iMagazine

Sandisk

Koogeek Switch – najprostszy sposób na sterowanie światłem z HomeKit

13/07/2018, 17:47 · · · 8

Kiedy bierzemy się za tworzenie swojego Smart Domu, pierwszym, co nam przychodzi do głowy, jest oczywiście zamiana światła na takie sterowane z poziomu smartfona lub głosowo. Trzeba przyznać, że jest to dość wygodne i efektowne. Sposobów na rozwiązanie tego zagadnienia jest sporo. Inteligentne żarówki, przekaźniki pod kontaktami oraz ten, którego test właśnie czytacie, chyba optymalny.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 06/2018


Są nim przyciski ścienne Koogeek zgodne z systemem HomeKit. Firma ma w swojej ofercie trzy takie przyciski, każdy o nieco innych możliwościach. Wszystkie trzy wyglądają bardzo podobnie. Są kwadratowe i wielkością zbliżone do klasycznych (bok 8,5 cm). Muszę przyznać, że są wykonane z dobrej jakości plastiku i po prostu sprawiają wrażenie porządnych. Pewną wadą jest to, że są tylko w jednym kolorze, nie jest to biały, a jasnokremowy – pamiętam, że ktoś z rodziny miał kiedyś samochód Syrena w tym samym kolorze i podobno był to kolor kości słoniowej. Dekoratorzy wnętrz pewnie się ze mną nie zgodzą, ale na szczęście ten kolor jest według mnie dobrze dobrany i powinien pasować do koloru większości ścian.

Dekoratorzy wnętrz pewnie się ze mną nie zgodzą, ale na szczęście ten kolor jest według mnie dobrze dobrany i powinien pasować do koloru większości ścian.

Przyciski są monostabilne, czyli po przyciśnięciu wracają do swojego poprzedniego stanu. O tym, czy są załączone, czy nie, informuje zielone podświetlenie piktogramu na przycisku.
Przed zakupem musicie sprawdzić na początek dwie rzeczy. Po pierwsze zmierzyć, jaką głębokość ma puszka w Waszej ścianie. Przyciski Koogeek wymagają trochę więcej miejsca niż klasyczne, a konkretnie jest to koło 3,5 cm. Druga sprawa to dodatkowy przewód neutralny, często pod przyciskami takiego przewodu nie mamy, to niestety uniemożliwi instalację. Przewód neutralny będzie zasilał nam nasz przycisk, zazwyczaj ma on kolor niebieski, a w przypadku klasycznych przycisków jest niepodłączony. Jeśli przebrniemy przez te dwie rzeczy, to dalsza instalacja będzie dziecinnie prosta.

Wymontowujemy nasz stary przycisk ze ściany, przewody wchodzące do niego podłączamy do zacisków L, L1 i czasem L2 (jeśli to przycisk podwójny), a przewód neutralny do zacisku N. Do przycisku możemy podłączyć źródło światła o maksymalnej mocy 800 W. Następnie montujemy przycisk na ścianie jak każdy inny. To wszystko zajmie Wam 10 minut, jeśli jednak nie czujecie się na siłach, to wezwijcie elektryka.

To wszystko zajmie Wam 10 minut, jeśli jednak nie czujecie się na siłach, to wezwijcie elektryka.

Teraz dodajmy je do HomeKit, to oczywiście jest banalnie proste, wystarczy zeskanować apką Dom kod HomeKit umieszczony przez Koogeek w kilku miejscach. Na samym przycisku, na opakowaniu i na instrukcji. Brawko Koogeek, to dobre podejście. Przyciski łączą się z naszym systemem HomeKit za pomocą sieci Wi-Fi, niestety musi być to sieć 2,4 GHz, jeśli w domu mamy sieć tylko w standardzie 5 Ghz, to albo nie użyjemy przycisku, albo będziemy musieli na ich potrzeby taką sieć stworzyć. Na szczęście nie znam domowych routerów, ani Access Pointów, które by na to nie pozwalały. W tym miejscu po dodaniu do HomeKit ujawniają się małe różnice we wszystkich trzech przyciskach.

  • Smart Switch One Gang – daje możliwość sterowania jednym źródłem światła. W HomeKit pojawia się jako jeden przełącznik. Cena 199 złotych.
  • Smart Switch Two Gang – daje możliwość sterowania dwoma źródłami światła. W HomeKit pojawia się jako dwa przełączniki. Cena 229 złotych.
  • Smart Dimmer – daje możliwość ściemniania światła, o ile pozwala na to żarówka. W HomeKit pojawia się jako jeden ściemniacz. Cena 219 złotych.

Oczywiście to nie jedyne możliwości, jakie dają nam przyciski. HomeKit daje nam automatyzację, więc możemy ustalić, że przycisk sam się załączy o danej godzinie, wyzwoli to jakiś czujnik ruchu lub otwarcie zamka. Działa to też w drugą stronę, naciśnięcie przycisku ręcznie może, oprócz zapalenia źródła światła podłączonego pod niego, zapalić też inne zgodne z HomeKit.

HomeKit daje nam automatyzację, więc możemy ustalić, że przycisk sam się załączy o danej godzinie, wyzwoli to jakiś czujnik ruchu lub otwarcie zamka.

Warto więc przy rozbudowanym systemie zawsze kupować przyciski podwójne. Jeden używamy wówczas do sterowania źródłem światła, a drugiego nie podłączmy wcale, ale i tak jest widoczny w HomeKit, a my możemy wykorzystać go do automatyzacji. Ja u siebie podwójny zainstalowałem w wiatrołapie przy wejściu do domu, skonfigurowałem tak, że jeden przycisk gasi podłączone do niego światło w tym pomieszczeniu, a drugi gasi światło w całym domu. To bardzo wygodne, gdy wychodzimy z domu, nie musimy wtedy pamiętać o odwiedzeniu każdego z pomieszczeń.

Każdy z przycisków oprócz możliwości sterowania światłem przez HomeKit, monitoruje też zużycie energii. Jednak, jeśli czytacie moje teksty o HomeKit, to wiecie, że ten protokół jest bardzo ograniczony jak na razie i żeby odczytać takie dane, musimy uruchomić aplikację Koogeek. Mam nadzieję, że iOS 12 przyniesie coś nowego w tym temacie. Na koniec muszę pochwalić przyciski Koogeek za szybkość działania. Łączą się z naszą siecią przez Wi-Fi, to ogromna zaleta, bo właśnie dzięki temu są szybkie. Wyłączenie światła w aplikacji HomeKit skutkuje fizycznym wyłączeniem światła w czasie pomijalnym. Tak to powinno działać, niestety, nie zawsze urządzenia HomeKit są tak szybkie.

Przyciski Koogeek kupić możecie w mobidick.pl – oczywiście, jak zawsze polecam ten sklep!


Ocena iMagazine: 5/6 5/6

8

Norbert Cała

Jedno słowo - Geek. Prowadzący blog http://ipod.info.pl oraz zastępca redaktora naczelnego @imagazinepl.

norbertcala

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
7 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Norbert CałaJonatanSeeker_PLTowiNorbert Cała Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dany
Gość
Dany

Ani wygodne ani efektowne ani tanie. Ale za to zbędne..

Yogi
Gość
Yogi

A mnie całe życie uczyli żeby nie uogólniać, co i Tobie Dany polecam.

Towi
Gość
Towi

Mam gniazdko sieciowe Koogeek i powiem tak …. porażka. Bardzo podatne na zakłócenia sieci WiFi. Praktycznie bezużyteczne, gdyż co chwile traci połączenie z siecią bezprzewodową. Najlepiej jakby poza siecią właściwą nie było innych sieci bezprzewodowych w pobliżu wtedy jest w miarę stabilnie … ale nie będę prosił sąsiadów aby wyłączyli swoje Wifi….

Seeker_PL
Użytkownik
Seeker_PL

@towi reklamowałeś?

Jonatan
Gość
Jonatan

Czy ktoś próbował zamontować dwa lub nawet trzy oddzielne włączniki w puszce podwójnej lub potrójnej? Mam kilka takich powiększonych i obecnie korzystam z włącznika w podwójnych lub potrójnych ramkach. Nie wiem czy te wejdą obok siebie?

Norbert Cała
Użytkownik

Nie wejdą :(

Jonatan
Gość
Jonatan

Dzięki za info. Pierwsza sztuka zamówiona na testy. Jak dokupię drugą to zobaczę w jakiej odległości od siebie muszą znajdować się puszki aby zestaw się mieścił. Najwyżej trzeba będzie powiększać otwory w ścianie.