Nie kupię iPhone 8… to będzie pierwszy iPhone, którego nie kupię – w dniu premiery

13/09/2017, 21:34 · · 37

Dominik nie kupi iPhone X, bo jest za drogi, Wojtek nie kupi, bo dużo argumentów, których nie do końca rozumiem, a jednym z nich też jest cena. W tym miejscu zupełnie pomijam fakt, że jeden i drugi kupi, ale to na ten moment nieistotne.

Ja jak deklarowałem, kupiłbym X, nawet gdyby kosztował 10k zł, ale wiadomo ja, muszę. Nie tylko dlatego, że muszę, ja po prostu bardzo czekałem na ten model. I jak rozejrzę się po moim otoczeniu to nie tylko ja. Wśród swoich współpracowników uchodzę za geeka Applowego, więc zaraz po premierach nowych produktów spływa do mnie dużo pytań o nowy model. Tak dużego zainteresowania nowym modelem dawno nie pamiętam. Różni znajomi pisali do mnie do późnej nocy z pytanie, kiedy będzie w Polsce i jak ktoś dobrze na Twitterze zauważył, najpierw pytali o daty, a potem o cenę. Oczywiście grupa moich znajomych nie może być wyznacznikiem dla całego rynku, ale myślę, że dużo jej bliżej do średniej Europejskiej niż do Polskiej. Może i iPhone X w Polsce nie będzie się dobrze sprzedawał, w końcu wydać prawie dwie średnie krajowe, czyli ponad 15% rocznych zarobków na smarthone’a to naprawdę sporo. Ale już w Niemczech czy Wielkiej Brytanii iPhone X będzie kosztował tyle, co pół średniej krajowej. W USA iPhone’a X można kupić za 75% pensji minimalnej. To już robi naprawdę dużo mniejsze wrażenie. Typowy Amerykanin, idąc do sklepu po nowego iPhone’a, może wydać 700$ na model 8 lub o 300$ więcej na model X. Który wybierze? Jestem pewien, że X.

Wybierze go, bo to zupełnie nowy iPhone, największą zmiana od czasu pierwszego modelu. Usunięcie przycisku Home z iPhone’ach to jak zastąpienie tego niewygodnego czegoś czerwonego pośrodku klawiatury w laptopach IBM touchpadem. Zmiana ogromna, na ten moment nie wiem, czy dobra, czy zła, wiem, że ogromna. Co więcej, to zmiana typowo w stylu Steve’a Jobsa, przecież to on bym mistrzem w zmniejszaniu ilości elementów, to on skasował dwa przyciski na myszy. Myślę, że byłby dumny z usunięcia Home. Pewnie byłby mniej dumny z jednego z szefów firmy udających gadającą kupę, ale to temat na inny artykuł.

Ludzi ciągnie do nowości, ciągnie do zmian. Apple pokazując iPhone X, daje im tę zmianę. Nowa bryła wykona w całości ze szkła. Zupełnie nowy ekran OLED, wypełniający ekran tam mocno jak się tylko da. Daje bezprzewodowe ładowanie, co z tego, że to nie nowość na rynku, dla klientów Apple, który są wierni firmie, która ich nie zawiodła jeszcze żadnym produktem to nowość, bo oni nawet nie patrzą na nowe Samsungi no, chyba że się boją o bezpieczeństwo w samolocie. Rozpoznawanie twarzy Face ID to zaś totalna nowość, bo nie oszukujmy się rozpoznawanie twarzy w innych smartphonach, które dawało się oszukiwać pokazując zdjęcie, to był jakiś smutny żart. Apple jak to Apple jak coś miało zrobić, to zrobiło to dobrze, a wpadka z nie rozpoznaniem twarzy na konferencji tylko to potwierdza. Chyba nie ma osoby, której czasem nie zadziałało odblokowanie telefonu odciskiem palca.

Tych nowości w X jest zaś jeszcze więcej, to zupełnie nowy rozdział w historii iPhone’a. I można narzekać, że nie jest rewolucyjny, ale powtarzam to, jak mantrę, „a co miał być trójkątny lub w kształcie serduszka”. W tej chwili technologia baterii w znacznym stopniu blokuje rozwój telefonów i do czasu, gdy jakaś firma nie posiądzie nowej technologii baterii, nic wielkiego w smartphonach się nie zmieni. iPhone X to największa zmiana, na jaką mogliśmy liczyć i zostanie przez klientów doceniona.

W tym roku pierwszy raz nowy iPhone będzie dostępny tego samego dnia na świecie co i w Polsce. To jest dobra zmiana, a że jak na polskie warunki jest szalenie drogi, to niestety nie jest wina Apple, a winnych trzeba szukać na Wiejskiej, a nie w Cupertino.



37

Norbert Cała

Jedno słowo - Geek.

norbertcala