iMagazine

Szybkie ładowanie według Apple’a – to ponury żart z naszych portfeli

26/09/2017, 11:26 · · · 22

Apple to dla mnie firma, która stara się spełniać oczekiwania klienta, wierzę, że są tam ludzie, którzy oprócz zysków rzeczywiście widzą też drugą osobę. Cwaniactwo firmy, pazerność i spoglądanie wyłącznie na excela nie zna granic. Tylko w tak delikatnych słowach można wytłumaczyć politykę firmy odnośnie wyposażenia iPhone’ów w ładowarki.

W pudełku z iPhone 8, iPhone 8 Plus oraz prawdopodobnie iPhone X znajdziemy na rynku europejskim standardową płaską ładowarkę i kabel USB–Lightning. Jednocześnie, aby skorzystać z funkcji szybkiego ładowania do 50% akumulatora w 30 minut potrzebujemy sięgnąć po przewód USB-C na Lightning oraz zasilacz USB-C z MacBooka o mocy 29W, 61W lub 87W, ewentualnie o odpowiedni kompatybilny zasilacz USB-C. Posiłkując się akcesoriami Apple oznacza to wydatek minimum 378 złotych. Tak 378 złotych za ładowarkę! Za tyle złotych można kupić smartfon Manty 1.

Nie mam problemu z żądaniem opłat za dodatkowe akcesoria, za części wymienne. Mam jednak problem z promowaniem pewnej funkcji i robienie z niej jednego z atutów urządzenia, a następnie dostarczanie produktu z wybrakowanym wyposażeniem. Rozumiem takie wybiegi u dealerów samochodowych, którzy relatywnie tanio sprzedają niektóre modele, a później starają się to nadrobić wysokimi cenami akcesoriów, serwisu itd.

Apple przegina. Jest to totalny brak klasy. Niestety na razie mało kto podnosi wrzawę na ten temat i nie należy się spodziewać zmiany decyzji jak to miało miejsce w przypadku akcesoriów dla MacBooków Pro w roku ubiegłym.

  1. Nie polecam
22

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

22
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
MichałMariuszMiLWolf84Jot Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sportpoz
Gość

Paweł, masz rację, ale nie do końca… Robiłem testy szybkości ładowania swojego iPhona 7 standardową ładowarką z pudełka i… w 30 minut ładuje 49%… Później jest wolniej, ale serio – pierwsze pół godziny mam naładowany telefon do połowy.

tomoman (@tomoman)
Gość

Miałem podobny problem z drugą ładowarką do MacBooka Pro – nie lubię rozłączać w pracy kabli i układać ich na nowo. Rozwiązanie – za 100 można kupić ładowarkę do Nintendo Switch na USB-C. Jest wolniejsza, ale pozwala normalnie pracować i ładować komputer.

Heniek
Gość
Heniek

Po pierwsze Apple wcale nie promuje tej funkcji. Informacje o niej można odnaleźć zakopaną w porownywarce ostatnich modeli iPhonie. Po drugie iPad Pro, który również wspiera szybkie ładowanie również nie posiada szybkiej ładowarki w pudełku i nikt z tego powodu nie pisze artykułów.

Moridin
Gość

Ja pisałem. 🙃

@pcstud
Gość

komuś może wpadła w oko jakaś zgrabna ładowarka zastępcza dla MBP15? ta do Nitendo niestety zbyt mała się wydaje

Tomasz2D
Gość
Tomasz2D

Ładowarka to rodzaj maszyny budowlanej lub urządzenie elektroniczne do ładowania akumulatorów (np, paluszków AA). To co używamy do telefonów to zasilacze, a nie ładowarki. Zresztą poprawnie piszesz o zasilaczu do laptopa, ale w przypadku telefonu to samo urządzenie niepoprawnie nazywasz już ładowarką.

trykot
Gość
trykot

Oczywiście się mylisz. Nie ma zasadniczej różnicy między ŁADOWARKĄ, która ładuje np. paluszki AA a akumulator, baterie w telefonach, komputerach itd. Nie ma znaczenia czy napięcie ładowania jest przekazywane przez długi przewód czy przez styki (blaszki) w ładowarkach baterii. To wszystko są ładowarki.
Zasilaczem natomiast nazywamy urządzenie, które jest typowo wyprowadzone poza obudowę zasilanego urządzenia np. Xbox 360. Nie służy ono do ładowania tylko do zasilania i bez niego dane urządzenie by nie pracowało.

Tomasz2D
Gość
Tomasz2D

Sam układ ładujący (ładowarka) jest już wbudowany w telefon i to on kontroluje cały proces ładowania ogniwa. Ta zewnętrzna kostka z przewodem to tylko prosty zasilacz, którego zadaniem jest jedynie dostarczenie zasilania (prądu) o odpowiednim napięciu i natężeniu do układu ładującego znajdującego się w telefonie.

1111
Gość

ciekawe jak to by bylo z ladowarka od…… iPad!!!!!????

iD4Ru73K
Gość
iD4Ru73K

iPad gamoniu kosztuje od 3 koła, iPhone X 5 tysiecy…

Moridin
Gość

Po co go wyzywasz?

mada
Gość
mada

ostatnio kupowałem drobną cześć do samochodu. kosztowała 700zł. robicie dramat z niczego, tym bardziej, że można użyć ładowarki z MacBooka.
poza tym to szybkie ładowanie nie jest wcale takie szybkoe. 100% w ponad 2 godziny.

krzysiektroszczynski
Gość
krzysiektroszczynski

Bo czas zacząć mówić o tym otwarcie i głośno w środowisku Apple’owskim, że firma stała się pazerna. Dlatego brawa za ten wpis i w miarę trzeźwą ocenę (ceny!!!) ostatnich produktów na iMag.

vindi
Gość
vindi

Śledzę Apple od wielu lat i jakos nie pamiętam aby ta firma kiedykolwiek uchodziła za tanią. To nigdy nie było ich ambicją.
Od paru tygodni tylko ciągłe płacze ze strony redaktorów. Ktoś Was z konkurencji podkupił?
Kupująć auto za byle pierdołę trzeba dołożyc kilka albo kilkadziesiąt stów. W wersj podstawowej kosztuje X a użytecznej i komfortowej 2X.
Czuję się jak na portalu dla gimbazy gdzie dziecieki dostają 50zł kieszonkowego i biadolą jaki to Apple drogi.
WTF? Ogarnijcie się trochę bo stracicie audytorium.

mada
Gość
mada

święte słowa. też wchodze tutaj żeby poczytac o sprzęcie, a nie biadolenia o cenie kabelka. może iMagazine płaci im słabo? ;)

andig89
Gość
andig89

I to ma być normalne, że za byle pierdołę mamy płacić kila stów, a samochód który jako tako jest wyposażony ma kosztować „2x”? Skoro Ci to odpowiada, to bym walnął dla Ciebie 4x albo 6x. Nie widzę powodu dla którego miałbyś nie płacić więcej skoro 2x Ci nie przeszkadza. Proponuje zejść na ziemie. Może Cię być stać, mam to gdzieś, ale ocenianie wszystkich swoimi realiami jest lekko mówiąc nie miłe.

MiL
Gość
MiL

Zgadzam się. Jeżeli ktoś lubi wyrzucać kasę w błoto i być „dymanym” na każdym kroku to jego sprawa.

jendrek
Gość
jendrek

Jeszcze bardziej ponurym żartem są kable. Wydaję na tel prawie 4k, mam zasilacz, bo kupiłem już za min 7k MBP i… mam iść kupić kabel za… 129zł. Który nota bene tydzień temu kosztował 99zł, a za metr miedzi w białem izolacji trzeba było dopłacić dokładnie 80zł. Pazerność to mało powiedziane.

Jot
Gość
Jot

Chyba autor zbyt dobrze nie przemyślał tego co napisał. Ma prawo do jakieś własnej opinii ale żeby takie bzdury sadzić? Może to obecny poziom iMagazine, który zmierza w tym samym kierunku co MyApple, do Pudelka…

Wolf84
Gość
Wolf84

W końcu „fast””quick” czy jak zwał „charge” trafił do iPhone’e. Trochę z teorii – z pustego Salomon nie naleje. Do tego potrzeba 3A lub trochę mniej prądu (liczę, że jak w qc qualcomm 2,4A). Apple od dawna daje do iPhone 1A ładowarkę i kabel USB-A – lightning, i tego raczej nie zmienią. Problemem nie jest cena akcesoriów Apple, tylko brak alternatywy. O ile ładowarek USB-C o odpowiedniej wydajności jest sporo, o tyle Apple nie dał nikomu MFI na USB-C – lightning. Czyli trzeba wydać – ale na przewód, reszta nie musi być z Apple.

Mariusz
Gość
Mariusz

Ale czy naprawdę chcemy otrzymać z iP X „niezwykle” miniaturową wersję ładowarki 29W?

Michał
Gość
Michał

Kwestia pewnie też tego, że poza kilkoma geekami którzy się będą jarać tą funkcją większość ludzi nie zauważy, a jednak kompatybilność usb-c z komputerami w większości domów wymagałaby przejściówki z usb-c do usb-a. Ja bym też nie dawał szybszej i droższej ładowarki, bo ten kto to naprawdę potrzebuje i tak kupi, a większość by miała większy problem, że wtyk jest usb-c a nie usb-a , w związku z tym nie mogę podlączyć do mojego komputera i byłoby z kolei jojczenie, że apple wymaga na użytkownikach kupno swoich i nowych komputerów:-)))
Jeśli dla kogoś wydanie na funkcję szybszego ładowania nie jest warte tych pieniędzy to niech najpierw się zastanowi czy jest mu ona niezbędna do życia. Apple nie promuje tego jako głównej funkcji, a szczerze na iPhone 6s w pierwsze pół godziny na zwykłej ładowarce też można sporo naładować telefon.
Jeśli ktoś biadoli na cenę to go po prostu nie stać.
Nie widziałem artykułów na temat tego, że Porsche jest za drogie, a idąc tą logiką to przecież dostarcza tylko podstawowych funkcji- cztery kółka i silnik.
Nie ma też obowiązku kupowania produktów Apple, najlepiej głosować portfelem i nie kupować:-))) it’s that simple:-P