Face ID – dlaczego mam wątpliwości

08/10/2017, 10:00 · · · 14

W zbliżającym się listopadowym numerze iMagazine będziecie mogli przeczytać recenzję Samsunga Galaxy Note 8, którą napisał Paweł Hać. Ja miałem okazję dosłownie przez dwa dni pobawić się tym telefonem. Chciałem sprawdzić w nim dwie rzeczy — jak sprawuje się rysik przy tak relatywnie małym ekranie oraz jak się żyje z rozpoznawaniem twarzy.

Note 8 jest bardzo dobrym telefonem. Ma świetny ekran, bardzo dobry aparat itd. Od razu zaznaczę, że nie testowałem bardziej tego telefonu. Miałem go za krótko, to po pierwsze, a po drugie interesowały mnie tylko wspomniane wcześniej kwestie.

Rysik okazuje się, że jest całkiem fajnym uzupełnieniem telefonu i przy takim ekranie, ekranie telefonu nie tabletu, wydaje się jednak przydatny. Jest bardzo responsywny, nie odczuwa się opóźnienia podobnie jak w Apple Pencil. Ogólnie rzecz biorąc bardzo fajny dodatek. Jedno co mnie denerwuje, zakładam, że pewnie można to gdzieś wyłączyć, to udawany dźwięk ołówka, który wydobywa się z głośników podczas pisania. Coś jak sztuczny ryk silnika wydobywający się z samochodowego audio w wielu sportowych modelach…

Wracając do rozpoznawania twarzy, chciałem zobaczyć, jako to jest, gdy używa się go jako podstawowej formy odblokowywania telefonu. W zbliżającym się iPhone X będziemy mieli Face ID. Mam mieszane odczucia, raczej negatywne do tej formy zabezpieczenia, ale chciałem przetestować, jak to jest na co dzień tego używać.

Niestety niby jest to bardzo wygodne i szybkie, gdy używamy telefonu w standardowy sposób. Standardowy, tzn. bierzemy go do ręki, podnosimy i odblokowujemy. W ten sposób działa. Niestety problem pojawia się, gdy siedzimy przy biurku i np. pracujemy. Aby odblokować, musimy użyć kodu pin do telefonu, bo kąt operowania czujników i kamery nie „łapie” naszej twarzy. Nie mówię już o tym, że będzie problem ze sprawdzaniem powiadomień na telefonie, np. podczas spotkań, gdzie delikatnie mówiąc, nie wypada „bawić się” telefonem.

Drugi „problem” to kwestia samego rozpoznawania twarzy. Zeskanowałem siebie w okularach. Jak tylko je zdejmę, to już telefon nie rozpoznaje mnie. Ponowne założenie okularów w magiczny sposób odblokowuje telefon. Bardzo jestem ciekaw, jak to będzie wyglądać w przypadku X. Czy i jak sobie z tym poradzili. Ciągłe pilnowanie się czy ma się okulary założone, czy nie, aby móc odblokować telefon albo zdejmowanie ich w odwrotnej sytuacji jest, delikatnie mówiąc, upierdliwe.

Po tym krótkim teście jeszcze bardziej sceptycznie nastawiłem się do Face ID. Stare dobre Touch ID nie ma tych „problemów”. Niestety w X nie mamy innej opcji. Przed premierą krążyło wiele plotek, że X będzie mieć Touch ID wbudowany pod ekranem, jednak ostatecznie, ze względów technologicznych, Apple zarzuciło ten pomysł. Jednak jak donosi Ming-Chi Kuo, znany analityk z KGI Securities, specjalizujący się głównie w tematyce Apple, Note 9, a ja obstawiam jeszcze S9, które zobaczymy po nowym roku, będą mieć już czytnik linii papilarnych pod ekranem.

Mam nadzieję, że Apple w iPhone XI wróci do Touch ID i też go umieści tam, gdzie był.

14

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada