iMagazine

O co chodzi z Dolby Atmos – nowa jakość dźwięku trafia do Apple TV 4K

06/06/2018, 11:34 · · · 6

WWDC 2018 przynosi istotną i oczekiwaną zmianę do Apple TV. Od jesieni Apple TV 4K będzie odtwarzać Dolby Atmos. To przełom ponieważ wreszcie dostaniem dźwięk lepszy niż przestarzały Dolby Digital sprzed dwóch dekad. Jednak to rozwiązanie tylko dla wybranych i tych, którzy mogą sobie pozwolić na bałagan w dużym pokoju. Jednocześnie Apple stało się jedyną alternatywą dla fizycznych nośników. 

Do tej pory aby cieszyć się najwyższą jakością nie tylko obrazu ale też i dźwięku skazani byliśmy na nośniki fizyczne. Właściwie na UHD Blu-ray. Nośnik nowy i w Polsce bardzo drogi, w dodatku z mocno ograniczoną biblioteką. Filmy potrafią kosztować 169 zł, nie mówiąc o serialach i innych wydaniach. Do tego dochodzi ograniczona lista odtwarzaczy. To taki vinyl w świecie filmów, dla prawdziwych maniaków, nieco audio i wideofilów. W końcu w dobie Netflixa nikt normalny już nie kupuje płyt, zwłaszcza za takie pieniądze. 

Apple rok temu wyszło z kompromisem i to nie byle jakim. Przy okazji debiutu Apple TV 4K firma zaoferowała też filmy w iTunes w 4K i HDR zarówno w HDR10, jak i Dolby Vision, robiąc szczególną reklamę formatowi Dolby. Format Dolby w teorii jest lepszy od HDR10 w praktyce różnice są minimalne przy współczesnych wyświetlaczach. Zwłaszcza, że liczba wyświetlaczy z Dolby Vision jest ograniczona, a tych z wysokim poziomem jasności, w praktyce wyłącznie do modelu Sony ZD9. Apple nie tylko zaoferował takie filmy, ale też nie zastosował żadnej wyższej ceny za wyższą rozdzielczość. Co więcej każdy, kto nabył już film w HD w iTunes i ten film otrzymał wersje 4K, teraz może też cieszyć się wersją 4K. Rewelacja, choć trzeba pamiętać, że to wciąż streaming o ograniczonym bitrate, więc jakość obrazu nigdy nie będzie równa tej z płyty, ale finalny efekt jest naprawdę dobry. Nie jest to jednak rewolucja, ponieważ sam zakup filmów obecnie to niszowe rozwiązanie. Jednak z drugiej strony właśnie dzięki iTunes można mieć filmy w fajnej jakości, nie wychodząc z domu w cenie niecałych dwóch biletów do kina, parę tygodni po premierze. 

 

Jedyne czego brakowało do tej układanki to filmów Disney’a i dobrego dźwięku. Filmów Disney’a wciąż brakuje, ale liczę, że do jesieni może się to zmienić. Natomiast na pewno jesienią pojawi się Dolby Atmos. iTunes ma być najbogatszą biblioteką treści z tym formatem dźwięku. Dodatkowo Dolby Atmos powinien pojawić się w aplikacji Netflix. Miejmy nadzieje, że wsparcie zyskają też inne aplikacje. 

Czym jest Dolby Atmos? To format dźwięku obiektowego. W którym zmieniono zupełnie podejście do dźwięku w kinie i w domu już na etapie produkcji, a przynajmniej postprodukcji filmu. Zamiast skupieniu się na kanałach (tył, przód, boki), w Dolby Atmos pierwsze skrzypce odgrywa przestrzeń i umieszczone w niej obiekty. W kinach z Dolby Atmos powinniśmy znaleźć 64 głośniki, które mogą odpowiadać za 128 niezależnych torów audio. Miałem okazje w laboratorium Dolby we Wrocławiu przyglądać się procesowi dodawania takiej ścieżki. Naprawdę można robić wyśmienite sprawy z dźwiękiem. Dzięki Dolby Atmos mamy prawdziwe wrażenie, że jesteśmy w środku akcji. 

Aby uzyskać taki dźwięk potrzebujemy odpowiednio zrealizowanego filmu (lub zremasterowanego) oraz odpowiedniego nagłośnienia. W Polsce tylko kilkanaście (do niedawna kilka) sal kinowych oferuje dźwięk Dolby Atmos. W domowych warunkach teoretycznie Dolby Atmos wspierają smartfony (np. Samsung S9), laptopy (np. Huawei), telewizory (LG OLED) w praktyce tylko kilka soundbarów oraz odpowiednio skonfigurowany zestaw kina domowego jest w stanie oddać dźwięk Dolby Atmos. Lista soundbarów jest naprawdę krótka, to pojedyncze modele Yamaha, Samsung, Sony, Philips. Z kinem domowym jest już znacznie lepiej. Większość amplitunerów z klasy średniej i wyższej półki wspiera Dolby Atmos oraz konkurencyjny, bardzo zbliżony założeniami system DTS:X. Aby to zagrało potrzebujemy konfiguracji minimum 5.1.2, gdzie ta 2 na końcu oznacza głośniki sufitowe, lub takie które dźwięk odbijają od sufitu i sprawiają efekt, jakby dźwięk „spadał” na widza. 

Dolby Atmos po raz pierwszy w kinie pojawił się w 2012 roku wraz z premierą Meridy Walecznej od Pixar, do domów trafił w 2014 roku. Sam korzystam z tego systemu na stałe od roku. Mój zestaw to co najwyżej średniak, ale i tak potrafi sprawić niesamowite doznania dźwiękowe w scenach deszczu i wszędzie tam gdzie wyraźnie odniesiona jest przestrzeń. Dolby Atmos i DTS:X to prawdziwy dźwięk przestrzenny. Najlepsze co powstało do oddania dźwięku w połączeniu z wideo. 

Oczywiście to widać także po przepustowości. Gdy Dolby Digital to maksymalny bitrate na poziomie 640 kbps, Dolby Digital z powodzeniem sięga 8000 kbps. To słychać i nie trzeba być wielkim ekspertem. Natomiast, niestety, potrzeba odpowiedniego sprzętu, o czym już mało kto pisze – nawet Apple na konferencji mówiło o soundbarze. Tutaj bardzo ciekawie do ilu zostanie obcięty bitrate w wersji iTunes. Spodziewam się, że będzie dużo lepiej niż dotychczas, ale też zauważalnie (słyszalnie) gorzej niż na płytach. Jednak komfort i cena sprawiają, że iTunes ma sporą przewagę nad płytami. 

Apple TV 4K w swej pełnej krasie ukazuje się jedynie tym, którzy decydują się kupować filmy w iTunes, a także posiadają odpowiedni sprzęt audio i wideo. Efekty 4K z HDR zobaczymy tylko na wybranych telewizorach o dużych przekątnych i dużej jasności. Natomiast dźwięk Dolby Atmos usłyszymy tylko na dobrym sprzęcie audio. Kto jednak kocha kino, lubi technologiczne nowinki, nie będzie zawiedziony. Dla mnie informacja o Dolby Atmos jest wreszcie motywem do pożegnania się z Apple TV 4 i przesiadką na model 4K.

6

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MierzwiakPeterOWojciechBKrzepki HarryPaweł Guraj Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł Guraj
Gość

Akurat w dobrze wymasterowanych filmach różnica pomiędzy HDR10 a DV potrafi być bardzo zauważalna, choćby na takich wyświetlaczach jak Sony XE93. W wypadku takiego Stranger Things, to dwa różne światy.

Krzepki Harry
Gość
Krzepki Harry

„Gdy Dolby Digital to maksymalny bitrate na poziomie 640 kbps, Dolby Digital z powodzeniem sięga 8000 kbps.”

Nie rozumiem.

WojciechB
Gość
WojciechB

Chodzą plotki, że Disney inwestuje we własny serwis VOD i zabiera treści od innych, by zbudować unikalną ofertę. Więc może będzie na Apple TV, ale nie w iTunes :(.

Mierzwiak
Gość
Mierzwiak

Tylko że serwis Disneya ma być oparty na subskrypcji, a nie kupowaniu konkretnych tytułów.

PeterO
Gość
PeterO

Tyle mówią o dźwięku i jaki jest super, a ja dalej nie rozumiem dlaczego Apple TV nie ma cyfrowego wyjścia Audio… ani nie ma jak wyjść do DAC żeby np słuchać Tidal, kicha też jak telewizor, lub w moim wypadku projektor nie mają ani HDMI ARC ani wyjścia optycznego..

Mierzwiak
Gość
Mierzwiak

„Efekty 4K z HDR zobaczymy tylko na wybranych telewizorach o dużych przekątnych i dużej jasności.”

Gdzie tam. Szeroka paleta barw i HDR to coś co będzie robić wrażenie i na 55, i na 75 calach. Nie przesadzajmy. Rozdzielczość w przypadku 4K to akurat kwestia drugorzędna, choć i ta w przypadku wielu tytułów robi wrażenie.

Co do Atmosa to raczej będzie po prostu Dolby Digital Plus 7.1 (jest już w kilku filmach na iTunes) z metadanymi Atmosa.

Apple TV 4K użytkuję od kwietnia i jestem bardziej niż usatysfakcjonowany.