iMagazine

Samsung, LG, TCL – tak kształtuje się światowy rynek telewizorów

18/07/2017, 09:28 · · · 2

Jak wygląda aktualnie światowy rynek telewizorów? Król jest jeden – zaczyna się na „S” i kończy na „amsung”. Natomiast ostatnie 4 lata to gigantyczne umocnienie się chińskich marek, głównie spowodowane boomem na rynku lokalnym. I tylko Japończyków żal.

Rasmus Larsen z FlatpanelsHD opublikował wykres przedstawiający udziały w globalnym rynku telewizorów poszczególnych producentów w latach 2008-2016. Jest to zbiór potwierdzający pewne rynkowe obserwacje, szczególnie ciekawy, ponieważ dane o sprzedaży tv na świecie nie są zbyt często ujawniane.

Warta odnotowania jest stabilna pozycja Samsunga jako gracza numer jeden na rynku. W 2016 roku 21,6% sprzedanych telewizorów pochodziło od tego koreańskiego producenta. Po załamaniu w 2010 roku producent stale odnotowuje wzrosty. To w 2011 roku Samsung zaczął promować funkcje Smart TV. Jednocześnie dwa ostatnie lata to spadki sprzedaży LG. Przy czym trzeba zauważyć, że wykres obejmuje wyłącznie sprzedaż telewizorów LCD. Od dwóch lat telewizory klasy premium LG to wyłącznie ekrany OLED. Firma może więc mieć nieco lepsze wyniki w globalnym rynku, niż prezentują to te dane, ale sprzedaż ekranów OLED wciąż jest marginalna w ujęciu światowym.

Kluczowa jest zmiana na ostatnim miejscu podium. Jeszcze w 2012 roku to Sony był trzecim światowym producentem telewizorów. Teraz to miejsce należy do TCL. Chińczycy mają już 9% udziałów w rynku i patrząc na ich ekspansję to jeszcze nie koniec. TCL ma szansę w ciągu kolejnych 2-3 lat awansować na drugą pozycję na rynku. Przy czym to przede wszystkim tańsze modele telewizorów. Jednak od tego zaczynał też Samsung i LG.

Mając sentyment do japońskich marek smutne jest to, że Sony z drugiego miejsca w 2008 roku spadło na 5. miejsce. Udziały stopniały z 13,7% do 5,6%. Firmę wyprzedziło najpierw LG, później TCL, a teraz także Hisense. Co więcej, chińscy producenci (TCL, Hisense, Skyworth, Changhong, Haier) mają łącznie już 26,2% udziałów w rynku, a do tego dochodzą jeszcze mniejsze firmy z Państwa Środka. Natomiast udziały Sharpa, Toshiby i Panasonica są dziś marginalne. W 2008 roku te firmy łącznie odpowiadały za 20% rynku.

Na szczęście japońskie firmy nie żegnają się z rynkiem. Każda obrała własną strategię i każda wydaje się być słuszną drogą na uzyskanie określonych profitów. Sony nadal walczy i w tym roku udało się firmie stworzyć naprawdę fantastyczne modele telewizorów XE90, XE93 oraz A1. Panasonic ogranicza portfolio i skupia się na high-endowych modelach, które adresuje do wymagających odbiorców. Jednocześnie firma jako taka czerpie dochody bardziej z rynku B2B niż produktów elektroniki konsumenckiej. Tu postawiła na jakość i dzięki temu ma wiernych użytkowników jak w przypadku aparatów Lumix. Sharp, wspierany finansowo przez Foxconna, wraca do gry, walczy o odzyskanie praw do marki od Hisense na rynku amerykańskim. Natomiast Toshiba licencjonuje swoją markę Vestelowi i będzie z tego otrzymywać odpowiednie wpływy, jednocześnie za tworzenie nowych modeli odpowiadają również inżynierowie z Japonii.

Wykres ten pokazuje też, jak duża dla rynku jest dekada. W tym czasie firmy zaliczały poważne upadki i wzloty. Mamy narodziny nowych gwiazd. W tym czasie powstały i zniknęły telewizory 3D, pojawiły się ekrany 4K, pojawiły się i odeszły wygięte ekrany (tylko Samsung przy nich pozostaje), rozwinęły się platformy Smart TV.

Na podstawie tego wykresu, posiadanych informacji i własnych obserwacji mogę pokusić się też o krótką prognozę. Mimo wszystko nie wierzę w jeszcze silniejszą pozycję chińskich producentów. Zwłaszcza jeśli chodzi o dyktowanie pewnych rynkowych trendów. Za to spodziewam się lekkiego umocnienia japońskich marek, które będą niszą przy koreańskich producentach, ale będą się trzymać nieźle i pokazywać ciekawe produkty w najbliższych latach. W ciągu kolejnych 8-10 lat może wydarzyć się jednak naprawdę sporo i powinno być dość ciekawie.

źródłoFlatpanelsHD


Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

Krzysztof Hankiewicz napisał(a):

Wiadomo, czy w wypadku np. Sharpa, Toshiby, czy Panasonica brane są tu pod uwagę tylko ich „prawdziwe” produkty (czyli Toshiba i Sharp to już chyba tylko Japonia?), czy także przepakowane przez nich telewizory Hisense, UMC, Vestel?

Paweł Okopień napisał(a):

Niestety nie wiem. Zgaduje, że są liczone do producentów. Choć z drugiej strony brak Vestela w zestawieniu lekko mnie dziwi