iMagazine

Wyniki finansowe Apple za Q4 2017 (FY Q1 2018) – iPhone X z rekordem, Apple Pay jeszcze nie dla nas

02/02/2018, 10:15 · · · 1

Wyniki finansowe Apple za fiskalny pierwszy kwartał 2018 roku, będący w rzeczywistości ostatnim kalendarzowym kwartałem 2017 roku, po raz kolejny są rekordowe. Apple notuje przychody na poziomie 88 miliardów dolarów, w czym pomaga iPhone, a w szczególności iPhone X. Ta zależność od iPhone’a w przychodach Apple nie maleje, a wręcz przeciwnie – to iPhone napędza funkcjonowanie całej firmy.

Przychody Apple w ostatnich trzech miesiącach 2017 roku wyniosły 88,3 miliarda dolarów – to o 13% więcej niż w tym samym okołoświątecznym okresie w roku 2016. To o 10 miliardów dolarów więcej i aż o 30 miliardów więcej niż w 2014 roku. Za ten wzrost odpowiada w dużej mierze iPhone. To właśnie przychody z iPhone’a również wzrosły o 13%, mimo że jednostkowa sprzedaż smartfonów Apple spadła. Dzięki wysokiej cenie iPhone’a X, o 100 dolarów rok do roku, wzrosła średnia cena sprzedawanych iPhone’ów, do blisko 800 dolarów. iPhone’y odpowiadają za 70% przychodów Apple.

Na drugie miejsce wysuwają się usługi, które stanowią już 10% przychodów firmy. Rok do roku przychody z Apple Music, iCloud i reszty usług wzrosły o 18%. Apple w ciągu czterech lat podwoiło przychody z usług. Świetnie prezentują się też wzrosty w segmencie innych produktów, do których należą Apple Watch, Apple TV, słuchawki Beats, iPody Touch oraz wszelkie akcesoria, także akcesoria firm trzecich sprzedawane w Apple Store i Apple Store Online. Tu rok do roku Apple zanotowało 36% wzrost przychodów. Niejedna firma chciałaby kwartalnie generować blisko 5,5 miliarda przychodów, a tyle Apple dają tylko dodatki.

Dla 60% nabywców Maców, to ich pierwszy w życiu Mac

Nieznacznie spadła sprzedaż komputerów Mac, zarówno pod względem przychodowym, jak i ilościowym. iMac Pro zadebiutował dopiero pod koniec kwartału, a i tak jest to specyficzny, niszowy produkt. Jednocześnie podczas telekonferencji dla inwestorów podkreślono, że 60% komputerów Mac nabywanych jest przez nowych użytkowników, w Chinach 90% użytkowników kupuje swojego pierwszego Maka. Globalny rynek komputerów jest nasycony, tempo innowacj jest znacznie mniejsze niż w świecie smartfonów, także cykl życia produktu jest dużo dłuższy. Dlatego wyniki komputerów Mac nie powinny dziwić.

iPad to najlepiej sprzedający się komputer na rynku

Dobrą wiadomością, są kolejne wzrosty iPada. Tablety od Apple po długim okresie spadków, wracają do wzrostów. Tutaj też trzeba pamiętać o tym, że cały rynek tabletów wręcz przestał istnieć, a tym czasem Apple sprzedaje 13 milionów takich urządzeń w ciągu trzech miesięcy. iPady w tej chwili to w rzeczywistości najlepiej sprzedające się komputery na świecie. I tak samo jak klasyczne komputery, także w przypadku iPadów cykl życia produktu jest długi. Kiedy iPhone’y 6 z 2014 roku nie są pierwszej świeżości, to iPad Air 2 z tego samego roku, wciąż jest naprawdę dobrym urządzeniem, podobnie jak niewiele młodszy iPad Pro pierwszej generacji.

Spółka zależna od iPhone’a

W ubiegłym roku rynek smartfonów na świecie znacząco spadł. Apple uratował się od spadków przychodów podwyższając cenę swojego topowego urządzenia w portfolio i wydając równie nietanie iPhone’y 8 i 8 Plus. Sprzedało się jednak o milion iPhone’ów mniej niż w 2017 roku. Choć trzeba pamiętać, że kwartał ten był o tydzień krótszy, niż rok wcześniej. Średnio Apple w minionym kwartale sprzedawało 5,9 miliona iPhone’ów tygodniowo. Gdyby kwartał był o tydzień dłuższy prawdopodobnie Apple mogłoby się pochwalić ponad 80 milionami sprzedanych iPhone’ów. Tim Cook w rozmowie z inwestorami podkreślał, że iPhone X jest sprzedażowym hitem i najlepiej sprzedającym się iPhone’em w historii. To też najlepiej sprzedający się smartfon na rynku. Firma spodziewa się doskonałych wyników także za obecny kwartał.

Trzeba jednak pamiętać, że Apple opiera się na iPhonie. Dywersyfikacja przychodów związana z dużymi wzrostami w usługach i innych produktach i tak ściśle związana jest z iPhone’em. To iPhone napędza sprzedaż tych produktów i dzięki iPhone’owi buduje się ekosystem. Apple nie ma żadnej niezależnej od iPhone’a odnogi. Co prawda to moje domniemania, ale te 60% nowych użytkowników komputerów Mac to pochodna wcześniejszej satysfakcji z użytkowania iPhone’a.

Ta satysfakcja z iPhone’a, lojalność na poziomie 96% sprawia, że Apple może czuć się pewnie i bezpiecznie, jeśli chodzi o dalszą przyszłość. Zresztą po raz pierwszy dość jasno została ona zdefiniowana podczas tej konferencji. Tim Cook stwierdził, że iPhone X wyznacza design iPhone’ów na kolejną dekadę. Oznacza to, że zgodnie z plotkami, kolejne iPhone’y nawet jeśli będą tańsze, to będą nawiązywały właśnie do modelu X. Firma też chce skupić się na dalszym rozwoju usług, czyli jak możemy się domyślić z przecieków pracę nad usługą wideo trwają w najlepsze. Apple będzie opierać się w najbliższym czasie na swoim ekosystemie. Mamy iPhone’a urządzenia z nim powiązane jak Apple Watch, HomePod, czy Apple TV, mamy usługi działające na tych sprzętach oraz komputery Mac i iPady. Potwierdzeniem tego skupienia się wyłącznie na tym, na czym firma się zna, jest komentarz Luca Maestri (CFO w Apple) odnośnie przejęć. Powiedział on, że Apple w 2017 roku przejął 19 przedsiębiorstw po to by uzupełnić braki w funkcjach i technologiach w swoim portfolio. Apple nie wychodzi poza dobrze znane sobie obszary. To z jednej strony atut, a z drugiej strony problem, gdyby kiedykolwiek doszło do poważnego krachu, jeśli chodzi o iPhone’y.

Apple nie obawia się długiej żywotności iPhone’ów i problemów z baterią

Tim Cook podczas telekonferencji stwierdził, że kryzys związany z bateriami w iPhone’ach w żaden sposób nie wpłynie na finanse i działanie firmy. Jednocześnie stwierdził, że firmę cieszy fakt długiej żywotności iPhone’ów. Zauważył, że w większości przypadków jest tak, że te starsze iPhone’y są sprzedawane lub przekazywane przez użytkowników, którzy nabywają nowe. Tym samym baza użytkowników się powiększa. W tej chwili Apple ma 1,3 miliarda aktywnych użytkowników wszystkich swoich urządzeń – tyle jest na świecie działających komputerów Mac, iPadów, iPhone’ów, Apple TV i Apple Watchów. Natomiast 240 milionów użytkowników płaci Apple za subskrypcje usług – to o 30 milionów więcej niż na koniec września 2017 roku. 

Żadna firma na świecie nie może pochwalić się takimi wynikami. Za Netflixa płaci 110 milionów użytkowników, za Spotify 60 milionów subskrybentów, a Microsoft ma prawdopodobnie około 120 milionów subskrybentów Office 365. Przy czym średnia wartość subskrypcji w Apple nie jest jakaś niesamowita. Można przyjąć, że aktualnie jest to około 10$ dolarów na użytkownika miesięcznie. To nie dużo, zwłaszcza, że łączymy tutaj kwoty przeznaczone na iCloud, Apple Music, AppleCare, Apple Pay, a także pojedyncze zakupy w App Store i iTunes.

Spokojna reakcja giełdy

Na przedstawione wyniki finansowe inwestorzy zareagowali bez większego entuzjazmu – akcje firmy wzrosły o 3,4% po zakończeniu dnia handlowego na NASDAQ. Szybko powinny jednak powrócić do historycznego maksimum z 19 stycznia bieżącego roku, gdzie za jedną akcje Apple trzeba było zapłacić 179 dolarów i 29 centów. Te ceny za akcje będą się wahać, jednak Apple jest na ostatniej prostej do pierwszej współczesnej firmy, której kapitalizacja giełdowa przekroczy bilion dolarów1. Ten rekord powinien paść w ciągu kilku najbliższych tygodni, zwłaszcza jeśli Apple nie popełni szczególnych błędów, a w marcu zorganizuje na przykład konferencje z premierą nowych MacBooków czy iPadów.

Apple Pay jeszcze nie dla Polski, ale będziemy mieć kolejny Apple Store w sąsiedztwie

Podczas telekonferencji zapowiedziano pojawienie się Apple Pay w najbliższym czasie jedynie w Brazylii. To prawdopodobnie oznacza, że w tym kwartale nie uświadczymy tej usługi w naszym kraju. Oczywiście może być też tak, że Apple nie chciało komunikować innych wdrożeń ze względu na umowy z bankami. Pewne jest, że Apple Pay będzie uruchamiane w kolejnych krajach.

Na Apple Store w Polsce też na razie nie możemy liczyć. Jednak już w lutym zostanie uruchomiony pierwszy sklep Apple w Wiedniu. Będzie to pierwszy sklep w Austrii i zarazem najbliższy Apple Store dla mieszkańców południowej Polski. Dla mieszkańców Katowic czy Krakowa, to bliższa destynacja niż Drezno czy Berlin. Stolica Austrii jest też nieźle skomunikowana z Polską.

Koniec plotek, ale oczekiwania wobec Apple wciąż olbrzymie

Prezentując ostatnie wyniki, Apple ucięło wszelkie spekulacje o słabej sprzedaży iPhone’a X. Zresztą każdy, choć trochę obserwujący rynek, mógł sam wyciągnąć wnioski, że plotki o tragicznej sprzedaży iPhone’a X są wyssane z palca. Jednocześnie Apple przyzwyczaiło nas do kolejnych rekordów, dlatego te 88 miliardów dolarów przychodu nie robią już szczególnego wrażenia. To jest stabilny wzrost rok do roku, bez większych niespodzianek zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Apple wciąż pozostaje pod presją – od firmy pożąda się innowacji, nowości. Władze Apple przyjmują to raczej ze spokojem i pewnym poczuciem, że dorobek Jobsa stał się współczesną ręką Midasa. Czego Apple, by nie zrobiło, to i tak przyniesie korzyści.

  1. W amerykańskim skróconym systemie będzie to wartość podawana w trylionie.
1

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Gd Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gd
Gość
Gd

Apple Pay to sobie mogą już nie wprowadzać… Android Pay działa wszędzie, bez łaski.