iMagazine

Absurdalne ceny filmów w polskiej dystrybucji

13/11/2017, 22:02 · · · 9

Już nie raz pisałem o problemach jakim są polskie wydania filmów na Blu-ray i UHD Blu-ray, a także wiecznym uwielbieniu do płyt DVD. Jednak to, co dzieje się aktualnie z cenami oraz oficjalne podejście kluczowego dystrybutora to granda i robienie zwykłych konsumentów w balona. To i tak dość łagodne określenie tych praktyk.

Na stronie Empiku właśnie pojawiła się zapowiedź kolekcji fimów w 4K w reżyserii Christophera Nolana, pozycja godna uwagi w skład pakietu wchodzi najnowsza Dunkierka, Incepcja, Interstelar, Prestiż oraz trylogia Batmana. Same filmy, które pod względem wizualnym prezentują się doskonale, także swoim poziomem artystycznym są naprawdę niezłe. Empik w przedsprzedaży produkt sprzedaje o 5% taniej od ceny, która ma być standardowo. Promocyjnie ten pakiet kosztuje 1057,99 złotych i ma zadebiutować najwcześniej 18.12.2017, choć prawdopodobnie data będzie późniejsza. Cena bez promocji to 1109,99 zł. Sama Dunkierka na stronie Empiku kosztuje 161,99 zł i jest przeceniona z 179,99 zł, wersja Blu-ray promocyjnie kosztuje 107,99 zł, a DVD 39,99 zł.

Wróćmy do tego pakietu, na razie pojawił się on jeszcze w dwóch włoskich sklepach internetowych i wiedząc, że filmy w Polsce będą miały również włoską ścieżkę językową jest to, to samo wydanie różniące się jedynie opakowaniem. Cena 129 Euro, czyli 545 złotych. Praktycznie połowa ceny – chcąc kupić ten pakiet możemy upolować bilety na jednodniowy lot do Bergamo/Mediolanu, zjeść tam Pizze i nadal taka wycieczka dla dwóch osób może okazać się tańsza od zakupu tego filmu w Polsce, nie wspominając po prostu o zakupach przez włoski Amazon. Sama Dunkierka we Włoszech w 4K będzie kosztować na starcie 30 euro, a na Blu-ray niecałe 19 euro. Przy obecnym kursie jest to odpowiednio 127 złotych i 76 złotych, podobne ceny są w Niemczech. Różnica od cen „promocyjnych” to 30 złotych.

Ceny filmów, które debiutują w Niemczech czy Włoszech i często mają polskie wersje językowe są tańsze zarówno na Blu-ray, jak i 4K UHD Blu-ray. Przy filmach 4K jest to zwykle właśnie 20-30 złotych dopłaty za polską wersję okładki. Sytuacja staje się tragikomiczna po 3-4 miesiącach. Na przykład Harry Potter i Książe Półkrwi z Amazon.it to wydatek 15,90 euro, czyli 68 złotych. W Polsce kosztuje nadal 146 złotych. Ponad dwa razy więcej. Takich przykładów można mnożyć. To co jest tanie w Polsce to płyty DVD, które jeszcze często są sprzedawane w postaci dodatków do gazet.

Pamiętajmy jednak, że mamy rok 2017, drugą połowę drugiej dekady XXI wieku. Płyty DVD mają już 20 lat i doczekały się dwóch następców. Rozdzielczość DVD to 720 na 576, a UHD 3840 na 2160 pikseli. To jest przepaść.

Najciekawsze jest jednak to jak Galapagos na Twitterze skomentował moje narzekania na cenę filmów na UHD Blu-ray. Mowa o wydaniach, które dostępne są również na zachodzie i mają znacząco niższą cenę. Różnicą jest okładka i VAT.

„Cena powiązana jest z nakładem płyt, a te znacząco różnią się od nakładów DVD/BD/4K na niemieckim rynku. Wpływ na to ma także nielegalna dystrybucja filmów i seriali w Internecie.” – @Moje_Filmy_DVD

Oczywiście, że rynek niemiecki jest bardziej chłonny. Ale takie podejście to błędne koło. Zwłaszcza tłumaczenie o piractwie w 2017 roku. Gdzie większości wydań w 4K w wersji 1:1 nie znajdziemy nielegalnie w sieci. Po takich tekstach nie widzę tu jakiegokolwiek zrozumienia dla problematyki rynku

Mamy do czynienia z „totalnym betonem”, który nie widzi potrzeby lepszej jakości, wyższej sprzedaży, uświadamiania użytkowników o zaletach filmów w wyższej rozdzielczości, czy z lepszą ścieżką dźwiękową. Idealnym tego przykładem jest wydawane właśnie kolekcjonerskie wydanie filmografii Andrzeja Wajdy. Tu też mamy do czynienia z kolejnym skokiem na kasę i naiwność użytkowników. Wydanie jest naprawdę piękne, takie na jakie zasługuje Mistrz. Zawiera 26 filmów oraz 10 dodatkowych płyt z materiałami. Problem w tym, że to piękne wydanie kosztuje 1499 złotych i jest wydane na DVD, wersja Blu-ray jest nieprzewidziana. Przy czym zdecydowana większość tytułów została wcześniej odpowiednio zremasterowana i mogłaby zostać wydana na Blu-ray, a w niektórych przypadkach zapewne także na UHD Blu-ray. Ceny innych pakietów filmowych na naszym rynku przemilczę.

