iMagazine

Łazik Curiosity od pięciu lat przemierza powierzchnię Marsa

14/08/2017, 19:05 · · · 1
fot. NASA/JPL-Caltech

Rankiem 6 sierpnia 2012 roku, na powierzchni Marsa wylądował łazik Curiosity. To właśnie tego dnia pojazd o wymiarach niewielkiego samochodu rozpoczął swoją podróż po Marsie. Curiosity jest zupełnie inny niż wszystkie dotychczasowe łaziki marsjańskie. W przeciwieństwie do nich, nie jest malutkim urządzeniem mogącym robić tylko zdjęcia i działającym na bateriach ładowanych przez panele słoneczne. Curiosity to jeżdżące laboratorium zasilane dzięki 4,8 kg dwutlenku plutonu 238.

Curiosity ma 3 metry długości, 2,8 metra szerokości oraz 2,1 m wysokości i waży 899 kg. Porusza się dzięki sześciu kołom o średnicy 50 cm. Każde z nich posiada niezależny napęd, a przednie i tylne mają specjalne siłowniku umożliwiające skręcanie całego pojazdu. Łazik na płaskim twardym podłożu osiąga prędkość 4 cm na sekundę. Bieżnik kół łazika pozostawia na powierzchni Marsa ślad literując „JPL” (Jet Propulsion Laboratory) w kodzie Morse’a (·— ·–· ·-··). Jet Propulsion Laboratory (Laboratorium Napędu Odrzutowego), to jedno z centrów badawczych NASA, znajduje się w miejscowości Pasadena w stanie Kalifornia. Odpowiada za prowadzenie lotów bezzałogowych dla NASA oraz jest centrum dowodzenia dla misji przeprowadzanych przez NASA w przestrzeni kosmicznej poza strefą przyciągania Ziemi.

Curiosity kontrolowany jest przez jeden z dwóch głównych komputerów. Mogą one działać zamiennie. W danym czasie działa tylko jeden z nich. Dzięki temu łazik jest dodatkowo zabezpieczony przed awarią sprzętową. Każdy z głównych komputerów wyposażony jest w procesor PowerPC 750 (znane z PowerBooków G3 czy iMaców G3) taktowanych na 200 MHz. Każdy z komputerów łazika Curiosity posiada 2 GB pamięci flash, 256 megabajtów pamięci DRAM i 256 kilobajtów pamięci EEPROM (tylko do odczytu). Od 2013 Curiosity działa pod kontrolą drugiego komputera głównego, a pierwszy pełni rolę kopi zapasowej. Stało się tak, ponieważ w pierwszym z nich wykryto błąd pamięci.

Curiosity w ciągu swoich ponad 1830 dni na Marsie dokonał 15 odwiertów skalnych. Wykonał w tym czasie również ponad 200 000 zdjęć oraz potwierdził, że na powierzchni Marsa znajduje się woda w stanie stałym. Badania geologiczne, które przeprowadził łazik Curiosity potwierdził również, że w przeszłości na Marsie istniało wiele rzek i jezior.

W czasie swojej podróży po powierzchni Czerwonej Planetu, Curiosity uszkodził sobie nieznacznie koła. Zawieszenie łazika pozwala na pokonywanie przeszkód wielkości kół, ale okazało się, że takie przeszkody źle wpływają na bieżnik oraz koła. Dlatego w 2013 roku, NASA postanowiła wgrać aktualizację do oprogramowania łazika.1 Aktualizacja numer 11 (w czasie lądowania na Marsie, Curiosity miał oprogramowanie w wersji 8) poprawiła planowanie trasy oraz pokonywanie przeszkód przez pojazd. Dzięki temu uniknięto dalszych uszkodzeń kół Curiosity.

Polska firma ma również wkład w powstanie Curiosity. VIGO System S.A. z Ożarowa Mazowieckiego zbudowała niechłodzone detektory na podczerwień MCT. Zostały one zastosowane w spektrometrze laserowym zaprojektowanym do zbierania informacji o środowisku panującym na Marsie.

Curiosity jest również wyposażone w system kamer umożliwiających wykonywanie zdjęć w rozdzielczości 1600×1200 oraz nagrywanie wideo 720p przy 10 klatkach na sekundę. Na dzień dzisiejszy przeciętny smartfon bije na głowę te wyniki, ale to kamera z 2011 roku (czasy iPhone’a 4S). W dodatku musiała być dobrze przetestowana i przetrwać drogę na Marsa oraz zmienne, ciężkie warunki panujące na Czerwonej Planecie. Dokładne informacje na temat urządzeń znajdujących się w łaziku Curiosity oraz badań, które przeprowadzają znajdziecie na wikipedii, we wpisie o łaziku Curiosity.

Planowany jest już następna Curiosity. Nie ma jeszcze swojej nazwy, roboczo mówię o nim Mars 2020, bo właśnie w lipcu 2020 roku powinien wystartować z Ziemi. Nowy łazik ma mieć jeszcze lepszy system kamer oraz o wiele bardziej precyzyjne przyrządy pomiarowe. Tymczasem wciąż możemy oglądać fenomenalne panoramy Marsa wykonywane przez Curiosity.

  1. coś dla Norberta…

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.


Dodaj komentarz

Sebastian Bagiński napisał(a):

Bardzo ciekawy artykuł, dzięki!

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK