To idiotyczne – cieszę się tym, że mogę wydawać kasę w nowy sposób

19/06/2018, 09:25 · · · 13

Tak właściwie to Apple dawno należałoby pokazać środkowy palec i wynieść się z ich piaskownicy. Tymczasem ja i wiele osób od rana ekscytuje się tym, że ma nowy sposób wydawania pieniędzy. Brzmi totalnie idiotycznie, a jednak już wiem, że Apple Pay to jedna z tych drobnostek, która będzie równie rewolucyjna jak samo pojawienie się kart zbliżeniowych.

Z Apple mamy ten problem, że jesteśmy po części klientami drugiej kategorii. Wynika to z różnych czynników. Poczynając od samych decyzji Apple, przez kwestie gospodarcze, kończąc na skomplikowaniu naszego języka. Apple Pay to nie jedyna funkcja, której brakowało u nas w ekosystemie Apple. Nie mamy Siri, nie mamy Newsów, Seriali w iTunes, aplikacji TV, czy nawet HomePoda albo Apple Watch LTE. W dodatku ze względu na podatki i różnice wahania kursowe1 ceny produktów Apple są u nas wyższe niż w wielu innych krajach. Do tego jeszcze dochodzi brak Apple Store i tym samym oficjalnego serwisu.

Mimo to od dobrych 12 lat jestem zadowolonym użytkownikiem sprzętu Apple. Zaczęło się od iPoda Nano, dziś jest to cały ekosystem sprzętów, do którego jeszcze staram się przekonywać moich bliskich, czy znajomych, często z sukcesami2. Braki są rekompensowane przez inne czynniki dla mnie ważne – iMessage, funkcję Continuity/Handoff, Moi Znajomi, AirPlay, Apple Music, iCloud i ogólny sposób użytkowania macOS, iOS, tvOS czy wreszcie od niedawna także watchOS.

Apple nie śpieszyło się by wprowadzić Apple Pay do Polski. Usługa zadebiutowała 20 października 2014 roku, blisko 4 lata temu. Warto jednak zauważyć, że w ostatnim czasie sytuacja, jeśli chodzi o dostępność funkcji, czy samych urządzeń w Polsce, jest naprawdę dobra względem tego, co było dekadę temu. Obecnie iPhone’y debiutują niemal na równi w Polsce i w innych krajach, reszta urządzeń jest też dostępna praktycznie w dniu premiery. Niedawno zostały spolszczone teksty w App Store, gdzie można też już płacić w złotówkach3. W Appe Music nie brakuje polskich artystów, filmy w iTunes dostępne są z polskimi ścieżkami. Jeśli chodzi o serwis, czy zakup urządzeń też nie ma większych problemów, choć mimo wszystko pełnowartościowy stacjonarny sklep Apple4 jest przeze mnie mocno wyczekiwany.

Wydaje mi się, że Apple Pay jest jednym z kluczowych kroków w trzech płaszczyznach. Po pierwsze to komfortowe rozwiązanie płatnicze, które jest pierwszym krokiem do wyeliminowania portfela. Wkrótce telefony5 pozwolą nam pozbyć się też Dowodu Osobistego, Prawa Jazdy i Dowodu Rejestracyjnego. Dodając do tego drzwi domowe, czy samochodowe otwierane z poziomu telefonu6 Jesteśmy uniezależnieni od kluczy, dokumentów, gotówki, choć jednocześnie jeszcze bardziej uzależnieni od telefonu. Po drugie jeśli banki rzeczywiście będą promować Apple Pay, to może to przyczynić się do zwiększenia popularności iPhone’ów w Polsce, w tym też bardzo prawdopodobne będzie porzucenie iPhone’a 5s przez wielu użytkowników na rzecz nowych modeli. Po trzecie myślę, że to nie koniec działań Apple związanych z Polską. Wprowadzenie kart podarunkowych, tłumaczenie App Store i Apple Pay w krótkim okresie czasu sugeruje, że Apple upatruje szansę właśnie na poszerzenie swojej pozycji na rynku. Jestem przekonany, że Apple obserwuje to co dzieje się w Polsce. Widzi rywalizację Huawei i Samsunga. Bądź co bądź jesteśmy 38 milionowym krajem, który się bogaci7.

Dobra mamy Apple Pay, teraz czas na Siri i Apple Store.

  1. A raczej zabezpieczenie Apple przed nimi.
  2. Tylko siostry wciąż nie mogę zachęcić;)
  3. W 2008 roku gdy debiutował App Store wierzyłem, że szybciej przejdziemy na Euro, niż Apple na złotówki. Niestety tak się nie stało.
  4. Właściwie ich ogólnopolska sieć.
  5. Ustawodawca tak właściwie i Ministerstwo Cyfryzacji.
  6. Już możliwe, a Norbert tak właśnie żyje.
  7. Tak przynajmniej to wygląda według statystyk.
13

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko