Na CES 2018 Apple zostało zepchnięte do kąta

11/01/2018, 10:43 · · · 8

Apple na targach CES oficjalnie nie było. Przedstawiciele z pewnością byli, szukali ciekawych pomysłów, rozmawiali z partnerami. Natomiast patrząc na to, co działo się na CES, można mieć wrażenie, że Apple zostało wręcz zlekceważone i sprowadzone do roli jednego z producentów smartfonów.

Ważne jest to, że ze smartfonami Apple kompatybilne jest większość nowych rozwiązań. Wszystkie smart-urządzenia muszą mieć aplikacje na iOS. Jednak ograniczona Siri, zamknięty HomeKit sprawiły, że urządzeń dedykowanych samemu Apple’owi było mało, nawet bardzo mało. Google Assistant i Amazon Alexa były wszechobecne, w ekosystemach Inteligentnego domu system używany na smartfonie nie miał znaczenia. Co więcej także iLounge z akcesoriami dla produktów Apple został wyraźnie zmniejszony i jednocześnie raczej można mówić tam o akcesoriach dla różnych produktów, w tym dla iPhone’ów.

To dobra wiadomość tak właściwie dla wszystkich, poza Apple. Oznacza to, że użytkownicy dostają dostęp do innowacji niezależnie od posiadanego smartfonu. iOS, czy Android przestają mieć na znaczeniu. Dla Apple taki obrót sytuacji jest jednak druzgoczący. To jasno pokazuje, że firma utraciła status lidera innowacji. To nie inni dostosowują się do wizji naznaczonych przez Apple. iPhone staje się tylko jednym z narzędzi, pośredniczącym w sterowaniu naszym inteligentnym domem.

Do Apple nikt się nie porównuje, choć to największa firma technologiczna na świecie, reszta firm nie spogląda na nią jako innowatora. W końcu co z tego, że kupimy iPhone’a od Apple, skoro głośniki, pralkę, samochód, lodówkę czy telewizor kupimy u innych producentów.

Apple zostało zepchnięte do kąta. Po dekadzie wraca do pozycji firmy zamkniętej, żyjącej nieco w swoim świecie. Apple staje się tylko kolejnym producentem smartfonów.

8

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko