Moje programy w pasku menu na swoim MacBooku Pro (2018/02)

06/02/2018, 11:44 · · · 14
fot. Wojtek Pietrusiewicz

Nie przepadam za zbyt dużą liczbą aplikacji modyfikujących podstawowe zachowanie systemu operacyjnego, bo czasami coś się psuje, a jak się komuś zabierze narzędzie, do którego jest przyzwyczajony, to ten czuje się jak bez ręki. Nie zmienia to jednak faktu, że trochę ich jest…

Nadmiar ikon w górnym pasku menu denerwuje mnie wtedy, gdy przestają się mieścić na ekranie, dlatego zawsze staram się mieć tam tylko najpotrzebniejsze narzędzia. Zacznijmy zatem, od lewej…


Amphetamine [Mac App Store] – Czasami potrzebuję, aby komputer się nie usypiał, a na ekranie nie włączał się screensaver. Kiedyś do tego celu używałem Caffeine, ale ten program nie jest rozwijany od jakiegoś czasu, więc przesiadłem się na Amphetamine. W większości lecę na domyślnych ustawieniach, ale kilka zmian znajdziecie poniżej.


Coconut Battery [WWW] – Ten program zacząłem używać wraz z przesiadką na MacBooka Pro 13” z Touch Barem, którego oddałem i przesiadłem się na identyczny model, którego również zwróciłem i w końcu podjąłem jedyną sensowną decyzję – wziąłem model bez Touch Bara. Służył mi do testów i monitorowania baterii i pomimo, że go dzisiaj nie potrzebuję, to jeszcze go nie usunąłem.


FruitJuice [Mac App Store] – Ten program używam do monitorowania stanu baterii. Radzi kiedy powinienem popracować na kablu, a kiedy pozostać na baterii i stara się w ten sposób wydłużyć żywotność baterii. Generalnie nie słucham się go za bardzo i korzystam z komputera tak, jak jest mi wygodnie w danej chwili – życie jest za krótkie, aby się tym przejmować.


Keyboard Maestro [WWW] – To absolutny majstersztyk pod macOS. Ten program pozwala zaprogramować sobie akcje i zautomatyzować czynności, które wykonujemy wielokrotnie w ciągu dnia. To między innymi za jego pomocą usuwam wiszące spójniki w swoich tekstach – wystarczy, że zaznaczę tekst i wcisnę skrót klawiszowy, a on całość robi za mnie. Więcej przykładów wykorzystania Keyboard Maestro znajdziecie tutaj, tutajtutaj.


Pastebot [Mac App Store] – Ten program twórców Tweetbota służy do zarządzania treściami w naszym schowku (clipboard). Ma też funkcje umożliwiające konwersję tekstu (np. z rich text na plain text, albo z UPPERCASE na Title Case) i opcję przetrzymywania często używanych przez nas wycinków tekstu, do których możemy się w każdej chwili odwołać. Moją ulubioną funkcją jest seryjne kopiowanie treści, które potem mogę wklejać w oryginalnej kolejności – polega to na tym, że kopiuję np. 10 różnych słów, które potem mogę wkleić w tej kolejności, w której je skopiowałem. Moją recenzję Pastebota znajdziecie tutaj, a poniżej umieściłem listę skrótów klawiszowych, z których korzystam w Pastebocie.


Sip [WWW] – Za pomocą Sipa próbkuję kolory z ekranu, które przy okazji automatycznie trafiają do schowka (w formacie hex, typu #abcdef) lub do Photoshopa, jako kolor pierwszo- lub tylnoplanowy. Obowiązkowa pozycja dla ludzi, którzy potrzebuję wiedzieć dokładnie jaki kolor znajduje się pod kursorem.


1Password [Mac App Store] – To tutaj trzymam wszystkie swoje hasła i inne bardzo ważne notatki. Uważam 1Password za najlepszy program do zarządzania hasłami i polecam go każdemu. To nie jest aplikacja, którą powinniście rozważać czy zainstalować ją czy nie – to program, który powinien być zawsze obecny na Waszym komputerze i jeśli nie korzystacie z żadnych programów trzecich, to 1Password powinien być wyjątkiem. Ma oczywiście współtowarzysza na iOS.


Resilio Sync Home / Pro [WWW] – Jak Dropbox w końcu przesadził z wymaganiami dotyczącymi dostępu do komputera i tym jak się zachowywał na macOS, zdecydowałem się stworzyć własną „chmurę”. Dropbox wyleciał, a jego miejsce zajął BitTorrent Sync Pro. Od tamtej pory zmienił nazwę na Resilio Sync Pro, a potem na Resilio Sync Home, ale funkcjonalność programu się nie zmieniła – korzysta z technologii peer-to-peer BitTorrenta, aby bezpiecznie synchronizować dane pomiędzy naszymi komputerami. Wadą Resilio Sync jest to, że jeśli chcę pobrać plik z desktopa na laptopa, to oba muszą być włączone. Najprostszym obejściem tego, aby drugi Mac nie był cały czas włączony, jest wykorzystanie NAS-a, który będzie naszym trzecim punktem synchronizującym – u mnie rolę tę przejął mój QNAP TS-451. Resilio Sync jest też na iOS i integruje się z natywnym Files.


Tych aplikacji niby mam niewiele, ale jest ich na tyle dużo, że rozważam wywaleniu kilku. Jeśli się na to zdecyduję, to w pierwszej kolejności poleci FruitJuice i Coconut Battery. Pozostałych nie potrafiłbym usunąć.

14

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.