Nikt nie mówi o tym, aby filmy były za darmo. Mowa jedynie o pewnej uczciwości wobec konsumentów i konkurencyjności. Niestety zapewne szybko nic się w tej kwestii nie zmieni. Sprzedaż filmów UHD Blu-ray w Polsce jest na zadawalającym dla dystrybutora poziomie. Stosunkowo niski volumen sprzedaży także na Blu-ray jest nadrabiany przez wysoką marżę. Pokutują też lata zaniechań, jeśli chodzi o edukację i świadomość konsumentów. Zamiast dbania o klienta, poszukiwania nowych klientów, żeruje się na obecnych.

9

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

rybak17 napisał(a):

Tak na prawdę to nawet nie miałem okazji oglądać filmu BD a pierwszy napęd maiłem już dawno temu razem z PS3

Krzysztof Wawer napisał(a):

Może żeby zamiast się żalić n-ty raz na cenami filmów zbada Pan temat dokładnie i dojdzie do powodów tych różnic np. różnego rodzaju „podatki”. Pisanie poprostu o różnicach cenowych to tak jak porównanie $1000 do 5000 zł w przypadku iPhona X

Dawid napisał(a):

Mnie jako klienta mało to interesuje. Kupię gdzie jest taniej dla mnie, bo to mój portfel i mój interes. Mamy powszechny dostęp do internetu a w tym do masy sklepów w cywilizowanych krajach. Strzał z iphonem jest słaby bo dotyczy całkiem innego rynku USA, gdzie inaczej działa TAX. Wystarczy porównać do Niemiec, bliscy sąsiedzi a jaka przepaść. Amazon DE i IT dostarczają do polski z pocałowaniem ręki i to oni zobaczą moje pieniądze. Tylko niech mi nikt nie wyjeżdża z ekonomicznym patriotyzmem bo ja za niego nie będę dał się robić w hu… by PRYWATNA firma na mnie zarobiła dwa razy więcej. To nie mój interes.

Paweł Okopien napisał(a):

Nie biadole tylko właśnie dochodzę do powodów tych różnic. Wychodzą one ze zwykłego nie zrozumienia rynku, a raczej chęci odrobienia wysoką marżą niskiej sprzedaży. Czyli mamy błędne koło :/
Cena iPhone’a obecnie nie jest zawyżona biorąc kwestie podatków zwłaszcza względem krajów sąsiednich.

Mierzwiak napisał(a):

Inny przykład: trylogia Mumii na UHD, z polską wersją, za 150 zł w UK. W Polsce tylko jedna część na starcie kosztowała 146 zł…

Jeśli nie chcą by im się te filmy sprzedawały, ich sprawa. Ja wspieram nośniki fizyczne i kupię tam, gdzie cena będzie najatrakcyjniejsza. Czyli po prostu nie u nas.

Bart.BB napisał(a):

Kto ustala ceny ? Kolesie co doją koncerny i mydlą oczy ? Na jakiej podstawie ? Badań rynku? I udziału piractwa ? Koło jest błędne i ma swoją kwadraturę. Polski rynek to…margines zdominowany przez piractwo, a taki stereotyp trudno wyplenić bo polacy to…cwaniacy i płacą 2X lub więcej … Jeżeli się znadzie dobry menadzer i zrobi ruch w kierunku uzdrowienia cen to…wtedy drgnie. Ale sobie poczekamy, oj poczekamy :)

Piotr napisał(a):

Chlopie, dawaj komuś swoje teksty do korekty. To jest po prostu straszne….

Sebastian napisał(a):

Świetny artykuł. Zgadzam się z Panem. Dotyczy to niestety bardzo wielu branż. Pan wspomniał tylko o małym wycinku. Polacy są „robieni” na każdym kroku.

hellweg napisał(a):

nadal jest aktualne moje zdanie sprzed kilku lat, że w Polsce trudno nie być piratem…
Sam staram się legalnie oglądać to co mnie interesuje, ale nie lubię jak mnie ktoś robi w balona uzasadniają to, że to dla dobra klienta, jakoś nie czuję się wtedy klientem, a frajerem.
żeby nie było, a nie ściągam tylko korzystam z kilku serwisów VOD (cineman, chili, iTunes), liniowej tv nie oglądam,