iMagazine

Xiaomi Smart Purifier – jak żyć komfortowo w erze smogu

12/01/2018, 10:30 · · · 5

Zapraszam do gościnnego artykułu n.t. oczyszczacza powietrza Xiaomi Air Purifier 2. Artykuł oryginalnie ukazał się iMagazine 4/2017, ale jest cały czas aktualny i bardzo na czasie. W między czasie, oczyszczacze weszły do polskiej dystrybucji. Do 28.01 jest promocja na nie oraz na filtry do nich w sklepie CSOP.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 4/2017


W styczniu, z okazji mocnego wejścia w ekosystem Android, podczas spotkania Dominik pokazał mi fantastyczną aplikację do sprawdzania jakości powietrza w Polsce – Kanarek Michała Tajcherta. Aplikacja jest dostępna jedynie na Androida, wygląda bardzo profesjonalnie i minimalistycznie, mimo że jest to projekt prywatny. Program znajduje najbliższą naszej lokalizacji stację, można również dodać ulubione do listy. Dodatkowe funkcje to alarmy po przekroczeniu niebezpiecznych poziomów zanieczyszczenia powietrza czy prognoza jakości powietrza na najbliższe trzy dni dla całej Polski. Stacje badania jakości powietrza pochodzą z rządowej agencji GIOŚ (Generalny Inspektorat Ochrony Środowiska) oraz z serwisu LookO2.com. Dane są przedstawiane za pomocą słupków oraz wykresu historycznych poziomów z ostatnich 24 godz. po dotknięciu interesującego nas parametru. Najważniejszymi parametrami są pozycje PM10 i PM2,5, czyli aerozole atmosferyczne (pył zawieszony) o średnicy nie większej niż 2,5 lub 10 μm, który zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia jest najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka spośród innych zanieczyszczeń atmosferycznych (za Wikipedią).

Początkowy zachwyt stroną graficzną aplikacji i zbieranymi przez nią danymi szybko przerodził się w przerażenie, gdy wróciłem do domu na Śląsk. Jak się obserwuje odczyty, które pną się w górę, przekraczając dopuszczalny poziom o 150%, 400%, 900%, 1200%?

Tak, w styczniu i lutym takie poziomy cząstek zawieszonych PM2,5 występowały nocami przy bezwietrznej pogodzie. Nie tylko na Śląsku. Padło noworoczne postanowienie biegania wieczornego. Z tym poziomem nowej wiedzy to czyste samobójstwo na własne życzenie. Nie natychmiastowe, ale rozciągnięte w czasie, nieuleczalne, ciche zabójstwo. A tu jeszcze dzieci, dwójka, najwspanialszych na świecie. Jak je ochronić, kiedy okna i drzwi nie są przeszkodą? Trzeba było coś dla bezpieczeństwa całej rodziny nabyć. Z racji zainteresowań powinno być gotowe na Smart Home, z kontrolą zdalną i lokalną. Wybór padł na Xiaomi Smart Mi Air Purifier II.

Zamówienie, oczekiwanie na przesyłkę, pokrycie należności celno-podatkowych i jest w domu. Urządzenie zostało naprawdę pięknie wykonane. Biały kolor jest chropowaty, plastik gruby i miękki, forma małego słupka wysokości około 50 cm, podstawa kwadratu 24 cm z mocno zaokrąglonymi bokami. Góra z ciemnoszarego tworzywa ukształtowana w okrągły otwór wypychanego powietrza powinna lepiej maskować osiadające na urządzeniu zanieczyszczenia. Na dole urządzenia podczas jego pracy znajduje się kolorowa dioda LED informująca o pracy i aktualnej jakości powietrza. Mniej więcej do 2/3 wysokości oczyszczacza wszystkie cztery powierzchnie boczne są w dziurkowane. Przez nie  zasysane jest powietrze do cylindrycznego filtra przypominającego taki z samochodów ciężarowych. Filtr klasy HEPA, trójwarstwowy, z powłoką z aktywnym węglem. Występuje w trzech wersjach: ekonomicznej (niebieski), zaawansowanej (zielony) i antybakteryjnej (fioletowy). Wszystkie potrafią wyłapać i zatrzymać do 99,9% cząstek PM2,5 lub większych. Zalecany czas pracy filtra to okres od 3 do 6 miesięcy.

Oczyszczacz Xiaomi Air Purifier II jest dostosowany do oczyszczania powierzchni do 40 m2. Na górnej podstawie znajduje się przycisk zmiany trybu pracy urządzenia: AUTO, Noc, Ustalony. Dłuższe przytrzymanie trybu Ustalonego pozwala na załączenie maksymalnie wydajnej pracy. Oczyszczacz pozwoli nam wtedy na oczyszczanie do 330 m3 powietrza na godzinę, a w dodatkowym trybie TURBO dostępnym z aplikacji nawet na 388 m3/h (pow. 46,6 m2 mieszkania). Z tyłu urządzenia znajduje się dodatkowy przycisk do konfiguracji/załączania łączności Wi-Fi, czujnik badający jakość powietrza oraz klapka instalacji filtra HEPA.

Najważniejszym elementem systemu jest aplikacja. Xiaomi, produkujące dość rozbudowany krąg urządzeń inteligentnych, wszystkie je integruje w Mi Home dostępnej na platformy iOS i Android. Tam też mój oczyszczacz został szybko znaleziony. Instalacja nie przebiegła bezproblemowo, bo urządzenie nie chciało się połączyć z moją siecią 5 GHz, a ukrytej 2,4 GHz nie można było wpisać. Musiałem zatem uczynić ją widoczną, by podłączyć do niej oczyszczacz. Pierwsza konfiguracja przyniosła od razu aktualizację oprogramowania. Proszę pamiętać, że jest to urządzenie bez oficjalnego kanału sprzedaży w Europie. Aplikacja ma różne stopnie zaawansowania w zależności od wybranego regionu pracy. By uzyskać najwięcej możliwości, sugeruję wybranie regionu Mainland China oraz języka angielskiego.

