iMagazine

Lodówkowa klasa wyższa – nowości Liebherr

16/05/2018, 09:42 · · · 2

W kameralnej atmosferze, miałem okazję poznać najnowszą gamę lodówek Liebherr. Marka, która jednym kojarzy się z wysokimi cenami sprzętu AGD, innym natomiast z ciężkimi maszynami chociażby na budowie autostrad ma obecnie portfolio chłodziarek, w których każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Lubię sprawdzać co nowego w świecie AGD. Po pierwsze dlatego, że ta branża wchodzi właśnie w świat internetu rzeczy i widać tam wiele lepszych i gorszych pomysłów jak sprawić by nasze lodówki stały się smart. Po drugie dlatego, że tam rzeczywiście pojawiają się innowacje, które ułatwiają, albo udoskonalają nasze codzienne życie. Po trzecie, ponieważ wiele nowych sprzętów jest coraz to ładniejszych i fajnie jest oglądać urządzenia, które nie tylko spełniają swoje zadanie, ale też dobrze komponują się z wnętrzem. Po czwarte, o AGD naprawdę trudno znaleźć wartościowe informacje w sieci, o męskim spojrzeniu nie wspominając. Staram się, więc śledzić ten rynek i wyłapywać pewne trendy, zmiany.

Teraz miałem okazję z bliska spojrzeć na nowe lodówki Liebherr. Przy czym trzeba pamiętać, że cykl wydawniczy w AGD jest dużo wolniejszy niż w przypadku RTV, a już tym bardziej mobile. Produkty, które teraz wchodzą do sprzedaży, często można było już zobaczyć na targach IFA w Berlinie we wrześniu ubiegłego roku. Poza tym Liebherr to marka mocno wyspecjalizowana, nie rozdrabniająca się i wprowadzająca bardziej udoskonalenia, niż innowacje.

Od strony smart, to nie ma tego dużo i może to lepiej. Trudno w końcu oczekiwać, by lodówka była jakimś multimedialnym kombajnem. W tej chwili lodówki Liebherr dostają możliwość sterowania smartfonem dzięki dedykowanemu modułowi, który można dołożyć do lodówki, ale nie trzeba. Generalnie obecnie ogranicza się to głównie do monitoringu i regulacji temperatury. Jednak niemieckaszwajcarska firma nawiązała szerokie partnerstwo z Microsoftem. W przyszłości, w kolejnych generacjach lodówek, powinniśmy zobaczyć głosowego asystenta Cortana i rozwiązania z zakresu AI1 podpowiadające, co można wykonać z pomocą produktów dostępnych w lodówce. Generalnie podobne pomysły ma cała branża, natomiast z wdrożeniem tego, zwłaszcza na polskim rynku, jest gorzej. Wynika to chociażby z braku dobrej ogólnopolskiej sieci spożywczych sklepów internetowych, ale liczę bardzo tutaj na Amazona oraz ewentualne ruchy największych graczy – Lidla i Biedronki.

Lodówki, a właściwie chłodziarko-zamrażarki, a nawet chłodziarko-zamrażarko-winiarki Liebherr to rozwiązania na wskroś niemieckie, a raczej z tym z czym zawsze to określenie nam się kojarzyło. Mamy więc niezawodność, solidność i precyzje. Jedną z najfajniejszych rzeczy w nich jest fakt, że drzwi lodówek wolno stojących otwierają się w ich „świetle”, a to oznacza, że mogą być wokół w pełni zabudowane. Co jest też w pełni bezpieczne dla ich trwałości czy odprowadzania ciepła. U konkurencji w zdecydowanej większości musimy zrobić przerwę, tak aby drzwi mogły się otworzyć. Piszę tu przede wszystkim o lodówkach typu side-by-side i frenchdoor. To w sumie jedyny producent na naszym rynku, który oferuje duże lodówki do zabudowy, a w swoich topowych modelach mogą konkurować z nim jedynie produkty Gaggenau, luksusowej marki z grupy BSH2. W niższych seriach Liebherr stawia na ciekawy design w postaci modelu Sticker z frontem inspirowanym naklejkami i magnesami na lodówce, w ofercie jest też cała seria kolorowych lodówek. Producent szczyci się też ultracichymi rozwiązaniami.

