iMagazine

Wymiana baterii u resellera? Nie umawiaj jej przez stronę Apple

17/06/2018, 09:00 · · · 8

Kilka dni temu, po wielu tygodniach odsuwania tego w czasie, zdecydowałem się wreszcie skorzystać z obniżki cen wymiany baterii w iPhone i tchnąć nowe życie w moją mocno wyeksploatowaną „siódemkę”. Jako że przez ostatnie lata niemal wszystkich napraw i wymian sprzętu z nadgryzionym jabłkiem dokonywałem w zagranicznych Apple Store’ach, kontakt z polskim wsparciem serwisowym obsługiwanym przede wszystkim przez autoryzowanych resellerów był dla mnie czymś relatywnie nowym; niestety, okazało się, że jest to system niedoskonały.

Przebieg zdarzeń wyglądał następująco: w ubiegłym tygodniu zahaczyłem o jeden z salonów iSpot, by na miejscu zapytać o szczegóły programu wymiany baterii. Interesowało mnie, czy możliwe jest wykonanie usługi od ręki – na co uzyskałem odpowiedź przeczącą. Poinformowano mnie natomiast, że najlepiej będzie umówić wizytę u jednego z warszawskich resellerów na konkretną godzinę poprzez oficjalną stronę Apple (identycznie jak w przypadku stacjonarnych sklepów Apple) – wtedy naprawa faktycznie potrwa nie więcej niż godzinę. Mając w pamięci dobre doświadczenia z salonem iMad, zarezerwowałem w ten sposób termin na kolejny dzień.

Sprawy nieco skomplikowały się, gdy pojawiłem się na miejscu. Podobnie jak stojąca przede mną w kolejce osoba uzyskałem bowiem informację, że system rezerwacji wizyty u resellerów przez oficjalną stronę Apple nie jest idealny i w praktyce umawiamy spotkanie, podczas którego… możemy umówić termin na właściwą konsultację oraz ewentualną naprawę. Pomijając tę uciążliwość, bez żadnego problemu zarezerwowałem prawdziwy termin na tę samą porę następnego dnia. Przyznam jednak, że mocno zaskoczył mnie ten brak właściwej koordynacji między Apple a polskimi resellerami.

Co zatem zrobić, by pominąć ten zbędny krok? Najlepiej bezpośrednio skontaktować się z wybranym salonem, który od razu zarezerwuje dla nas slot na naprawę. W przypadku iMad polecono mi kontakt telefoniczny lub przez wiadomość prywatną na Twitterze. Jak zobaczyłem na przykładzie innej osoby dokonującej wymiany baterii w tym samym czasie, całość faktycznie trwała około godziny (w iMad kosztuje ona promocyjne 99 zł). Niestety, w moim przypadku okazało się, że naprawa ukazała inne wady urządzenia i telefon musiał zostać w serwisie.

8

Tomasz Szykulski

Fotograf, podróżnik, freelancer. Student uczelni w USA, Irlandii i Australii. Zajrzyj na moją stronę - szykulski.com.


8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
1111MikołajHenryJaromirig Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kartusa
Gość

Miałem taką samą sytuację w Cortlandzie. Tyle, że tam usłyszałem gdzie mają ustalenia z Apple („Apple może i pana zapisał na spotkanie u nas, a my nic sobie z tego nie robimy”).

onlinestandby
Gość
onlinestandby

Daj znać ile wyszedł całkowity koszt i co dodatkowo naprawiali. Thx

qkill
Gość

Zastanawiam się po co pisać taki artykuł skoro on nic nie wnosi, nie wiadomo co naprawili, nie wiadomo czy telefon przyspieszył po wymianie, nie wiadomo jaką skończyło się ceną.
Ogólnie słabo…

ig
Gość
ig

Z artykułu wynika, że lepiej naprawy nie umawiać przez oficjalną strona Apple. Jest zatem w jakimiś stopniu przydatny.

Jaromir
Gość
Jaromir

Bez urazy, jak okraszaleś średnie wpisy przywoitymi zdjęciami to było znośnie … jak klepiesz o niczym to jednak milczenie jest złotem.

Henry
Gość
Henry

Słusznie. Lepiej milczeć i wydać się głupim niż zabrać głos i rozwiać wszelkie wątpliwości. Ja załatwiałem wymianę wadliwego zasilacza w TimeCapsule przez Apple Support – skierowali mnie do Cortlandu, a tam byli przygotowani i wszystko wiedzieli – dostali w systemie odpowiednie informacje. To samo z wymianą dysku w MBP – padł. Też przez infolinię Apple – i znów Cortland. Też bez problemu. Kiedy w MP miałem problem z kartą graficzną – znów kooperacja Apple Cortland była poprawna. Polecam autorowi ważną informację – każdy z serwisów podlega okresowej walidacji. I o ile trudno jest status autoryzacji otrzymać i utrzymać o tyle łatwo jest stracić. A przez fakt, że process odbywa się przez infolinię Apple, to przez Apple jest monitorowany. W przypadku problemów to Apple eskaluje problem i egzekwuje odpowiednie zachowanie partnera biznesowego. A tu mamy przykład typowego polaczkowego przekombinowania. Autor do błyskotliwych nie należy ale potrzeba hejtu w nim wyraźnie dojrzewa. Niech nie idzie tą drogą…

Mikołaj
Gość
Mikołaj

@Henry Tak się zastanawiam, czy pisząc o Francuzach piszesz francuzik albo o Niemcach niemaszek?

Zadziwia mnie to, jak niektórzy Polacy sami o sobie pogardliwie piszą i zrozumieć tego nie mogę.

1111
Gość

hehe – iPhone dobrze dzialal ALE magicznie znalezli dodatkowa wade – TAK SIE ZARABIA NA LEPKACH.

Tak wogole to ja za 100zl to trzy baterie w jakos 5 minut wymieniam :)