Podstawowy ekran Xiaomi Purifier przedstawia cztery przyciski sterujące oraz obrazowe przedstawienie pracy za pomocą wirującej elipsy, do której lgną zanieczyszczenia. Wewnątrz elipsy znajdziemy wskazania czujnika PM2,5 oraz procentowy stan czystości aktualnego filtra. Pociągnięcie ekranu do góry ujawni dodatkowe odczyty temperatury, wilgotności, jakości powietrza i komfortu oraz orientacyjnej daty zalecanej zmiany filtra i lokalizacji urządzenia. Wszystkie dane przedstawione prostym krojem czcionki na zielonym tle. Tło zmienia się na ciemnofioletowe w trybie nocnym. Wtedy urządzenie pracuje na najniższej możliwej prędkości. Poziom hałasu (a właściwie jego brak) umożliwia normalne spanie w jego pobliżu. Ten sam najcichszy tryb pracy występuje, gdy czujnik wykryje poniżej 30 mm/m3 cząstek PM2,5. W tym trybie urządzenie pobiera tylko 2,7 W energii. Po przekroczeniu tego poziomu praca jest już słyszalna, ale nadal cicha, a zużycie energii wzrasta do 4 W. Podczas sprzątania mieszkania za pomocą odkurzacza udało mi się wprowadzić oczyszczacz w stan bardzo złej jakości powietrza (poziom ok. 150 PM2,5). Wtedy dioda informacyjna zmieniła kolor na pomarańczowy, a obroty wiatraka wyciągającego powietrze podniosły zużycie do 40 W. Sytuacja takiej wzmożonej aktywności trwała ok. 6–8 minut, po czym oczyszczacz powrócił do normalnej cichej pracy.

Aplikacja ma dużo zaawansowanych funkcji umożliwiających głęboką indywidualizację, jak na przykład poziom jasności diody aktywności, blokada sterowania lokalnego (zabawy dzieci w suszenie włosów na początku były nagminne), czy możliwość podzielenia się urządzeniem z innym użytkownikiem (tryb tylko widoku lub pełnej kontroli), harmonogram pracy w ciągu dnia. Ciekawa jest również funkcja uczenia się, która analizuje, kiedy wyłączamy oczyszczacz i proponuje robienie tego automatycznie. Możliwe jest również inteligentne połączenie zachowania z innymi czujnikami naszego inteligentnego domu Xiaomi, jak czujnik otwartego okna (wyłączenie oczyszczacza) lub czujnik obecności (załączenie/wyłączenie).

Xiaomi Smart Purifier II, który gości w moim domu już ponad sześć tygodni, nie daje mi namacalnego dowodu zmiany jakości naszego życia, ale pozwala mi sądzić, że to bezpieczeństwo wzrosło i jest kontrolowane przez wyspecjalizowane do tego urządzenie. Nie znalazłem lepszego rozwiązania z tak zaawansowaną integracją programową na tym poziomie cenowym. Pamiętajmy też, że stworzyli je Chińczycy, którzy walczą z jeszcze większymi problemami jakościowymi powietrza u siebie. Walczą, jak widać aktywnie na wielu frontach, w przeciwieństwie do naszych, miłościwie nam panujących Dobrych Panów…

Oczyszczacze Xiaomi Air Purifier II można kupić w sklepie internetowym CSOP (sklep.csop.pl) za 799 złotych.


Do 28.01 jest też bardzo dobra promocja na niego oraz filtry do niego. Dodatkowo można uzyskać -50PLN od zamówienia wpisują przy zamówieniu kod promocyjny: „powietrze”

★ Oczyszczacz Xiaomi Air Purifier II →

★ Filtr HEPA z dodatkowym wkładem węglowym do oczyszczaczy Air Purifier (wersje 2, Pro, 2S) →

5

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii, dobrej kuchni, swojej żony oraz synów - Franka i Leona. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada


Dodaj komentarz

RaVbaker napisał(a):

A jak z homekit? Jest jakaś integracja z ekosystemem sprytnego domu od Apple?

1111 napisał(a):

w Apple smarthome – noup
Ale aplikacja Xiaomi to swoisty Apple Home – tyle rodzajow urzadzen Xiaomi tam idzie wpakowac ze glowa boli.
Osobiscie posiadam ichni CALY smarthome- i jedyne na co narzekam to wolna praca miedzy ichnimi serwerami – ale to chiny – sygnal idzie najpierw tam – przechodzi przez te ichnie durne firewalle / propagande i potem wraca – a to zajmoje

Samir Spec napisał(a):

Cześć, w jakich wartościach są te wskazania – bo wszyscy mówimy o normach PM 2.5 – 25 µg/m3, a ten Xiaomi to wyświetla podobno w AQI – jak się to przelicza ?

Mihau napisał(a):

Bardzo mnie ciekawi ewentualny wpływ urządzenia na poziom kurzu w pomieszczeniu (dużo elektroniki, kot, okazjonalne dogrzewanie grzejnikiem elektrycznym. Czy w trakcie np odkurzania, po ustawieniu urządzenia na 100% jest szansa „złapania” tego kurzu na filtrze … logika podpowiadałaby, że tak.