Z tych najbardziej praktycznych rozwiązań mamy do dyspozycji szuflady BioFresh. To technologia podobna do tej, którą również stosuje już większość producentów lodówek, polega ona na tym, że w szufladach zachowana jest odpowiednio niska temperatura (0-2°) oraz wilgotność idealna do dłuższego przechowywania warzyw, owoców, oraz mięs, ryb i owoców morza. W takiej szufladzie na przykład możemy przetrzymać mięso na steki przez dwa tygodnie, by je jeszcze w domowych warunkach nieco posezonować, czy bez obaw przechowywać właśnie warzywa przez kilka dni. W jednym z modeli znaleźć można nawet szufladę, która jednocześnie w jednej połowie utrzymuje temperaturę 0°, a za delikatną przegródką już są 2°.

Największe wrażenie robi oczywiście model, w którym mamy z jednej strony dużą chłodziarkę, a z drugiej zamrażarkę z kostkarką do lodu oraz winiarkę. W winiarce znajdują się 4 szuflady, na dwóch możemy schłodzić wina na przykład do 5°, a na dwóch kolejnych przetrzymywać wina o rekomendowanej wyższej temperaturze nawet 18°. To produkt raczej dla koneserów tego trunku, ponieważ w tej winiarence można z powodzeniem przetrzymywać wina nawet przez lata, jest ona odporna chociażby na wstrząsy, które mogłyby zaszkodzić tym najbardziej drogocennym butelkom w posiadanych zbiorach.

Osobiście zastanawia na ile praktyczne są kostkarki, które wymagają otwarcia drzwi zamrażalki i wyciągnięcia lodu z dedykowanego pojemnika. Kostkarka na drzwiach sprawdza się pod tym względem znakomicie, zwłaszcza, że serwuje jeszcze przefiltrowaną, chłodną wodę. Ale znów nie każdemu, może odpowiadać wtedy brak monolitycznego wzornictwa. To już drobne niuanse i kwestia gustu.

Nowości Liebherr nie zaskakują, nie oferują wodotrysków, to ewolucja i praktyczne rozwiązania. W moim odczuciu te drobne nowinki jakie się pojawiają w AGD relatywnie przekładają się na naszą codzienność, często dużo bardziej niż więcej pamięci RAM w smartfonie, czy nieco lepszy aparat. Lodówki są coraz cichsze, wiele ma atrakcyjny wygląd i nie trzeba szukać modeli do zabudowy, komory takie jak BioFresh pozwalają cieszyć się świeżością, filtry i systemy chłodzenia sprawiają, że zapachy z produktów spożywczych nie mieszają się ze sobą, technologia no-frost sprawiła, że nie musimy odmrażać zamrażarek itd. Szukając nowej zwrócicie uwagę na te dodatki.

  1. Sztucznej inteligencji.
  2. Bosch i Siemens

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

Dodaj komentarz

Luke napisał(a):

Paweł: szwajcarska a nie niemiecka

Marjag napisał(a):

Z tą solidnością lodówek Liebherr to nie tak do końca. Kiedyś produkty tej firmy były naprawdę solidne i trwałe. U nas przez ponad 20 lat pracowała ich zamrażarka. W mojej rodzinie produkty tej firmy były od lat. To było w czasach gdy produkcja była w Niemczech. Jednak do czasu. Kilka lat temu kupiłem lodówkę Liebherr i zaraz po zakończeniu gwarancji zepsuła się. Serwis policzył wymianę agregatu za cenę zbliżoną do lodówki Bosch. I fantastyczny Liebherr wylądował na złomie. Ale to nie był przypadek. Okazało się, że w rodzinie mieliśmy jeszcze 2 takie przypadki. Pewnie wtedy produkcja była już w Azji i efekt był marny. Było to w okresie 7 do 5 lat wstecz. Może firma wróciła do poziomu trwałości sprzed 20 lat. Ale u nas już nie ma lodówek tej firmy po takich wpadkach.