iMagazine

A może iPhone 8 o pojemności 64 GB zamiast iPhone’a 7 128 GB ma jednak sens?

14/09/2017, 12:32 · · · 39

Wczoraj pisałem o tym dlaczego nie kupię iPhone’a X ani 8. Stoi za tym w sumie więcej powodów niż podałem, ale wczoraj wieczorem i dzisiaj rano parę osób zwróciło moją uwagę na pewną kwestię.

iPhone 7 Plus mam w wersji 128 GB, ponieważ mój iCloud Photo Library zajmuje blisko 200 GB (oryginały), a na iPadzie 128 GB zajmuje mi około 90-100 GB („miniaturki”). Korzystam z opcji „optimise storage” co oznacza, że iPad nie trzyma oryginałów, a jedynie dociąga jest z internetu, gdy je potrzebuję. To ma dla mnie sens. Odkąd mam iPhone’a o pojemności 128 GB, to biblioteka iClouda na nim również waha się w rejonie 90-100 GB, stąd moje założenie, że potrzebuję koniecznie przynajmniej 120 GB przestrzeni na swoje rzeczy.

Wygląda jednak na to, że tak nie jest.

Biblioteka Jana zajmuje jedynie 15 GB, a w iCloudzie ma 650 GB. Wynika zatem z tego, że mój iPad i iPhone po prostu trzyma więcej zdjęć w wyższych rozdzielczościach niż Jana, co jest logiczne – skoro ma miejsce, to je wykorzystuje, a jak jest potrzebne, to iOS je automatycznie zwalnia. To oznacza, że powinienem się z powodzeniem zmieścić w 64 GB.

iPhone 7 w wersji 128 GB, po obniżce cen, kosztuje 3229 PLN. 32-ka za 2729 odpada – to stanowczo za mało. iPhone 8 64 GB kosztuje 3479 PLN, czyli jest o 250 złotych droższy, a ma na wyposażeniu większą matrycę od aparatu (muszę o tym doczytać) i nowszy SoC – A11 Bionic. Niestety trzyma dokładnie tyle samo na baterii, co model z zeszłego roku, co mnie dziwi, bo A11 jest rzekomo bardziej oszczędny, a nic innego się nie zmieniło…

Idąc tym tropem i pamiętając o mojej granicy 4000 PLN za smartfona, spokojnie mieszczę się również z iPhonem 8 Plus, który kosztuje 3979 PLN w wersji 64 GB.

Mam jednak następujące wątpliwości i pytania, sam do siebie…

  • Chcę zmienić 7 Plusa na 7, bo denerwuje mnie duży rozmiar.
  • Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że będzie mi brakowało teleobiektywu i trybu portretowego – korzystam z nich często.
  • Będzie mi też brakowało dodatkowych godzin pracy na jednym ładowaniu – to jedna z niewielu elementów Plusa, który cenię.
  • Może mi też brakować większej klawiatury, na której wygodniej się pisze, a moje starzejące się oczy zapewne też docenią, że na większym ekranie wygodniej się czyta (Twittera i WWW).
  • iPhone X łączy mały rozmiar z dwoma obiektywami – teoretycznie optymalne rozwiązanie dla mnie, ponieważ mogę mieć i rybkę, i akwarium, Niestety czas pracy na baterii jest gorszy niż w Plusach.
  • Wyznaję zasadę, że jak kupować, to lepiej nowszą technologię.
  • Nie zapłacę 4979 PLN za iPhone’a X.
  • iPhone X nie ma ProMotion – za rok lub dwa już pewnie będzie miał.

Wynika z tego, że jedyne logiczne rozwiązania są następujące:

  • Nie wymieniać iPhone’a 7 Plus na 7.
  • Nie wymieniać iPhone’a 7 Plus na 8.
  • Nie wymieniać iPhone’a 7 Plus na 8 Plus.
  • Nie kupować iPhone’a X w Polsce.
  • Czekać kolejny rok lub dwa na Pro Motion.

Bardziej zwariowana alternatywa to:

  • Polecieć do USA na weekend i przywieźć go sobie za mniej niż 4000 PLN, przy okazji odwiedzając Disney World.

PS. Oto idealny przykład problemów pierwszego świata.


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

Lakers napisał(a):

Jakbym swoje myśli czytał :)

Zbyszek napisał(a):

4979 zł – 23% – 19% i jest taniej niż weekend w USA. Chyba że firma nie przynosi dochodu to nie ma z czego odliczać.

Kuba (@kubelekk) napisał(a):

Możesz przybliżyć temat tych odliczeń? 23% to VAT, a skąd te 19% (rozumiem, ze od pozostałej kwoty)?

nopain napisał(a):

Jak już dzisiaj donoszą serwisy, zmniejszono pojemności baterii w 8 i 8PLUS (1821 i 2675 mAh), dlatego czasy są te same co 7ki.
A co do obiektywów (tele, zoom,wide)- może lepiej kupić sobie komplet nakładanych? Dają radę.

Mam nakładane w szóstce+ i nie mogę się doczekać, aż tele będę miał na stałe w telefonie.

Janusz napisał(a):

Kup 8 64, ja jeśli to zrobię to pewnie właśnie to, mam 7 128 i widzę ze wszystko co mam zajmuje mi 40 GB .
Jeśli polecisz do USA to lepiej uważaj , kolega przyleciał do Monachium z NY i przechodząc z terminalu na terminal zatrzymał go urzędnik celny, po sprawdzeniu torby sprawdził kieszenie i po znalezieniu Iphona 7plus (było to jesienią 2016r.) sprawdził w systemie i stwierdził ze to nowy telefon , no skończyło się poważnymi problemami , zarzut niezgłoszenia towaru do odprawy i usłyszał ze jest to wykroczenie przeciwko systemowi podatkowemu UE , strawa trafiła do sądu , wyrok – grzywna kilkaset eur , tak wiec trzeba uważać , myśle , ze obywatel innego państwa nie musiałby się tlmaczyc , Polak niestety musiał się poddać karze…

Whiskyb napisał(a):

Ja dlatego latam prosto do Warszawy.

Michał Szymkowiak napisał(a):

Czy na maku optymalizacja zdjęć również tak działa jak na iPhone? Jak to włączyć- biblioteka zdjęć iCloud włączona a w zakładce ustawień backupu iCloud biblioteka zdjęć wyłączona?

koko napisał(a):

Działa identycznie.

Michał Szymkowiak napisał(a):

Włączyć trzeba to tak jak pisałem czyli biblioteka zdjęć icloud- on a zdjęcia jako element kopii zapasowej off?

Michał Szymkowiak napisał(a):

Kopi zapasowej iPhone do iCloud oczywiście.

tooo napisał(a):

ten mac>pamięć masowa>zarządzaj.

koko napisał(a):

Trochę jestem w szoku, że redaktorzy iMagazine nie wiedzieli, jak działa optymalizacja pamieci przy połaczeniu z iCloud i odkrywają to dopiero teraz ;)
Ja celowo kupiłem 7 32 GB bo przeciez i ta wszystko dynamicznie łączy się z iCloud i system dba, żeby zawsze było wolne 1-2 GB pamięci.

Sportpoz napisał(a):

No właśnie… Sam jestem ciekaw jak to działa kiedy ktoś ma mniejszą ilość pamięci w iPhonie, niż konto w iCloud (zakładając iPhone 16GB lub 32 GB), a w iCloud trzyma zdjęcia np. 30-50 GB. Ma ktoś takie doświadczenia?

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Jak miałem iCPP w rejonie 50 GB to zajmowało mi 16 GB na tel.

tooo napisał(a):

Działą idealnie. W bibliotece masz wszystkie zdjecia, a w razie potzreby, tzn. powiększenia miniaturki doczytuje sie błyskawicznie z iCloud.

Łukasz Dorosz napisał(a):

Jak zrobić fizyczny backup tej bilbioteki ?

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Oczywiście że wiedzą, ale 190 GB mam od niedawna tam, a 128 GB w iP od dwóch lat, więc nie wiem ile zajmuje w najmniejszej konfiguracji.

koko napisał(a):

Zarówno ty, jak i Dominik panikowaliście z powodu 64 GB. ;) Większa pamięć przyda sie tylko w sytuacji, kiedy jesteś w dzungli, albo na Antarktydzie. Jeżeli większość czasu jesteś podpięty pod WIFI to kupno droższej wersji jest wywalaniem kasy w błoto.

Adam Brzęcki napisał(a):

Dobrze, że biedni studenci nie mają takich problemów :D

ses napisał(a):

Czyli zagadka brzmi: W jakim kraju Wojtek kupi iPhona X :)

iD4Ru73K napisał(a):

Oszczędzasz kilka stówek na iPhone X, a wywalisz ze 4 koła na bilety lotnicze? Dolicz do tego żarcie, spanie i imprezy. Na koniec w Warszawie na lotnisku pan celnik poprosi o dowód zakupu iPhone (palcem nie są robieni) i zaprosi do opłacenia VAT.

Otrzyj łzy, przestań oglądać każdą złotówkę, bo z 5 koła które wydałbyś w Polsce na iPX (2 lata rękojmi na ulicy nie leży) zrobi się 10 tysi. Wiem to po sobie dlatego jak wchodzę do centrum handlowego to omijam szerokim łukiem resellerów. Niby wchodzę po jakieś duperele, a wychodzę z kolejnym iPadem, zegarkiem lub telefonem dla kogoś w rodzinie :D

Ja już chyba się poddałem i kupie X 256. Walka trwała jedną noc i jeden dzień. Kilka godzin w robocie posiedzi się dłużej, odkuje :D

Zamiast kupować 2TB iCloud za 4 dychy miesięcznie polecam raz, a dobrze wywalić kasę na NAS. QNAP/Synology są przystępne, będziesz miał własną, nieograniczoną chmurę z dostępem do wszystkich plików na iDevices bez względu na to gdzie jesteś. Warunek – internet, ale mam XXI wiek :D

koko napisał(a):

to nie takie proste, bo synology nie będzie pokazywało zdjęć w aplikacji „zdjęcia.”

iD4Ru73K napisał(a):

Jaka to różnica czy na iPhonie klikam zdjęcia czy ikonę Qnapa? Po 3 sec wyświetla się milion fotek.

whiskyb napisał(a):

Mnie się nigdy nie spytał nikt o żaden dowód zakupu, a pozatym czemu on miałby takowy mieć? Jesli mi sie zdarza miec dwa telefony jak lecę do polski, to przeważnie w jeden idzie Polska karta w drugi amerykańska, obie rzeczy mojego prywatnego użytku.

Janusz napisał(a):

To proste było, wyleciał do Stanów w marcu, wrócił w listopadzie, premiera iph7 plus we wrześniu , wiec nie mógł z nim wylecieć z Polski, żadne tłumaczenie ze dostał od rodziny itd nie interesują ich, bo stał się posiadaczem tel będąc tam a wracając powinien był zgłosić wg uc nie będąc pytanym , interpretacja jest prosta , przekraczasz granice Unii masz obowiązek natychmiast zgłosisz każdy zakup lub prezent powyżej 170 eur. Koniec tematu, nie dokonał tego i jest problem .

Janusz napisał(a):

Żeby było śmieszniej tel nie był w pudełku , był z odtworzonym z chmury z kopii zapasowej systemem z poprzedniego iphona , nie było dow. zakupu. Wpisał sobie w systemie nr seryjny i wyszło kiedy kupiony, cenę wzięli z cennika niemieckiego AS i wyliczyli stawkę vatu i inne bajery plus kara i zrobił się drugi tel w formie opłat .

iD4Ru73K napisał(a):

Twoim psim obowiązkiem po przylocie z USA do UE jest udowodnić celnikowi w trakcie kontroli, że elektronika którą posiadasz przy sobie była już wcześniej w Twoim posiadaniu przed wylotem do Stanów czyli kupiona w UE. Robi się to w specjalnych okienkach. Wyjątkiem jest gdy posiadasz obywatelstwo lub wizę. W przeciwnym razie wychodzisz na zwykłego turystę, który poleciał do USA na weekend i przy okazji kupił sobie elektronikę omijając VAT, który w UE jest bezwględnie obowiązkowy. Jeśli Tobie celnik odpuści to odpuściłby biznesmenowi, który elektronikę kupuje na palety i robi z tego interes życia. W UE obowiązują podatki. Oczywiście nie musisz się tłumaczyć celnikowi, na polskich lotniskach max kara to 5000 zł. Z łapanką jest loteria i zależy od humoru celnika, bo każdy wie co przewozisz. Jeśli masz pecha i faktycznie pójechaleś do USA, aby zaoszczędzić 23% i nie wykręcisz się z tego, że na stałe mieszkasz w USA, to zaplacisz jak za zboże i jeszcze przeprosisz pana w mundurze.

whiskyb napisał(a):

Mam Amerykański paszport, Kanadyjski również, jednak obowiązkiem jest okazać Polski więc tylko taki okazywałem jeśli była potrzeba. Ale dobrze wiedzieć, już raz wysłałem rodziców do Polski z nowymi telefonami raz.

Wojtek Pietrusiewicz napisał(a):

Ostatnio były po 800 zeta.

NiLok napisał(a):

„Niestety trzyma dokładnie tyle samo na baterii, co model z zeszłego roku, co mnie dziwi, bo A11 jest rzekomo bardziej oszczędny, a nic innego się nie zmieniło…”

Podobno jest mniejsza bateria – iPhone 8 ma 1821 mAh, a siódemka 1960 mAh.

Łukasz Dorosz napisał(a):

Mam podejrzenie że skrócili życie na baterii aby X mógł być lepszy od 8 i żeby nie był za dużo gorszy od 8 Plus. Bateria to na razie mój nawiększy ? przed zakupem iPX.

Janusz napisał(a):

A jak w IPh X zrobić zrzut z ekranu?

Janusz napisał(a):

Już wiem , zrzut ekranu w iPhonie X robimy wciskając power i volume + 😃

NiLok napisał(a):

już się bałem, że trzeba mrugnąć dwa razy lewym okiem i raz prawym… ;)

Janusz napisał(a):

Jeśli ktoś chce wybrać się po tel to warto do Szwajcarii -iPhone X 256 cena ok 5170zł ! IPhone 8 64- 3125zł,
Tam VAT wynosi 8% i tu już wygrywamy . Od 7 lat tam kupuje , w Zurichu są 2 Apple Store , można się pokusić , byle nie w dniu premiery , bo tam zawsze stoi ok tysiąca chętnych.

crisp napisał(a):

Jeżeli często jeździsz do Szwajcarii a jestes z Polski to możesz kupować na zasadach tax-free i wtedy będziesz mogl odzyskac te 8%. Ponadto, sprzet apple jest do kupienia nie tylko w apple storze, tylko również w lokalnych sieciach które maja zazwyczaj lepsze ceny.

Ola napisał(a):

Mam krótkie pytanie-czy iPhony kupione w us działają w pl bez problemu?