Jaki telewizor wybrać? Wrzesień 2017

12/09/2017, 10:40 · · · 8

Topniejące ceny telewizorów OLED sprawiają, że telewizory wykonane w tej technologii są coraz bardziej godne polecenia. Jednocześnie spadek cen w przeciągu pół roku może mocno odstraszać od nabycia tego telewizora. Osobiście wciąż wybrałbym LCD, a decyzje tą motywuje trzema czynnikami.

Po targach IFA mamy pełny obraz rynku do wiosny przyszłego roku. Dopiero w Las Vegas poznamy kolejne telewizory o których będę mówił kolejny rok. Zanim jednak trafią na sklepowe półki to przed nami przynajmniej 7 miesięcy z obecnymi modelami na rynku. Na szczegółowym warsztacie miałem takie telewizory OLED jak Panasonic EZ1000 i Sony A1, z telewizorów QLED były to Q7F, Q8C, Q9, natomiast ze standardowych LCD modele MU9002, Sony XE90, Sony XE93, a także przyjrzałem się uważnie Panasonicowi EX780 oraz wielu modelom Philipsa. Resztę tegorocznych telewizorów znam ze sklepowych półek, targów oraz bazuję na wiedzy innych i informacjach ze specyfikacji technicznych. Po raz kolejny więc staram się odpowiedzieć co wybrać i dlaczego.

Po pierwsze zdecydowanie nie neguje technolgii OLED jak to robiłem jeszcze rok temu. Przemawiają za tym dwa fakty – szerszy wybór modeli oraz znaczący spadek cen. To sprawia, że kupno telewizora OLED nie jest już totalnym absurdem. Bogata oferta OLED od LG została uzupełniona o produkty Bang&Olufsen, Loewe, Toshiba, Sony, Philips i Panasonic. Wszędzie kryje się matryca LG.Display, ale jest ona podrasowana albo wyglądem, albo procesorami obrazu, albo innymi dodatkami. Na korzyść Philipsa i modelu POS9002 przemawia na przykład atrakcyjna cena poniżej 9 tysięcy złotych za wariant 55-calowy i podświetlanie Ambilight, za Panasonikiem EZ1000 fenomenalna jakość obrazu, za modele LG W7 design i sam koncept tego telewizora. Nadal jednak twierdzę, że telewizory OLED nie są tak uniwersalne jak telewizory LCD i płacimy za nową technologię oraz fantastyczną czerń. Pytanie, czy zwykły „oglądacz” filmów będzie na to aż tak zwracał uwagę, by dopłacić.

Zwróćmy jednak uwagę na spadek cen telewizorów OLED od kwietnia/maja do dnia dzisiejszego:

  • LG B7 55 cali było 12999 zł jest 8825 zł
  • LG B7 65 cali było 20999 zł jest 13854 zł
  • LG E7 65 cali było 25999 zł jest 20910 zł
  • LG W7 65 cali było 34999 zł jest 27490 zł
  • Panasonic EZ1000 65 cali było 28999 zł jest 22956 zł
  • Sony A1 65 cali było 24999zł jest 19978 zł

Różnice w cenach są znaczące i należy spodziewać się dalszych obniżek w najbliższym czasie. Dlatego obawiam się, że zakup OLED będzie szczególnie atrakcyjny w pierwszej połowie przyszłego roku. Jeśli uwielbiacie oglądać filmy w referencyjnych kinowych warunkach, macie odpowiednie zasoby pieniężne i nie będziecie przeklinać za trzy miesiące, że mogliście kupić ten sam telewizor o 5 tysięcy złotych taniej to kupujcie go już dziś. Moi faworyci to LG B7 oraz W7, EZ1000 i A1 wszystkie naprawdę rewelacyjne, a kluczem do ostatecznej decyzji jest raczej design i cena niż faktyczne różnice w jakości obrazu.

Różnice w topowych telewizorach LCD również są znaczące, choć nie aż tak drastyczne;

  • Samsung QLED Q7 55 cali było 8999 zł jest 6385 zł
  • Samsung QLED Q7 65 cali było 11999 zł jest 9345 zł
  • Sony XE90 55 cali było 6999 zł jest 5955 zł
  • Sony XE90 65 cali było 10999 zł jest 8923 zł

Samsung Q7 staniał o prawie 3 tysiące złotych i uważam, że jest to słuszna korekta cen w tym przypadku. Ekrany QLED mają kilka fajnych rozwiązań, ale trudno mówić o ich przełomowości. To dopracowane telewizory LCD wykorzystujące kropkę kwantową. To, za co płacimy, to design, wygodny one connect ze światłowodowym przewodem, czy wreszcie Smart TV.

Uwielbiam topowe telewizory, ale przy codziennym użytkowaniu zdecydowanie wygrywa zdrowy rozsądek. Dlatego moje rekomendacje odbiegają od referencyjnych modeli i skupiają się na urządzeniach oferujących wysoką jakośc obrazu w rozsądnej cenie. Mam trzech faworytów w tej kategorii. Jest to Panasonic EX780 dla tych, którzy chcą mieć praktycznie sam ekran, Sony XE90 dla tych, którzy cenią sobie tylne podświetlanie, podoba im się Android TV oraz Samsung MU7002 dla tych, którzy szukają najbardziej uniwersalnego telewizora. MU7002 jest moim faworytem ma 120 Hz matrycę, potrafi ukazać efekt HDR i ma świetnego Smarta łącznie z przystawką One Connect co znacząco ułatwia korzystanie z telewizora, gdy jest powieszony na ścianie. Kluczowe we wszystkich tych telewizorach są ceny i dostępność także wariantu 75-calowego, który jest tańszy znacząco od topowych OLEDów w wersji 65 cali. O to jak aktualnie kształtują się ceny tych modeli

  • Panasonic EX780
    58 cali 5995 zł
    65 cali 8265 zł
    75 cali 15759 zł
  • Sony XE90
    55 cali 5955 zł
    65 cali 8923 zł
    75 cali 18344 zł
  • Samsung MU7002
    55 cali 4499 zł
    65 cali 6734 zł
    75 cali 10 999 zł

Zakup nowego telewizora powinien wiązać się z przemyślaną decyzją. To sprzęt, który kupujemy na lata. Z góry zaznaczam, że Smart TV będzie aktualny z pewnością krócej niż żywotność samego ekranu. Jednak nie można o tym parametrze zapominać. Dlatego właśnie kupując dziś telewizor do salonu w dużym mieszkaniu wybrałbym ekran 75-calowy LCD. W mniejszych mieszkaniach zdecydowałbym się na 65 i tutaj już osobiste preferencje i budżet mszą decydować, czy ma to być LCD, czy też OLED.



8

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko