iMagazine

Disney odchodzi od Netflixa – będziemy płacić więcej

10/08/2017, 18:45 · · · 7

Rynek telewizyjny, a także giełdowy parkiet żyje wiadomością o zakończeniu współpracy pomiędzy Disney’em a Netflixem. Z perspektywy naszego rynku nie jest to jakaś znacząca wiadomość, a wszystko i tak będzie mocno rozłożone w czasie. Jedno jest pewne powinniśmy szykować portfele.

Ból z powodu odejścia Disney’a od Netflixa przede wszystkim odczują amerykańscy fani animacji. W Stanach Zjednoczonych w usłudze dostępnych jest mnóstwo tytułów tego studia. W Polsce Netflix dopiero dodaje katalog filmów Disney’a i to w dość skromny sposób. Znacznie więcej Disney’owskich pozycji, których jest też z miesiąca na miesiąc coraz więcej pojawia się w usłudze HBO GO. Podobnie sprawa ma się w wielu innych krajach. Niestety wytwórnie same narobiły sobie w przeszłości kłopotów powierzając sprzedaż praw lokalnym czy regionalnym dystrybutorom. W efekcie mamy globalny chaos, jeśli chodzi o to, gdzie, kto i do kiedy posiada prawa do emisji/dystrybucji. Nic też nie zapowiada szybkich zmian, choć globalizacja serwisów VOD powinna na to wskazywać.

Pewne jest jednak, że Disney planuje stworzyć własną dużą platformę VOD. Myliłby się jednak ten, kto myśli, że ten producent to dziś raptem tylko kultowe animacje, czy też nawet Gwiezdne Wojny, to jeszcze Marvel, sporo innych filmów oraz dużo drobnych seriali, do tego własny kanał telewizyjny abc i liczne produkcje lokalne na całym świecie. Treści na start jest naprawdę dużo.

Kluczowe jest jednak, to że Disney nie jest zapewne ostatnim ważnym graczem, który będzie próbował swoich sił w tworzeniu serwisów VOD i to nas jako użytkowników powinno smucić. Wkrótce może bowiem się okazać, że miesięcznie płacimy nawet kilkaset złotych w ramach subskrypcji.

Netflix w 4K to 50 zł, do tego rodzinna chmura Apple Music 30 zł, 200 GB za 12 zł, do tego jeszcze kablówka, office 365, HBO, sam internet, subskrypcja paru magazynów na iPadzie. Już dziś jest tego sporo, a wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach będzie więcej. Oczywiście nikt nam nie każe kupować wszystkiego. Jednak model subskrypcyjny dla użytkownika jest finalnie często bardzo kosztowny, choć „nie boli” tak jak pojedyncze zakupy i daje dużo większą swobodę. Natomiast dla firm jest to źródło stałego przychodu, które zapewnia stabilność i przewidywalność. Dlatego decyzja Disney’a nie powinna nikogo dziwić. Mając marki przynoszące miliardy dolarów, próba zarobienia jeszcze więcej pozbywając się pośredników jest bardzo kusząca.

7

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

Dariusz Gardyński napisał(a):

A mnie to jednak dziwi! Pytanie zasadnicze – co zwalcza piractwo? Wygodniejsza i lepsza usługa za niewielkie pieniądze. Disney o tym zapomniał jak widzę. Jeśli otworzy własny VOD tylko ze swoimi treściami i to jeszcze na wyłączność, to zanim się obejrzy ludzie znów masowo będą ich piracić. Cóż… kapitalizm… Ja tu liczę na integracje nawet TVP z Netflixem, a tu Disney się odłącza Oo. Rykłem śmiechem.

sportpoz napisał(a):

Serio Disney aż tak ceni się, by sprzedawać siebie na wyłączność jako inne medium?

Paweł Okopień napisał(a):

przecież to jeden z najsilniejszych brandów na świecie.
Sam Kubuś Puchatek jest wart miliardy nie wspominając o Gwiezdnych Wojnach

sportpoz napisał(a):

Tego nie kwestionuję. Dziwię się tylko, ze znajda się tacy, którzy będą chcieli oglądać tylko i wyłącznie produkcje Disneya

Łukasz Stanek napisał(a):

Zdziwiłbyś się ile tego mają i jak bardzo różnorodne :)

Paweł napisał(a):

To ja pofantazjuje: Być może Apple szykuje wreszcie porządną usługę apple TV a wyjście Disneya jest jednym z pierwszych kroków? Za chwile możemy mieć VOD od Appla z olbrzymią bazą kilentów i fimów

huczas napisał(a):

trochę chyba fantazja ale nie było by to wcale głupie… brałbym!

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

W archiwum iMag Weekly znajdziecie ponad 500 felietonów, artykułów, recenzji, opisów, przepisów oraz relacji z podróży – w sumie do przeczytania jest ponad 500 tysięcy słów. Wykupienie dostępu do niego jest „dożywotnie” (czyli tak długo jak będzie funkcjonował iMagazine) i wystarczy to zrobić raz. Nasz tygodnik był wydawany do dnia 27/01/2017.

Osoby, które miały wykupioną jakąkolwiek subskrypcję otrzymały pełny dostęp do archiwum.