iMagazine

Krótki test Epson M105 – niewielkiej drukarki dla biznesu

17/07/2017, 09:48 · · · 3

Mały, ale wariat. Nie przypuszczałem, że to określenie kiedykolwiek będzie pasować do jakiejkolwiek drukarki. Akurat w biurze mojej żony były problemy z drukarką, a Epson zaproponował mi test najmniejszej drukarki biurowej. WorkForce M105 rzeczywiście może zaskoczyć, zdecydowanie pozytywnie.

Drukarki według mnie żyją własnym życiem, to peryferium komputerowe, którego fanem nigdy nie byłem. Zacinanie się papieru, problemy z łącznością, wiecznie kończące się tonery. Koszty eksploatacji drukarek do niskich nie należą, ale drukarka wciąż jest niezbędna. Na studiach, przy jednoosobowej działalności, czy w standardowej biurowej pracy. Chociażby po to by wydrukować listy przewozowe i parę dokumentów w miesiącu. Dla firmy, gdy zacina się biurowy kombajn, to istny kataklizm.

Z pomocą przyszedł Epson, który dostarczył na krótkie testy model WorkForce M105. Tak naprawdę czy drukarka jest dobra, czy zła można powiedzieć po dłuższym czasie użytkowania. Najważniejsze w początkowej fazie jest to, że drukuje. M105 ma jednak kilka cech, które sprawiają, że warto na nią zwrócić uwagę. Po pierwsze rzeczywiście jest to zgrabne urządzenie, które kosztuje nieco ponad 400 zł brutto. Drukarkę wyposażono w moduł Wi-Fi, więc nie ma problemu z drukowaniem po sieci, co w firmie z kilkoma komputerami jest szalenie wygodne, w domu zresztą też, zwłaszcza gdy korzystamy z MacBooka. Szkoda tylko, że konfiguracja odbywa się przez port USB i wymaga instalacji sterowników. Tutaj jednak większe drukarki posiadające chociażby AirPrint mają sporą przewagę. M105 jest modelem do bólu prostym.

Ta prostota objawia się też tuszem w butelkach. Taki format ma dwie podstawowe zalety. Wlew na tusz jest dostępny na zewnątrz, więc nie ma mowy o grzebaniu w drukarce. Wymienianie kartridży, czy tonerów jest proste, ale dla niektórych i tak może wydawać się zbyt skomplikowane. Z wlaniem tuszu do pojemniczka każdy powinien sobie poradzić. Buteleczki są estetyczne i mogą stać gdzieś obok drukarki, być zawsze pod ręką. W dodatku kosztują około 50 zł i według producenta wystarczają na wydruk 6 tysięcy stron. Zwykle tanie drukarki są drogie w eksploatacji, tutaj rachunek prezentuje się bardzo dobrze.

Aby nie było tak różowo, to jednak z tymi buteleczkami z tuszem, tak super nie jest. Moje pierwsze otworzenie jej i wlanie skończyło się ubrudzeniem rąk oraz biurka i drukarki. Hermetyczne kartridże są pod tym względem lepsze. Butelka jest jednak pewnym przełamaniem bariery psychologicznej przed własnoręczną wymianą tuszu.

M105 drukuje do 37 stron na minutę, co w tej klasie jest bardzo dobrym wynikiem. Drukarka dzięki swojej lekkości jest przewidziana również do transportu, raczej okazjonalnego, ale jednak gdy tylko potrzeba można ją przenieść w inne miejsce bez większych problemów. Oczywiście niewielkie gabaryty oznaczają, że podajnik z papierem jest na wierzchu i podczas użytkowania nie jest to sprzęt cechujący się jakąś szczególną urodą. Drukarka ma jednak spełniać swoje zadania.

Krótki test Epsona M105 przekonał mnie, że są na rynku proste i tanie rozwiązania, które z powodzeniem mogą służyć w małej firmie lub jako zapasowe urządzenia w nieco większym przedsiębiorstwie. Rynek drukarek nie jest też w stagnacji, cały czas pojawiają się nowe produkty, nowe rozwiązania, które maja ułatwić codzienną pracę. Epson M105 jest modelem niezwykle prostym, co ma sporo zalet, ale też ograniczenia te są denerwujące zwłaszcza, gdy przesiądziemy się z typowej stacji roboczej.


Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Michał LeśniowskiDariusz Więckiewiczpan Roman Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pan Roman
Gość
pan Roman

Rozumiem, że to drukarka kolorowa pod warunkiem, że te kolory to czarny?

Dariusz Więckiewicz
Gość

Jedno proste pytanie. A jak z zasychaniem?
Przewaga drukarek laserowych jest ta, że będą działać nawet po roku stania pod biurkiem a i one są już dostępne w rozsądnych wymiarach.

Michał Leśniowski
Gość
Michał Leśniowski

Nie wiem czy to kwestia zasychania, ale mam model z tym samym systemem tuszy (L365) i to jest jakiś dramat. Drukarka pracuje jak chce, raz zrobi paski, innym razem nie wydrukuje połowy treści. Trzy razy odsyłana na serwis, regularne czyszczenie głowic i nic. Poddałem się, bo ludzie pracujący w polskim Epsonie są wyjątkowo niemili i niechętni do pomocy.

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK