iMagazine

Lotnicze jednodniówki z Dublina

12/10/2017, 18:11 · · · 1

W ostatnich tygodniach wiele słyszy się o tanich liniach lotniczych Ryanair – niestety, głównie w niezbyt pozytywnym kontekście, gdyż fala odwołanych przez przewoźnika lotów wywołała złość tysięcy pasażerów w całej Europie. Jakkolwiek to zabrzmi, mnie udało się… skorzystać na całej sytuacji. Chęć “przykrycia” problemów zaowocowała bowiem masową przeceną biletów, a ja postanowiłem wykorzystać ją do odwiedzenia kilku miejsc w Wielkiej Brytanii.

Aby lepiej ukazać kontekst zaplanowanych przeze mnie podróży, należy wspomnieć, że bazę wypadową stanowi w tym przypadku Dublin, czyli miasto, w którym studiuję. Jest to o tyle istotne, iż w mojej prywatnej opinii port lotniczy obsługujący stolicę Irlandii to najlepszy w Europie hub dla taniego latania. Dlaczego? Składa się na to kilka czynników. Po pierwsze, w Dublinie znajduje się tylko jedno, niezbyt oddalone od miasta lotnisko, które wykorzystują zarówno linie tradycyjne, jak i popularne low costy. Dzięki temu dojazd z centrum jest nieporównywalnie szybszy i bardziej komfortowy niż w przypadku większości portów zorientowanych na połączenia niskokosztowe. Po drugie, znajduje się tutaj ogromna baza linii lotniczych Ryanair, która liczbą obsługiwanych kierunków (ok. 130) ustępuje tylko londyńskiemu Stansted (ok. 180). Po trzecie, Dublin Airport to wygodne i dobrze zaplanowane lotnisko – kontrola bezpieczeństwa jest szybka i bezproblemowa, poruszanie po terminalu – intuicyjne, a pirs przeznaczony dla Ryanair i innych tanich linii lotniczych – nowoczesny i elegancki (co nie jest standardem w przypadku wielu terminali dedykowanych low costom). Zaletą jest również fakt, iż samoloty zatrzymują się bezpośrednio przy budynku, co ogranicza konieczność czasochłonnego i niezbyt wygodnego dowożenia pasażerów autobusami.

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, nie powinno zatem dziwić, że irlandzki hub sprzyja organizowaniu niedrogich podróży lotniczych. Szczegónie atrakcyjną opcją są w tym przypadku kierunki na Wyspach Brytyjskich – Ryanair oferuje bowiem połączenia do kilkunastu najpopularniejszych miast, które od Dublina dzieli zaledwie około godzina lotu. Co równie istotne, wysoka częstotliwość operacji (nawet 5-6 lotów dziennie) powoduje, że zaplanowanie podróży w dogodnych godzinach będzie stosunkowo łatwe, umożliwiając nawet odbycie krótkich, jednodniowych wypadów. Tak było w moim przypadku – korzystając z faktu, iż wtorek stanowi dla mnie dzień wolny na uczelni, postanowiłem polecieć gdzieś… w każdy wtorek października. W efekcie za łącznie 80 euro nabyłem… 8 biletów lotniczych, a moje plany obejmowały wizytę u znajomych w Edynburgu, Londynie, Liverpoolu oraz Birmingham.

Jednak krótkie lotnicze wycieczki z Irlandii do Wielkiej Brytanii (lub w drugą stronę) to tylko jedno z potencjalnych zastosowań ogromnej dostępności niedrogich połączeń między oboma państwami, które zainteresuje przede wszystkim osoby mieszkające na wyspach. Druga warta uwagi opcja to urozmaicenie turystycznej wizyty w tym rejonie. Przykładowo, zamiast wybierać lot w obie strony między Polską a Dublinem, możemy również zarezerwować odcinek powrotny z jednego ze szkockich lub angielskich lotnisk, na które tanio i bezproblemowo dolecimy między innymi Ryanairem. Podobna zasada sprawdzi się, gdy lot bezpośredni między naszym portem początkowym a docelowym będzie drogi – liczne połączenia regionalne tanich linii lotniczych w wielu wypadkach pozwolą na złożenie podróży z dwóch odcinków w korzystniejszej cenie.

Więcej zdjęć z podróży tradycyjnie na moim Twitterze.

1

Tomasz Szykulski

Fotograf, podróżnik, freelancer. Student uczelni w USA, Irlandii i Australii. Zajrzyj na moją stronę – szykulski.com.


Dodaj komentarz

Rodziewicz Robert napisał(a):

Muszę sprawdzić loty z Cork 😀