iMagazine

Używany sprzęt Apple’a to nie jest już żaden rarytas

19/07/2017, 20:45 · · · 14

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z Apple, jedym z argumentów za zakupem była łatwa sprzedaż przy niskiej utracie wartości. Minęło parę lat, czasy się zmieniły i należy uznać to za jeden z mitów. To dobrze świadczy o społeczeństwie, jest gorszą wiadomością dla posiadaczy sprzętu Apple.

Od jakiegoś czasu nie udaje mi się sprzedać swojego starego MacBooka Air po kwocie jakiej bym oczekiwał, podobną sytuację ma kolega Krzysztof. Także wszelkie próby sprzedaży iPadów i iPhone’ów, które widziałem, są mniej skuteczne niż 3-4 lata temu. Jeśli chcemy sprzedać używane urządzenie szybko i bezproblemowo, musimy zdecydowanie zaoferować bardzo atrakcyjną cenę. Pamiętając poprzednie stawki i obserwując parę ogłoszeń, byłem przekonany, że swój komputer sprzedam w kilka dni. Ciągnie się to już od dobrych 4 miesięcy choć z przerwami.

Nie zamierzam wylewać żali z tego powodu. Warto jednak zauważyć pewne rynkowe zmiany, o których trzeba będzie pamiętać kupując kolejny sprzęt. Podobnie sprawa ma się chociażby z iPhone’ami. Używaną 7 128 GB sprzedać powinniśmy za ok 2500 zł lub mniej, czyli o prawie 1400 zł taniej niż nowy model w ofercie Apple’a. To kwota jeszcze przed premierą kolejnej generacji urządzenia. Po jesiennej konferencji ceny zapewne spadną i to raczej znacząco.

Za taką sytuację odpowiada chociażby dostępność sprzętu. Teraz komputery i pozostałe urządzenia Apple’a kupimy w niemal każdym sklepie elektronicznym. Stały się też stosunkowo popularne, przez co rynek został zapełniony. Dużo sprzedających zwiększa konkurencję, a tym samym zmusza do obniżenia cen. Jednocześnie może niezauważalnie na co dzień, ale ta część społeczeństwa, która byłaby zainteresowana zakupem Macbooka staje się zamożniejsza. Tym samym łatwiej podejmuje decyzję o zakupie nowego urządzenia. Ma też ewentualną możliwość zakupu na raty.

Nie odkrywam tu ameryki, ale warto obalić mit, który tak często jest podawany przy zakupie sprzętu Apple’a. W tej chwili podlegają one już praktycznie takim samym zasadom rynkowym jak każda elektronika. Kupując MacBooka nie liczmy więc, że za cztery lata wciąż będzie wart ponad 50% wartości. Czasy się zmieniają i w ogólnym rozrachunku to dobra wiadomość.

14

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko