iMagazine

Google One – nowa nazwa, nowe ceny za przestrzeń dla Google Photos i Google Drive

15/05/2018, 10:49 · · · 2

Google będzie w najbliższych miesiącach wprowadzał usługę Google One, pod którą scalą wszystkie swoje plany cenowe dla powiększenia przestrzeni dla naszych danych. Przy okazji wprowadził znaczącą obniżkę cen…

Nowy plan, nowa cena

Największą zmianą jest niewątpliwie ta, której nie zobaczycie jeszcze w polskiej ofercie (powyżej). Wprowadzili nowy plan w wysokości 200 GB w cenie 2,99 USD (prawdopodobnie 17,99 PLN) za miesiąc, a zamiast planu 1 TB za 46,99 PLN (19,99 USD), wprowadzą 2 TB za 9,99 USD (prawdopodobnie 23,99 PLN, ale to tylko moje przypuszczenie).

Dodatkowo, plany będzie można współdzielić z rodziną, na podobnej zasadzie, jak ma to miejsce w przypadku iCloud Drive – będzie można dodać do 5 członków rodziny i każdy z nich będzie miał oddzielną przestrzeń, niewidoczną dla pozostałych użytkowników.

Darmowy plan 15 GB nie ulegnie zmianie.

Nowa oferta będzie się sukcesywnie pojawiać w następnych miesiącach i osoby, które korzystają już z 1 TB dostaną automatyczny upgrade. Trafi najpierw do klientów w USA, a potem na cały świat. Dodatkowo zostanie wypuszczona aplikacja na Androida do zarządzania kontem (ale nie danymi).

Dodatkowe funkcje

Google One da, dla płacących klientów, również dostęp „jednym tapnięciem” do ekspertów, którzy mogą przy produktach i usługach konsumenckich. Dodatkowo użytkownicy będą mieli dostęp do takich dodatków, jak zbieranie punktów w Google Pay czy lepsze oferty cenowe przy rezerwowaniu hoteli. Więcej benefitów pojawi się z czasem.

Gogole One?

Jak sama nazwa wskazuje, spodziewam się, że z czasem subskrypcja w Google One będzie obejmowała inne produkty firmy, jak YouTube Red, Play Music i inne. Ciekawy jestem jedynie, czy będzie można dostosowywać plan do swoich potrzeb, wyłączając niepotrzebne funkcje zgodnie z potrzebą, czy jednak firma zdecyduje się na podejście jak w Amazon Prime, gdzie za cenę jednej, coraz wyższej subskrypcji, klienci otrzymują dostęp do dziesiątek rzeczy, z których nigdy nie korzystają.

źródłoGoogle


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

s napisał(a):

A wystarczy wybrać opcję bez limitu pojemności za darmo (max rozmiar zdjęć to 16mp). Do robienia backupów z ajfonów (12mp) jak znalazł :) jedynie wideo jest wówczas zmniejszane z 4K do FHD

MiL napisał(a):

To że rozdzielczość wideo jest zmniejszana to jeszcze nic. Gorzej że bitrate jest tak obcięty że z filmu zostaje sama pikseloza.