iMagazine

Kupując sprzęt zweryfikuj jaki model kupujesz

18/07/2017, 11:03 · · · 2

Kupno sprzętu Apple w 90% jest bezproblemowe, ale kupując poza Apple Store też można wpaść na minę, zwłaszcza gdy polujemy na okazję. W przypadku innych sprzętów, niekoniecznie stricte elektronicznych szansa na wybór innego sprzętu niż zamierzaliśmy jest dużo łatwiejsza. Czasem taki błąd może nas sporo kosztować.

W weekend zajrzałem do Media Expert i lekko się podłamałem. Okazał się, że praktycznie na ekspozycji nie było ani jednego tegorocznego modelu telewizora, wiele modeli było z rocznika 2015. Stany magazynowe trzeba wyprzedać, czasem są to okazje, ale często te produkty są w momencie zakupu po prostu przestarzałe. Różnica cenowa między modelem 2015 a 2017 będzie w większości przypadków w klasie niższej i średniej w granicach 50-150 zł. Klient bez odpowiedniego rozeznania oczywiście kupi taki produkt. Warto sprawdzać oznaczenia, weryfikować jaki model kupujemy.

Gdy jest to nasz nieświadomy zakup, to jeszcze pal licho. Gorzej, gdy szukamy konkretnego modelu, a otrzymujemy zupełnie inne urządzenie, choć wyglądające tak samo. O takie zakupy wcale nie jest tak trudno, także w świecie Apple’a. Trafiając do elektromarketu, czy przeglądając produkty w sieci bez trudu znajdziemy tańsze Macbooki. Szybko jednak może się okazać, że jest to produkt poprzedniej generacji, a nawet dwie generacje wstecz. Zdarzają się na przykład MacBooki 12” z 2015 roku. Ich cena jest często atrakcyjna, ale różnica w wydajności tego modelu względem tegorocznego jest spora i kupno starszego wariantu w wielu przypadkach przestaje być ekonomicznie uzasadnione. Generalnie jednak każdy sprzęt Apple możemy sprawdzić dość szybko w sieci po oznaczeniu modelu lub numerze seryjnym, aby w pełni zweryfikować o który model chodzi.

W przypadku konkurencji sytuacja wygląda jednak jeszcze gorzej. Weźmy Samsunga Galaxy S7. Ten telefon w Ameryce sprzedawany był ze Snapdragonem 820 w Europie z Exynos 8890. Różnice w wydajności niewielkie, ale jednak zauważalne. W wielu urządzeniach te zmiany są jednak większe i dwa różne warianty sprzedawane są w tym samym regionie. Warto więc przed zakupem weryfikować takie różnice.

Bardzo newralgiczny jest też sprzęt AGD, o czym sam się ostatnio przekonałem. Wiele modeli nie różni się od siebie znacząco, czasem to drobne funkcje. Oznaczenia produktów są bardzo podobne i bardzo łatwo się pogubić. Na przykład CTL 636ES1 to ekspres do kawy Boscha z 2014/2015. Natomiast nowy model z Wi-Fi to model CTL 626ES6. Różnią się jedną cyfrą, na zewnątrz wyglądają podobnie, ale nowy model posiada więcej opcji w tym zdalną obsługę. Przy skomplikowanych oznaczeniach modeli, ubogich opisach funkcjonalności oraz licznych zbliżonych wariantach wybór modelu dla siebie jest trudny, podobnie jak uniknięcie pomyłki na którymś etapie realizacji zamówienia.

Warto więc sprawdzać tabliczki znamieniowe produktów, weryfikować swoje zakupy, bo może okazać się, że trafimy finalnie na inny produkt niż pierwotnie chcieliśmy, choć jego wygląd będzie podobny.


Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

mondayme napisał(a):

Drobna korekta: „znamionowe”, Pawle, nie „znamieniowe”.

Alfer napisał(a):

Ekspres do kawy z wi-fi… made my day ;)