Microsoft Surface Book 2 – dzień #2

18/07/2018, 11:16 · · · 31
fot. Wojtek Pietrusiewicz

Wczoraj, po zakończeniu pierwszych testów i konfiguracji komputera, korzystałem z niego przede wszystkim jak z tradycyjnego laptopa – na kolanach.

Na kolanach

W tej konfiguracji 15-calowy kolos (przypominam, że jestem przyzwyczajony do 11-13” ekranów) nie jest aż tak wygodny, jak typowa 13-tka, ale jest jak najbardziej używalny. Surface Book 2 ma niestety trochę bardziej pod górkę w tej kwestii niż inne notebooki, głównie ze względu na nietypowy zawias, który wydłuża głębokość komputera. Sporo czytałem też o tym, że przez to, że większość elementów komputera schowanych jest za ekranem, to jest on dziwnie wyważony. Owszem, jest inaczej, ale nie jest to jakaś specjalna przeszkoda – nie jest żółwiem, więc sam z siebie nie wywraca się na plecy.

Gdybym miał mieć Surface Booka jako główny komputer, to bez wahania decydowałbym się na rozmiar 15-calowy, ale gdyby miał być drugim w domu, to raczej skusiłbym się na 13-tkę. Chciałbym zaznaczyć, że cały czas mówię tutaj o sytuacji, w której wykorzystywany jest jako tradycyjny laptop.

Alternatywne tryby pracy

Surface Book 2 ma jednak możliwość pracy w innych formatach niż tradycyjnym, laptopowym.

Tryb tabletu

Korzystałem już z Surface Pro 4, więc wiem jak zachowuje się jako tablet i nadal podtrzymuję, że słabo sobie radzi w porównaniu z iPadem, głównie ze względu na aplikacje oraz z powodu gorszej klawiatury ekranowej. Ale… zawsze jest jakieś “ale”… skupiłem się tym razem na używaniu go w formie tabletowej do przeglądania internetu, głównie w Firefoxie (sprawdzę czy Edge nie ma przypadkiem lepszego UI w innym terminie) i byłem wręcz zachwycony. Pamiętacie, jak kupiłem iPada Pro 12,9”, bo zakochałem się w Safari na tak dużym ekranie? Tutaj jest analogicznie, a wręcz jeszcze lepiej! 15-calowe płótno dla stron internetowych jest naprawdę cudowne i nawet pomimo, że pewne rzeczy wygodniej robić w aplikacji, to jest to coś, co bardzo przypadło mi do gustu. Spędziłem też sporo czasu w RSS-ach swoich (co normalnie robię w Reeder 3 na iPadzie) poprzez stronę internetową Feedly i pomimo że nie pozwala ona na obsługę jedną ręką (ma zbyt duże marginesy), to doświadczenie było bardzo pozytywne – ekran trzymałem prawą ręką w ustawieniu pionowym, a lewą obsługiwałem ekran, podczas gdy dół ekranu spoczywał mi na udzie.

iPad Pro 12,9” Surface Book 2 13,5”
(sam ekran)
Surface Book 2 15”
(sam ekran)
MacBook Pro 15”
Waga 692 g (LTE) 719 g 817 g 1830 g

Jak wiecie, największą wadą iPada Pro 12,9” jest jega duża waga. Jak korzystałem z niego w ustawieniu pionowym, do czytania, do zawsze kończyło się na podpieraniu go udem. Problem z tym był taki, że znajdował się one wtedy dosyć nisko względem mojej głowy, więc musiałem ją pochylać w dół. Surface Book 2 w formacie tabletowym jest jeszcze cięższy – te dodatkowe 125 gramów wbrew pozorom robi różnicę – ale przez to, że ma większy ekran, to mogę go nie tylko trzymać dalej od twarzy, ale nie muszę też pochylać głowy do przodu, bo większość ekranu jest wyżej. Wpływ na to mają też jego proporcje 3:2.

Wracając jednak do takiego workflow względem iPada… Surface Book 2 przekonuje mnie w tym względzie i podejrzewam, że będzie wygodniejszy od modelu 13,5”. MacBook Pro oczywiście nie ma tutaj czego szukać – nie da się od niego odpiąć ekranu. Microsoft jednocześnie udowadnia tutaj Apple’owi, że pomimo że UI Firefoxa nie jest dostosowany do dotyku, jak większość Windows 10 czy iOS, to i tak jest wygodny i używalny na tak dużym ekranie. Steve Jobs, Tim Cook i Craig Federighi już kilkukrotnie mówili, że “nie widzą tego” (dotykowego ekranu), ale kompletnie im w tym nie wierzę – albo nie chcą tego zrobić, ze względu na iPada, albo nie chcą tworzyć konstrukcji ze zdejmowanym ekranem.

Zawias

Panos Panay najlepiej pokazał jak działa dynamic fulcrum hinge, którego Microsoft zaprojektował, więc po prostu obejrzyjcie poniższy materiał (najlepiej w całości)…

Wróciliście? Świetnie! W internetach czytałem sporo raportów o problemach z tym zawiasem w poprzednich generacjach Surface Booków, więc temat bacznie obserwuję, ale przez ostatnie dwa dni nie miałem żadnych problemów z nim – wypina ekran wtedy, gdy chcę i ponownie go mocuje na miejscu, gdy go wsuwam. Fakt, jest dosyć toporny przez swoją wielkość, ale oferuje coś, co już zacząłem bardzo doceniać.

Tryb wyświetlania

Jak już spędziłem godzinę lub dwie w trybie tabletu, to postanowiłem sprawdzić tryb wyświetlania, podczas korzystania z Surface Booka na kolanach. Odwróciłem klawiaturę, obróciłem ekran i oto na moim kolanach pojawił się 15” tablet z podstawką, oferującą regulowany kąt nachylenia. Zapewne świetnie oglądałoby mi się Netflixa w ten sposób, ale zamiast tego wróciłem do Firefoxa, aby posurfować po necie i… to również ma sens.

Dla każdego coś dobrego

Ciężko mi opisać jak bardzo te tryby przypadły mi do gustu, bo każdy z Was ma inne potrzeby, przyzwyczajenia i preferencje. Nie zmienia to jednak faktu, że przy tradycyjnym laptopie wszyscy korzystamy z niego tak samo, czy to znajduje się na naszych kolanach, czy to na biurku. Surface Book 2 może to zmienić, bo oferuje kilka trybów pracy, z których możemy korzystać dowolnie, zgodnie z potrzebami. Prawdopodobnie najczęściej skończy się to na trybie laptopowym, ale już widzę po sobie, że wypinanie ekranu bardzo przypadło mi do gustu.

Na tyle bardzo, że kończę pisanie i wracam do nadrabiania RSS-ów przez Feedly w Firefoxie.

31

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.