iMagazine

HomePod na starcie tylko dla największych fanów Apple

25/01/2018, 10:04 · · · 4

Już w piątek 26 stycznia będzie można zamawiać HomePoda, oczywiście nie w Polsce. Głośnik bez Siri w rodzimym języku będzie bezużyteczny. Jednocześnie jak pokazuje Wojtek ostatnio na Twitterze – Siri też jest bezużyteczna. Apple stoi przed nie lada wyzwaniem i już od początku nie dowozi. HomePod w końcu ma być kluczowym urządzeniem w ramach SmartHome/IoT od Apple.

Amazon Echo, Google Home to urządzenia pełniące rola Huba. To małe głośniczki będące bramą do cyfrowego stylu życia. Google Assistant i Alexa mają w tej chwili naprawdę szeroką listę wspieranych urządzeń i coraz więcej możliwości. Nie działa to wciąż idealnie, w moim przypadku Echo Dot to raptem szybkie zapalanie światła, odsuwanie rolet, uruchamianie ekspresu do kawy, odczytanie paru globalnych newsów, sprawdzenie godziny, ustawienie budzika. Gdyby było wsparcie dla języka polskiego już dziś głośniki Amazona wylądowałyby w kilku miejscach. Wylądowałby też dlatego, że jest tani.

Apple wyszło z nieco innego założenia. HomePod ma konkurować przede wszystkim z Sonosem i wszystkimi innymi głośnikami multiroom. Siri ma tu być w teorii tylko dodatkiem. Problem w tym, że już na starcie Apple poinformowało, że na razie o multiroom i łączeniu dwóch głośników w stereo możemy zapomnieć. A Siri działa tak jak działa. Natomiast HomeKit, mimo szczerych chęci Apple i wsparcia wielu partnerów, jest kolejną zamkniętą platformą, której rozwój jest wolniejszy od całego rynku. Apple ogranicza rozwój HomeKita swoimi restrykcjami.

Tim Cook w wywiadzie dla Financial Post zapowiada, że HomePod ma przewagę nad konkurencją dzięki integracji sprzętu z oprogramowaniem. W rzeczywistości wszystko wskazuje na to, że tak naprawdę znów pozostaje nam czekać do czerwca. Dopiero na WWDC z premierą kolejnych wersji systemów możemy spodziewać się ciekawszych rozwiązań, które ukażą możliwości HomePoda. Na razie to urządzenie to jest raczej tylko obietnicą tego, czym powinno być. W żadnym stopniu nie wyprzedza ono konkurencji.

Na początek jest to produkt dla największych fanów Apple i Siri. Posiadając Apple TV 4, głośnik z AirPlay w sypialni, Amazon Echo Dot i telefony reagujące na „Hey Siri” trudno znaleźć powody dla zakupu HomePoda. Jeśli jesteście chętni, to będąc w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii lub Australii możecie to zrobić już w najbliższy piątek. Dostawy rozpoczną się 9 lutego. Na wyspach za urządzenie trzeba będzie zapłacić 319 funtów, w Stanach Zjednoczonych, bez podatków, cena wyniesie 349 dolarów.


Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

januszp21 napisał(a):

Wiem, ze ostatnia aktualizacja iTunes otrzymała wsparcie dla homePoda , szkoda ze nie wiadomo jak będzie wyglądać obsługa z poziomu np. iphona, choć myśle ze głośnik da się sterować z poziomu tel lub ATV i będzie można bibliotekę muzyczna odtwarzać na tym urządzeniu, a to już coś zważywszy ze jakość dźwięku ma być wyjątkowa , myśle ze warto wydać te 350 plus coś tam by słuchać muzyki w dobrej jakości, a jeśli dojdą dodatkowe funkcjonalności to super, szkoda ze nie ma i pewnie nie będzie Siri pl , ale i bez tego da się to wszystko jakoś zgrać .

Marian napisał(a):

Jak można pisać, że nie wyprzedza w żaden sposób konkurentów? Zadowala cię byle jaki dźwięk?

Tomasz napisał(a):

No tak. Dźwięk z Apple jest porównywalny jedynie z oryginalnym nagraniem z sali koncertowej. Inne głośniki nie mają startu. „I nie jej bogów przede mną”

D2D2 napisał(a):

Rozumiem że Marian juz słyszał HomePoda;)
Ewentualnie przeczytał ulotkę i jest zachwycony brzmieniem tekstu.
HomePod to jeden wielki spóźnialski, nic ponad to.