Telewizory 8K już w 2018 roku – to nie jest dobry pomysł

05/12/2017, 15:08 · · · 12

Wciąż przewijają się osoby, które kwestionują zakup telewizora 4K. Argumentów przemawiających za FullHD jest już coraz mniej. Producenci jednak już chcą iść krok dalej w kierunku 8K. Ten pęd może okazać się jednak bardzo zgubny i zamiast przyśpieszać wdrożenia nowych technologii, będzie je hamował.

Komu dziś polecę telewizor FullHD? Wszystkim tym, którzy uprą się, że chcą ekran poniżej 50-cali i chcą wydać na telewizor mniej niż dwa tysiące. Dobrych telewizorów FullHD praktycznie na rynku nie ma. Przede wszystkim jednak duże telewizory 4K z niższej półki są już naprawdę tanie, treści 4K pojawiają się wszędzie. A telewizor w naszym domu będzie stał 5, może nawet 10 lat, jeśli wcześniej się nie zepsuje. 4K to obowiązujący standard. Oczywiście trzeba jednak pamiętać, że tani telewizor UHD, będzie się znacząco różnił jakością obrazu od topowego modelu. Telewizory FullHD były z nami dekadę i powoli odchodzą w niebyt, tak jak wcześniej ekrany HDready 1, ekrany plazmowe, telewizory CRT itd. Tak wygląda postęp technologiczny, ewolucja, sprzęt jest zastępowany przez kolejne generacje, które co do zasady powinny być lepsze.

Od początku było jednak wiadomo, że 4K to nie jest koniec. Już pod koniec poprzedniej dekady Japończycy oficjalnie mówili o rozdzielczości SuperUltra High-Definition, czyli 8K. Początkowo nawet nie miało być tego pośredniego wariantu jakim jest 4K. SUHD miało jednak ruszyć w 2022 roku, teraz jest pewne, że pierwsze transmisje dla rynku azjatyckiego z pewnością będą wcześniej. Nadal jednak uważam, że to temat, którym na poważnie zaczniemy się zajmować po 2020 roku. W zapasie czeka też rozdzielczość 16K. Ta jednak, jeśli kiedykolwiek rzeczywiście się pojawi na masową skalę, to będzie wymagać zupełnie nowego podejścia do wyświetlaczy i wyświetlanego obrazu. W znanym nam obecnie środowisku sensu taka rozdzielczość nie ma.

Z ekranami 8K w gruncie rzeczy też jest podobnie. Telewizory 4K będą bardzo problematyczne. Zalety takiej rozdzielczości będą dostrzegalne tylko przy bardzo dużych przekątnych i bliskiej odległości od nich. Technologicznie producenci są jednak wstanie wrzucić taką rozdzielczość do mniejszych ekranów. I tak się też z pewnością stanie.

Niepokoi mnie fakt, że Sony zastrzegło logotypy dla oznaczenia 8K. Prawdopodobnie swój telewizor 8K pokaże już w styczniu na targach CES. Nie będzie to zresztą zapewne jedyny producent. Nie będą to też pierwsze takie prezentacje. Ja pierwszy telewizor 8K widziałem już na targach IFA 2011 na stoisku Sharpa. Sharpa, który ma już w azjatyckiej ofercie takowe ekrany i zamierza z nimi wejść na rynek europejski w przyszłym roku. Tu jednak mówimy o zastosowaniach profesjonalnych. Mam nadzieje, że Sony ani żaden inny producent nie zdecydują się na debiut ekranu 8K na rynku konsumenckim w telewizorach, które będą mieć mniej niż 80 cali.
Na razie rynek konsumencki, wciąż jeszcze musi się oswoić z tematyką 4K, HDR, poszerzoną paletą kolorów, technologią OLED. Te rozwiązania nie ostygły, wiele nie wyszło poza wąskie grono pionierów. Debiut kolejnej technologii prowadzi tylko do mętliku i zniechęca do nowych rozwiązań. Daje poczucie, że nie da się nad tymi rozwiązaniami nadążyć.

8K w świecie konsumenckim w moim odczuciu jeszcze przez 2-3 lata powinno być jedynie ciekawostką, pokazem możliwości, który nie będzie jednak w pełni namacalny. Do 8K najpierw potrzebne jest przygotowanie rynku profesjonalnego. Całe przechodzenie na 8K będzie potężnym wyzwaniem dla branży filmowej, telewizji, dostawców VOD, dostawców internetu, operatorów.
Pośpieszenie się z wdrażaniem 8K prawdopodobnie sprawi, że na rynku będziemy mieli wiecznie kilka standardów, daleko od siebie odbiegających. Już dziś cyfrową telewizje naziemną w SD, a transmisje w 4K dzieli przepaść, która będzie nadrabiana latami. Kiedy jedni zaczynają snuć plany o 8K inni nawet nie próbują podejść do przejścia z SD na HD.

Od 8K nie uciekniemy, ale nie ma racjonalnych powodów, by wprowadzać na rynek takie telewizory już dziś. Wejście w 8K teraz to próba tworzenia innowacji na siłę, ze szkodą dla całego rynku.

  1. Dostępne jeszcze w bardzo małych przekątnych


12

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko