Nowa żenująca ramówka TVN wcale nie świadczy o upadku telewizji

31/01/2018, 10:23 · · · 22

Nowa ramówka TVN może przyprawić o tzw. face-palm. Człowiek może być mocno zadziwiony jaki poziom żenady jest prezentowany, zwłaszcza mając w pamięci najlepsze lata stacji. IronMajdan, Hipnoza to jednak nie powód, by rezygnować z telewizji linearnej, ta wciąż oferuje wiele. Możemy czerpać satysfakcję, także intelektualną z tego co znajdziemy w telewizji, potrzebujemy jednak na to trochę czasu.

Patrząc na hity współczesnej telewizji, nie obrażając nikogo, ale śmiem twierdzić, że większość tych pozycji jest po prostu ogłupiająca. Owszem, czasem potrzebujemy takich odmóżdżaczy. Po ciężkim dniu, chcemy odpocząć i raczej większość z nas chętniej obejrzy kolejny odcinek któregoś tasiemca w stylu M jak Miłość, czy Na Wspólnej, niż koncertu Operowego, czy nawet Teatru Telewizji. Wciąż to jednak nie znaczy, by fascynować się wulgaryzmem państwa Majdan. Zresztą nowe show TVN prowadzone przez naprawdę fajnego Filipa Chajzera zapowiada się równie żenująco.

Nowe pozycje TVN są tanie w produkcji, adresowane do masowego i mało wymagającego odbiorcy. To zdecydowanie nie jest TVN sprzed dekady, który wyznaczał standardy. To walka o widza, który ma wybrać pomiędzy Koroną Królów, a paradokumentem w postaci Szkoły. Patrząc na to nie trudno rzucić hasłem, że nie potrzebujemy telewizji, czy nawet telewizora. W końcu jest Netflix, HBO GO – czas na śmierć telewizji i kina, mamy VOD. W rzeczywistości telewizja i kino będą z nami jeszcze przez długi czas. Kino ze względu na swój charakter pewnego wydarzenia, celebracyjnego wyjścia, spędzenia czasu poza domem. Natomiast telewizja żyć będzie głównie niestety ze względu na tego masowego odbiorcę. Dla Kowalskiego wybieranie samemu treści, nawet po rekomendacjach to za duży problem. Kowalski wybiera to, co tu i teraz, ewentualnie może trochę poskakać po kanałach.

Jeśli jednak nie jesteśmy przeciętnym Kowalskim, mamy pewne wymagania, to w tej standardowej telewizji również znajdziemy treści dla siebie. Treści zarówno lekkie i przyjemne, edukacyjne, ambitniejsze. Wymaga to jednak pewnej akcji, zaangażowania i najlepiej dekodera z wbudowanym twardym dyskiem. Wtedy wystarczy przysiąść raz w tygodniu z EPG (elektronicznym programem telewizyjnym) i nagrać sobie ciekawe propozycje.

Sam TVN nie kończy się na podstawowej stacji. Grupa Discovery/Scripps Networks ma w portfolio masę kanałów, na których są ciekawe treści. Na TVN Turbo będzie seria Port ukazująca pracę portu w Gdyni, a także Pomoc drogowa 24h. W HGTV ciekawie zapowiada się nowy program Doroty Szelągowskiej „Dorota Inspiruje”. Z nowości Travel Channel zwróciłem uwagę na „Jestem z Polski” o Polakach mieszkających na całym świecie, czy cykl „Europa na Weekend” oraz „jak zostać pilotem”. Fani gotowania powinni coś dla siebie znaleźć w Food Network, a Panie może zaciekawić ramówka „TVN Style”.

To tylko porcja programów z grupy TVN, są jeszcze kanały Polsatu i liczne inne stacje telewizyjne. Wczoraj wieczorem przypadkiem natrafiłem w Canal+ Discovery na serię Rewolucja w biznesie. Dokument opowiadający o cyfrowej transformacji w korporacji. Mnóstwo ciekawostek, których nie znajdziemy od ręki w sieci w dodatku podane w przydatny sposób. Ostatnio z tego kanału nagrałem fajny reportaż o Freedivingu. Takich perełek jest więcej i przy tej 100 kanałów każdy znajdzie coś dla siebie.

Dla mnie najgorsze jest to, że wiele dekoderów telewizyjnych nie działa zbyt szybko, piloty są dalekie od wygodnych, szukanie programów to często mordęga. Do tego dochodzi sama jakość kanałów daleka od dobrego HD. Nie wspominając o marnych ścieżkach dźwiękowych. Patrząc jednak całościowo, trudno oceniać źle współczesną telewizje, ponieważ to tak samo jakbyśmy oceniali Internet przez pryzmat nagłówków czołowych portali, prasę przez okładki popularnych tygodników, czy radio przez hity disco-polo, albo Netflixa przez pryzmat kilku słabych pozycji, na które bardzo łatwo trafić. Współczesne media dają wybór. Tylko w wyborze odpowiednich treści nie pomoże nam żaden inteligentny system rekomendacji, operator czy nadawca. Jeśli chcemy zapewnić sobie rozrywkę dopasowaną do naszych potrzeb, to musi poświęcić czas i wyszukać pozycje, które nas interesują.

Radio miało zabić prasę, telewizja miała zniszczyć radio, internet miał zabić telewizje. Finalnie na rynku jest miejsce dla każdego, kto jest w stanie odnaleźć się w bieżącej sytuacji.



22

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko