Matrix i inne filmy na nowo dzięki UHD Blu-ray

17/07/2018, 16:12 · · · 17

Czy film sprzed blisko 20 lat może wyglądać jakby miał premierę kinową wczoraj? Oczywiście, że tak i dotyczy to także jeszcze starszych pozycji. Dzięki technologii, filmy dostają drugie życie, a przede wszystkim możemy je przeżywać na nowo. Tak jest z Matrixem, którego polska premiera na UHD Blu-ray miała miejsce w Samsung QLED Room.

Matrix jest filmem kultowym, choć przyznam się, że sam sięgnąłem po niego tylko kilka razy. Przede wszystkim dlatego, że w czasie premiery miałem zaledwie 9 lat. Pamiętam jednak i to, gdyż był to jeden z pierwszych filmów na DVD zakupionych przez tatę. Był początek roku 2000, tata zainstalował kino domowe w oparciu o kolumny Pioneer, amplituner i DVD Thomson Scenium oraz 32-calowy telewizor Philipsa z płaskim, panoramicznym kineskopem. Matrix i Masz Wiadomość to były dwa pierwsze filmy, które trafiły do domu w wersji DVD. W ten sposób kończyłem przygodę z VHS i zaczynałem z nowym formatem. Ale z tamtego seansu Matrixa niewiele pamiętam. Fakt ten nie pozostał jednak bez wpływu na to, co robię dziś.

Jednak DVD i 32-calowy ekran w tamtym okresie to było wciąż nowum. Dominował format 4:3 i kasety VHS. Często kasety kupione na stadionach, czy w przejściach podziemnych i filmy, które kamerami były nagrywane w kinach. Takie czasy, a cieszyło to, że można było film obejrzeć.

Obecnie sytuacja wygląda nieco inaczej, choć oczywiście nie brakuje osób, które oglądają filmy na laptopach, ekranach smartfonów, czy ekranach rozrywki pokładowej w samolocie. W domowych warunkach mamy jednak możliwość sięgnięcia po zupełnie inną jakość. Do dyspozycji mamy naprawdę duże i stosunkowo tanie telewizory. Aby móc cieszyć się nową jakością Matrixa wystarczy nam Samsung UE55MU7002 za 3600 zł, jego 75-calowy wariant kosztuje 8500 zł. Tegoroczny następca UE55NU8002 to wydatek 4400 zł, a w wersji 82-calowej 14 tys zł. Tyle wystarczy by dostrzec zalety 4K, HDR, szerokiej palety kolorów. Oczywiście telewizor, musi dopełniać odtwarzacz UHD Blu-ray i dobrze, aby było także kino domowe lub soundbar.

Polska premiera Matrixa na UHD Blu-ray miała miejsce w Samsung QLED Room. To specjalna strefa, którą na okres mundialu stworzył Samsung w Warszawie dla dziennikarzy. W otoczeniu pięknych mebli BoConcept, dziennikarze mogli przekonać się o możliwościach telewizorów QLED i innych sprzętach Samsunga, między innymi sprawdzić lodówkę FamilyHub, czy piekarnik DualCook, również podłączony do sieci WiFi. Zresztą to już trzeci rok, w którym organizuje podobną przestrzeń do spotkań „przy telewizorze”.

Podczas tej premiery obejrzałem fragmenty nowego Matrixa na topowym modelu QLED Q9FN. Miałem też okazję porozmawiać z kolorystą z DI Facotry zajmującym się na codzień rekonstrukcjami filmów oraz przedstawicielami dystrybutora firmy Galapagos odpowiadającej między innymi za premiery filmów studia Warner Bros na DVD/Blu-ray i UHD Blu-ray. Po premierze film, już w całości, obejrzałem w domu, choć podzieliłem go sobie na dwa wieczory. Najpierw część obejrzałem na Sony AF8 OLED z Dolby Vision, drugą część na wspomnianym Samsungu NU8002.

Te trzy doświadczenia z współczesnym Matrixem pozwalają stwierdzić, że film praktycznie się nie zestarzał od strony wizualnej. Wręcz przeciwnie, wygląda tak jakby miał swoją premierę w ostatnich latach. Podobnie z efektami dźwiękowymi w Dolby Atmos. Całość robi niesamowite wrażenie. Te efekty specjalne do dziś robią efekt wow, niezależnie czy film oglądamy po raz pierwszy, czy po raz, któryś z kolei, ale w odświeżonej wersji. Na czym polega takie odświeżenie? Matrix, tak jak i zdecydowana większość filmów realizowanych do niedawna powstał na taśmie filmowej, a ta ma jeszcze spory zapas, by pokazać obraz jeszcze bliższy rzeczywistości w przyszłości, gdy technologie w telewizorach posuną się jeszcze dalej. Film z oryginalnej kopii jest skanowany, a następnie klatka po klatce poddany procesowi korekcji barwnej, tak aby wykrzesać z niego zarówno to co chciał reżyser, jak i wykorzystać obecne możliwości ekranów. Mamy, więc wykorzystanie szerokiej palety kolorów, polepszony kontrast i wykorzystanie efektu HDR. Do tego odpowiedniemu procesowi został poddany także dźwięk.

Podobna sytuacja dotyczy wielu innych filmów z przeszłości. W ten sposób wydano wiele starszych filmów na Blu-ray, a teraz wydaje się także na 4K UHD gdzie wyglądają jeszcze lepiej. Mam w domowym zaciszu „Chłopców z Ferajny” w wersji 4K oraz na DVD dodawanym do jakiegoś czasopisma. Różnica w jakości jest olbrzymia. Na co oczywiście przekłada się wiele elementów łącznie z telewizorem.

Na koniec warto poruszyć dość newralgiczną kwestię – cen filmów na UHD Blu-ray. To największa bolączka filmowych maniaków. Do tej pory w moich tekstach dość ostro krytykowałem właśnie dystrybutorów za fakt, że ceny w Polsce są znacząco zawyżone względem zachodu. Należą się tutaj z mojej strony przeprosiny. Niestety to skomplikowana sytuacja i dystrybutor ma właściwie związane ręcę. Tak samo jak dystrybutor niestety nie ma wpływu na ścieżkę dźwiękową w Gwiezdnych Wojnach. To smutne i nie fajne dla konsumentów, ponieważ przez gigantów tego medialnego rynku jesteśmy traktowani jak klienci drugiej kategorii. Pozostaje czekać i liczyć, że los kiedyś się odmieni. Mamy też wolność wyboru. Możemy sięgać po wydania w Polsce, ze spolszczonymi okładkami i dostępne w fizycznych sklepach lub polować na promocje na Amazon i innych sklepach. Dobra wiadomośc jest taka, że i u nas będą pojawiać się akcje promocyjne na UHD Blu-ray. Już można było kupić filmy za mniej niż 100 zł w ramach promocji, a to znacząca różnica względem 150 zł na starcie.

Filmów na UHD Blu-ray będzie coraz więcej. Jeszcze w tym roku pojawią się dwie pozostałe części Matrixa, kolejne sezony Gry o Tron, drugi sezon Westwolrd, filmowe nowości jak Ocean’s 8 i Player One ale też tak klutowy film jak 2001: Odyseja Kosmiczna po cyfrowej rekonstrukcji.

Fani filmów nie mają na co narzekać, no może jedynie obawiać się o swój portfel.

17

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko