, która z pewnością była potrzebna. Znalazła się tam moja ulubiona Wojna Domowa, czy Czterdziestolatek, czy fantastyczni Czterej Pancerni i Pies oraz kilka innych tytułów z PRL. Nie zabrakło współczesnych tasiemców, czy całkiem udanych produkcji jak Rodzinka.pl1. Znalazły się też filmy pełnometrażowe, w tym nowości dostępne za opłatą, jak Powidoki – ostatni film Andrzeja Wajdy2.

Co ważne, serwis działa bez żadnych dodatków na iOS oraz w Safari na MacOS. Wcześniej, aby obejrzeć coś na vod.tvp.pl potrzebowaliśmy wtyczki Silverlight. Niestety na razie nie ma mowy o nowych natywnych aplikacjach na urządzenia mobilne, Apple TV, Android TV oraz Smart TV. Aplikacja na iOS ostatni raz została zaktualizowana w 2013 roku.

VOD TVP nijak ma się do Netflixa. Mamy kilka perełek, które teraz można obejrzeć legalnie we względnie dobrej jakości. Przy czym całość jest okraszona fatalnymi reklamami. Czasem zdarza się, że cały odtwarzacz jest obrandowany reklamą, a później mamy jeszcze przerywników w trakcie. Brak aplikacji i logowania sprawia, że nie możemy kontynuować w tym miejscu, w którym zaczęliśmy. Oczywiście o rekomendacjach też możemy zapomnieć.

Wiele uwag można mieć również do innych polskich serwisów VOD. Player.pl dalej korzysta z Silverlighta, interfejs aplikacji na Smart TV i urządzenia mobilne mocno się zestarzał. Dobra jakość obrazu wymaga dużo wyższej przepustowości niż w Netflixie. Na reklamy w serwisach VOD wciąż decydują się nieliczni i podczas jednego odcinka Milionerów potrafią wyświetlić się te same reklamy 2 razy, czasem nawet trzy. Na szczęście jest opcja wykupienia abonamentu.

Jeśli ktoś chce porównywać się do Netflixa, to niech chociaż w jakimś jednym aspekcie będzie do niego zbliżony. VOD TVP to katalog wybranych pozycji z oferty TVP. Zresztą to tylko ułamek archiwum telewizji polskiej i treści wyprodukowanych w Polsce. W dodatku nie zaoferowano żadnego rozwiązania dla Polonii mieszkającej zagranicą. Zanim zacznie się coś porównywać do Netflixa warto przede wszystkim wzorować się na najlepszych publicznych nadawcach na świecie. Warto chociażby spojrzeć, jak wygląda BBC iplayer.

Jesteśmy przed uchwaleniem nowej ustawy dotyczącej abonamentu RTV. Jeśli projekt przejdzie w obecnej wersji, nasz rynek telewizyjny może czekać rewolucja. Przede wszystkim nie wiadomo co zrobią operatorzy i jak zachowają się użytkownicy. Pewne jest jednak, że TVP nie ma planu jak wyjść z tego zamieszania z twarzą. Gdyby abonament był gwarancją ograniczenia reklam, jego płatność wiązała się właśnie z dostępem do bogatego serwisu VOD itd. z pewnością byłoby to jakieś usprawiedliwienie. Na razie spodziewam się frustracji widzów niezależnie od opcji politycznych.

VOD TVP w nowej wersji to dobry początek. Fajnie, że pojawiły się ciekawe pozycje sprzed lat. Teraz można je obejrzeć legalnie. Niestety brakuje mapy drogowej, jasnych planów co do rozwoju serwisu. Oferta jest też skromna, a serwisowi daleko do funkcjonalności Netflixa. Więc takie porównania mogą budzić jedynie śmieszność.

  1. Przeraża mnie intensywny Product Placement w tym serialu
  2. W sumie trzeba się cieszyć, że TVP jednak nie cenzuruje Mistrza i hitów z epoki słusznie minionej
7

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko