iMagazine

Czas na kino (137) – 2017/07/21

21/07/2017, 14:54 · · · 2

Czy są reżyserzy, na których filmy bardzo czekacie z zapartym tchem? U mnie nie ma ich wielu, ale autor dzisiejszej premiery z całą pewnością się do tego grona zalicza.

Dunkierka
(Dunkirk)

Nazwisko Christophera Nolana zna chyba każdy. Do naszych kin wchodzi właśnie jego najnowszy film, zatytułowany Dunkierka i jest historią osadzoną podczas II Wojny Światowej. Oczywiście całość oparta na faktach.
To, co cenię w kinie Nolana, to bycie wiernym starej szkole. Reżyser ogranicza efekty komputerowe do minimum i korzysta z nich jedynie wtedy, kiedy jest to niezbędne. Wszystko opiera bowiem na efektach wizualnych, scenografiach, kostiumach i charakteryzacji. Filmy kręci na taśmie, a od jakiegoś czasu używa przede wszystkim formatu IMAX.
Jego najnowsze dzieło zbiera naprawdę bardzo pozytywne recenzje i nie mogę się doczekać, aż jutro zasiądę w kinowym fotelu. Zapowiada się rewelacyjne widowisko.


Zapraszam wszystkich do kin!

2

Jan Urbanowicz

Do niedawna każda wolna chwila w kinie, teraz głównie na świeżym powietrzu, siłowni i gdzie tylko się da aktywnie spędzać czas i pokonywać zły cukier. Diabetyk z dobrze wyrównaną chorobą. #aktywniezcukrzycą


2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Jan UrbanowiczAnna Surawska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna Surawska
Gość
Anna Surawska

Byłam dzisiaj w kinie na tym. Świetny film. Niesamowicie przedstawiona groza i beznadziejność, w jakiej znaleźli się żołnierze. Jedynym minusem są postacie. Strasznie płaskie są. Brakuje też bohaterów, do których przywiązałabym się podczas filmu. 7/10

Jan Urbanowicz
Gość

1. Jedną z zalet tego filmu jest to, że tu jest właśnie bardziej zbiorowy bohater, dzięki czemu utożsamić możemy się bardziej z sytuacją i tą grozą, niż tylko z jednym bohaterem.

2. Dla mnie tu była esencja Zimmera. :) Nawet bałem się, że zaraz będą zarzuty, że skopiował sam siebie. Muzyka kapitalna. Budowanie napięcia poprzez muzykę tu było kapitalne i dawno czegoś takiego nie doświadczyłem.

3. Tu zwrócę uwagę na to, że wszyscy, których na tej plaży widzimy – i nie było to raczej garstka, choć 400k nie było – to statyści. Nie było tu tłumów wygenerowanych komputerowo.

4. Gdzie są Niemcy? Kolejną siłą tego filmu jest „niewidzialny” wróg. Bardzo sprytny zabieg. Taka jest też groza wojny, że nie zawsze widzimy tego, kto do nas strzela. To jest film, który bardzo łamie utarte schematy w przedstawianiu wojny w kinie.

Jest GENIALNY! Polecam również zobaczyć go w IMAX :)