Jeden, by wszystkimi rządzić – pilot Logitech Harmony Companion

05/09/2018, 18:18 · · · 9

Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć, Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać. To nie Władca Pierścieni, to Logitech Harmony Companion, pilot, który zastępuje wszystkie inne. W dodatku może też sterować naszym inteligentnym domem.

Jako że testuje telewizory, przez moje ręce przewinęło się dziesiątki pilotów od telewizorów. W dodatku na samym telewizorze się nie kończy, jest jeszcze dekoder, Apple TV, amplituner, Xbox One S i czasem inne akcesoria. O ile ja się w tym wszystkim łapię, to niekoniecznie osoby ze mną żyjące ;) W dodatku nie wygląda to dobrze, gdy na kanapie czy stoliku kawowym leżą 3-4 piloty i muszę nimi żonglować, aby sterować wszystkimi urządzeniami. Niestety HDMI-CEC nie działa tak dobrze jakbym tego chciał. Najbliżej ideału jest One Remote z telewizorów Samsunga, ale jest on kapryśny, gdy inne urządzenia mamy podłączone przez amplituner. Dlatego przyszła pora wysunąć cięższe działa w postaci pilota Logitech Harmony Companion.

Mam go od dwóch tygodni i czas podzielić się z wami pierwszą opinią. Szczególnie, że temat wydaje się być interesujący, a tak rzadko poruszany. Niestety dystrybucja Harmony w Polsce jest ograniczona, podobnie jak i funkcjonalność. Z wielkim smutkiem i zdziwieniem była próba podłączenia go do Amazon Alexa. Okazało się, że w naszym regionie to niemożliwe. A na razie nie miałem ochoty walczyć z regionami. Pilot też nie należy do tanich. Umówmy się, część osób kupuje telewizory w cenie tego pilota. Za Logitech Harmony Companion trzeba zapłacić prawie 500 zł. Kto jednak ma w domu sporo urządzeń około telewizyjnych nie będzie żałował żadnej z wydanych złotówek. Co więcej myślę, że podziękuje mu jeszcze za to cała rodzina.

Logitech Harmony Companion z pozoru jest zwykłym pilotem uniwersalnym. W rzeczywistości to jednak zestaw jest dwuskładnikowy. Oprócz samego pilota, w pudełku znajduje się też Hub. Co ważne istnieje opcja zakupienia samego huba. To hub jest tutaj centrum dowodzenia i integruje nasze sprzęty z pilotem. Co ważne hub zamienia także naszego iPhone’a (lub inny smartfon) w pilota. Z założenia też umożliwia połączenie naszych sprzętów z Amazon Alexa i Google Assistant.

Logitech Harmony Companion wspiera zdecydowaną większość urządzeń na rynku, nie trzeba go uczyć obsługi. Nie było problemu nie tylko z dodaniem telewizora, Xboxa, Apple TV, ale też dekodera UltraBox+ od nc+, który jest przecież dość orginalnym produktem. Najlepsze jest to, że obsługując dekoder z poziomu smartfona mogę wybrać sobie ulubione stacje i są też ich logotypy. W ten sposób dostęp do najczęściej wybieranych kanałów jest niezwykle prosty.

To co najfajniejsze dla mnie w tym pilocie to aktywności, które przypisujemy pod trzy górne przyciski. Możemy dopisać ich, aż 6 i różnicować długością nacisku. W moim przypadku jeden służy do uruchamiania Apple TV. Oznacza to, że wciskając go uruchamia się jednocześnie telewizor, amplituner na odpowiednim wejściu oraz budzi się przystawka Apple. Pod drugim mam telewizje, gdzie ciąg zdarzeń jest podobny, ale też dekoder z automatu przełącza się na tvn24 jako kanał startowy, czego nie możemy dokonać przy typowym pilocie. Tu możemy zdefiniować taki kanał startowy, np. w przypadku dziecka, aby było to minimini, albo Disney channel, bez konieczności skakania po kanałach. Pod ostatnim przyciskiem mam natomiast Xboxa. Dzięki czemu wreszcie do oglądania filmów na UHD Blu-ray nie używam pada tylko steruje odtwarzaczem, tak jakby to był klasyczny odtwarzacz.

To dopiero początek, ponieważ Harmony jest kompatybilne z Hue. Ja niestety HUE nie mam w salonie, tylko Fibaro. Natomiast możemy ustawić tak, aby żarówki wygaszały się podczas rozpoczęcia seansu lub zapalały. Dodatkowo odpowiednie przyciski na pilocie również pozwalają nimi sterować lub gniazdkami kompatybilnymi z Harmony. Sam muszę zainteresować się integracją z Fibaro za pomocą IFTTT z którym Harmony jest kompatybilne.

Co by nie było w pełni różowo, to trzeba jasno powiedzieć, że Logitech Harmony to rozwiązanie dla świadomych użytkowników. Przynajmniej, jeśli chodzi o samą konfiguracje. Jest ona prosta i odbywa się za pośrednictwem iPhone’a, ale wymaga poświęcenia nieco czasu i dostosowania do siebie. Choć całe łączenie jest automatyczne, to już proces konfiguracji nie jest taki automagiczny. Jest jednak szansa, że gdy na początek poświęcimy godzinę na stworzenie swoich aktywności, to później będziemy już tylko z tego korzystać. Tak samo jak poświęcimy chwilę na uświadomieniu domowników, co i jak, należy kliknąć. Później będziemy cieszyć się z wygody, łatwości i porządku.

Companion to świetny towarzysz w salonie, choć model Elite z wyświetlaczem kusi jeszcze bardziej. Na razie czeka mnie jeszcze trochę zabawy, tak aby po odpaleniu Xboxa gasło światło i opadały rolety. Dam znać wkrótce na co jeszcze stać rodzinę pilotów Logitech Harmony.

9

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko