iMagazine

TP-Link Deco M5 – pierwsze wrażenia z WiFi Mesh

22/08/2017, 11:42 · · · 13

Wreszcie w domu śmiga mi sieć bezprzewodowa tak jak powinna. Co prawda wbrew zapewnieniom producenta są jeszcze białe plamy, ale jest sukces! Od piątku korzystam z TP-Link Deco M5 – czas na pierwsze wrażenia z nowego podejścia do domowego Wi-Fi.

Z domowym Wi-Fi jest dobrze, gdy mamy niewielkie mieszkanie, sąsiedzi nie zakłócają naszej sieci, albo rozstawimy w całym domu reaptery sygnału, konfiguracja przejdzie gładko i nic prędzej, czy później się nie rozwali. To, że da się tak zrobić to wiem, słyszałem, że u kogoś się udało. Niestety praktyka swoje, a codzienność swoje. Ostatnie dwa tygodnie walczyłem z siecią bazując na routerze LTE TP-Link Archer MR200, TL-WE810N oraz Archer C9. Efekt był mizerny niestety, komunikacja urządzeń zawodziła, zasięg nie docierał tam, gdzie powinien. Myślałem o wzmacniaczu sygnału innych reapeterach sygnału.

Finalnie redakcyjni koledzy na Slacku poradzili spróbowania czegoś z Wi-Fi Mesh. Szybka lektura i wiedziałem, że to jest to! Po chwili złapałem się za głowę i z bólem spojrzałem na kartę kredytową. Niestety większość rozwiązań jest cholernie droga. W pewnym momencie napaliłem się na Google Wi-Fi. Stwierdziłem, że raz można zaufać Google. Na szczęście Wojtek Pietrusiewicz natychmiast mnie od tej myśli odwiódł. Znając wieczną betę Google i ich skłonność do porzucania projektów, była to słuszna decyzja. W dodatku też oszczędziłem kilkadziesiąt euro (to właśnie w tej walucie dokonywałem zakupu). W środę zdecydowałem się na zakup TP-Link Deco M5, którego w Polsce jeszcze na większości sklepowych półek nie uświadczymy. W Komputroniku był przez chwilę ponoć dostępny, ale i tak ponad 200 zł drożej niż z Amazon.de. Oczywiście przesyłka z niemieckiego Amazonu dotarła w piątek, kurierem DHL z magazynu pod Wrocławiem. To nie jest tani sprzęt, ale za wygodę warto płacić, a prawdopodobnie Apple do oferowania routerów własnej produkcji już nie wróci. Za 200 zł więcej niż AirPort Extreme możemy mieć sieć WiFi w całym domu bez znaczących spadków prędkości w większości miejsc.

O tym, że Deco od TP-Link to zupełnie nowa klasa produktów świadczy opakowanie. Zdecydowanie bardziej smartfonowe i premium względem standardowych routerów. Po otworzeniu solidnego kartonu witają nas trzy okrągłe urządzenia oraz informacja o konieczności pobrania aplikacji z App Store lub Google Play. Pod spodem znajdziemy jeszcze jeden przewód Ethernetowy oraz trzy ładowarki na USB-C. Przez ten port ładowane są urządzenia, co też jest novum w świecie routerów.

Zanim podepniemy urządzenia do sieci odpalamy aplikację i w niej musimy założyć swoje konto, aby uzyskać TP-Link ID, które pozwoli nam również zdalnie na zarządzanie domową siecią. Login ten użytkować można również przy urządzeniach Smart Home TP-Linka. Później przechodzimy do procesu konfiguracji. Odłączamy nasz obecny router, czy modem internetowy i podłączamy do niego jedno z urządzeń Deco. Następnie włączamy zasilanie dla obu sprzętów. Po znalezieniu połączenia internetowego przez Deco, przystępujemy do konfiguracji nowej sieci Wi-Fi. Wystarczy nazwa sieci i hasło, a później pozostaje ustawić kolejne Deco w domu. Po paru minutach mamy sieć bezprzewodową w całym domu. Niestety 400 m2 zasięgu obiecywane przez TP-Link to raczej marketing i sytuacja możliwa w idealnych warunkach. Przy moich ścianach zasięg jest dużo mniejszy, ale z powodzeniem udało się otrzymać zasięg praktycznie wszędzie.

Co zyskałem dzięki Deco? Zdecydowanie stabilniejszą sieć, urządzenia sieciowe, które są małe i nie szpecą. Główny router i Deco wylądowały w miejscu, gdzie nikt nie będzie zaglądał, a kolejny znalazł się w szafce RTV. Zyskałem też sporą możliwość łatwego podglądania stanu sieci i urządzeń korzystających z niej. Ciekawe opcje docenią szczególnie rodzice mogący ograniczać dostęp do internetu czasowo na urządzeniach swoich najmłodszych albo w wygodny sposób kontrolować dostęp do treści. Można też ustawiać priorytet ruchu. Wszystko z poziomu intuicyjnej aplikacji na telefon. Przy czym zaawansowani użytkownicy raczej będą zawiedzeni brakiem szczegółowych ustawień. W większości przypadków nie pozbędziemy się modemu.

Deco jak i inne urządzenia Wi-Fi Mesh, to ludzkie podejście do tematu internetu. Aplikacja jeszcze co prawda nie została spolszczona, ale większość powinna sobie dać z nią radę. Zrobienie sieci w całym domu nie wymaga tutaj żadnej specjalistycznej wiedzy. Mój początek przygody z Deco uznaje za udany, mam nadzieje, że nie zawiodę się na tym rozwiązaniu. Teraz pozostaje mi czekać na światłowód w okolicy, bo zasilanie całej domowej sieci LTE na dłuższą mete się nie sprawdza.

13

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko