iMagazine

SpaceX coraz bliższe wysłaniu załogowej misji w kosmos

29/10/2017, 20:30 · · · 0
fot. SpaceX

Elon Musk od dawna zapowiada kolonizację Marsa. Jednak warto pamiętać, że jego firma nie wysłała jeszcze nigdy człowieka w kosmos. Nawet na niską orbitę okołoziemską. Jak to możliwe, że firma, która potrafi lądować pionowo rakietami po wysłaniu kilku lub kilkunasto tonowego ładunku w kosmos, nie jest w stanie wysłać tam człowieka?

Można na to pytanie odpowiedzieć jednym słowem: procedury. SpaceX wysłało już kilka razy na Międzynarodową Stację Kosmiczną myszy. Były one przewożone w kapsule Dragon. Jednak dopiero druga wersja tej kapsuły ma mieć wszystkie niezbędne systemy(w tym m.in. podtrzymywania życia), wymagane przez NASA. Dopiero, gdy wymagania te zostaną spełnione i zostanie wykonany pełen test Dragona 2, to NASA zgodzi się na używanie tej kapsuły do transportu ludzi na orbitę. SpaceX taką zgodę powinien otrzymać w przyszłym roku.

Po wycofaniu z użytku w 2011 roku wahadłowców kosmicznych, NASA straciła możliwość wysyłania załogowych misji w kosmos. Co samo w sobie wydaje się dość szalone, bo jeszcze 39 lata wcześniej, w 1972 roku wysłali załogową misję na Księżyc. Jednak od 2011 roku NASA nie ma możliwości wysłania załogowej misji nawet na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Europejska Agencja Kosmiczna również nie ma możliwości wysłania załogowych misji. Jedynym sposobem na wysłanie nowych astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną pozostały rosyjskie pojazdy Sojuz.

NASA postanowiło rozwiązać ten problem na dwa sposoby. Rozpocząć program budowy własnej kapsuły Orion i nowej rakiety SLS. Jednak to bardzo drogi i czasochłonny projekt. Dlatego postanowiono rozpisać też program komercyjny. Firmy mogły się w nim ubiegać o dofinansowanie na budowę pojazdu umożliwiającego transport ładunków (CRS – Commercial Resupply Services) oraz astronautów (CCD – Commercial Crew Development).

Ósmego października 2012 orku nastąpił pierwszy start rakiety Falcon 9 z kapsułą Dragon w ramach misji CRS-1. Był to pierwszy komercyjny lot zaopatrzeniowy na Międzynarodową Stację Kosmiczną wykonany przez prywatną firmę w ramach kontraktu z NASA. Od tamtego czasu wykonano już ich kilkanaście. Oczywiście SpaceX nie jest jedyną firmą, która realizuje te misje. Jest jeszcze Orbital ATK i ich pojazd Cygnus.

W przypadku komercyjnych misji załogowych sprawa wygląda trochę inaczej. Tutaj do spełnienia jest o wiele więcej warunków. Związanych przede wszystkim z bezpieczeństwem. Pojazdy dopuszczone do obsługi załogowych lotów, muszą mieć nie tylko systemy podtrzymywania życia, ale również systemy ratunkowe umożliwiające uratowanie załogi w razie problemów z rakietą, która będzie wynosić w kosmos kapsułę. W przypadku dwóch firm, budowa załogowych pojazdów jest już bardzo zaawansowana. Są to oczywiście SpaceX ze swoją kapsuła Dragon 2 oraz Boeing z CST-100 Starliner. W Programie uczestniczy również Sierra Nevada Corporation z mini wahadłowcem Dream Chaser oraz m.in. Blue Origin.

SpaceX nie uzyskało jeszcze certyfikacji dla spadochronów, przy użyciu których ma lądować kapsuła Dragon 2. Jednak SpaceX jest bliska zakończenia testów i pierwszy, testowy lot Dragona 2 jest bardzo prawdopodobny na wiosnę przyszłego roku.

Test systemów ratunkowych kapsuły Dragon 2 – Abort Test

Boeing i jego Starliner, który początkowo o wiele szybciej zdobywał wymagane przez NASA certyfikaty niż kapsuła Dragon 2, teraz zatrzymał się na problemie braku własnej rakiety. Boeing do wynoszenia kapsuły Starliner planuje używać rakiet Atlas V należących do ULA. W tych rakietach używane są rosyjskie silniki RD-180 i NASA ma z nimi pewien problem. Używanie rosyjskich silników w rakietach powoduje, że cały program znowu uzależnia się od Rosji. Dodatkowo, czasami ciężko jest uzyskać wymaganą dokumentację. Problem ten rozwiąże dopiero nowa rakieta ULA – Vulcan. Starliner ma też problem z systemem ratowania załogi w razie problemów z rakietą, ale ten problem powinno udać się w miarę szybko wyeliminować. Możliwe, że Boeing również wykona pierwszy test kapsuły Starliner w przyszłym roku. Jednak nie będzie to termin wiosenny jak w przypadku Dragona 2, ale raczej jesień lub koniec 2018 roku. Jeśli SpaceX dotrzyma terminów, to na przełomie 2018 i 2019 roku może wysłać już pierwszą misję załogową.


Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.


Dodaj komentarz