Wczorajsze nowości Apple – iPad Pro, Macbook Air i Mac mini

31/10/2018, 07:48 · · · 27

Co to była za impreza… Absolutnie najlepszy keynote Apple od lat. Zwarty, szybki, konkretny. Wystąpiły zupełnie nowe osoby, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy, ale które świetnie sprawdziły się w roli prezenterów. Natomiast gwiazdami były Macbook Air, trochę niespodziewany (o czym za chwilę) Mac mini i bezapelacyjnie główna rola – nowy iPad Pro.

Jeszcze rano obstawiałem, że Apple zaprezentuje tylko nowe iPady Pro z akcesoriami i następcę Macbooka Air. To się sprawdziło. Chodziły plotki o Mac mini, ale szczerze, nie chciało mi się w nie wierzyć. Minęło tyle dni od ostatniej aktualizacji najmniejszego komputera Apple (ponad 1400), że byłem święcie przekonany, że już go pogrzebali. Okazuje się, że Apple jest nieprzewidywalne i zaprezentował nowego malucha, który ma parametry, które miażdżą większość dużych stacji roboczych. Możliwość montażu do 64GB RAM i ilość dostępnych złączy czyni go świetnym komputerem dla profesjonalistów. Ale uwaga – najmocniejsza wersja Mac mini kosztuje ponad… 20k PLN. Trzeba też pamiętać, że jest to urządzenie nierozbudowywalne. RAMu nie dołożymy (przynajmniej oficjalnie), zatem w momencie zakupu musimy się zdecydować i od razu zamówić raczej więcej niż potrzebujemy na starcie. Znów jest możliwość samodzielnego montażu pamięci RAM, zatem możemy zamawiać słabszą wersję i później go rozbudować.

Nowy Macbook Air jest świetnym następcą swojego poprzednika. Ma 13,3-calowy ekran Retina, możliwość zamówienia 16GB RAM i sporego, bo aż 1,5TB dysku. Dwa złącza USB-C/TB3 czynią go ciekawym komputerem nawet do zastosowań profesjonalnych. Ale, ponownie jak w przypadku Maka mini, nie liczmy już na przystępną cenę rzędu 3799 PLN. Podstawowa wersja, i to z dyskiem tylko 128GB, nowego Macbooka Air zaczyna się od 5999PLN. To sporo. Z drugiej strony mamy świetny komputer bijący na głowę Macbooka 12″. W ogóle zastanawiam się po wczorajszej prezentacji nad sensem Macbooka 12″.

iPad Pro a.d. 2018 jest genialny. Apple, zamawiam. Chciałem nawet napisać PIN i zielony, ale odkąd mam Apple Pay już nawet tego nie muszę robić. Wreszcie Apple zdecydowało się na pełną zmianę dizajnu. Zlikwidowali znak rozpoznawczy – przycisk Home. Mamy te same gesty, które znamy z iPhone X. Super. Tak na prawdę te gesty mamy też już w starych iPadach w iOS 12.1, który też się wczoraj pojawił. To dobra zmiana, bo jest ona bardzo naturalna. TouchID zostało zastąpione przez FaceID i to działające zarówno w pionie jak i poziomie. Apple zdecydowało się też zmienić obudowę. Nie mamy już obłych krawędzi, tylko kanciaste, jakby powrót do kształtu iPada pierwszej generacji ale już bez „brzucha”. Ekran rozciągnięty praktycznie na cały front z ramkami grubości tych bocznych z poprzedniego modelu bardzo mi pasuje. Sprawdziły się też plotki i w najnowszych iPadach nie mamy gniazda Lightning. Zastąpione zostało przez USB-C. Sprytny ruch dający nam, użytkownikom, duże spektrum możliwości. Możemy podłączać zewnętrzne akcesoria dużo łatwiej niż w poprzednich wersjach tabletu. iPad Pro ma teraz 11″ (zamknięte w obudowie wielkości poprzednika 10,5″) oraz 12,9″ zmniejszony względem poprzedniego modelu ze względu na rozmiar ramki.

Obowiązkowymi akcesoriami jest klawiatura i nowy Apple Pencil. Klawiatura tym razem jednocześnie jest obudową zabezpieczającą całego iPada. Fajnie to wygląda i daje względem poprzedniej wersji np dodatkowy kąt nachylenia ekranu. Nowy Apple Pencil tym razem jest całkowicie bezprzewodowy. Ładujemy go i parujemy bez potrzeby podłączania kabla – wszystko dzieje się na zasadzie indukcji. Ołówek ładujemy z iPada i w tym momencie też się nam paruje z nim. Wreszcie Apple dostrzegło problem. Wreszcie nasz Apple Pencil magnetycznie przyczepia się do naszego iPada. Apple Pencil ma też opcję klikania w celu zmiany narzędzia w programach graficznych. Jest świetny.

Z iPada korzystam codziennie, praktycznie cały czas. Nawet ten tekst na nim powstał. Od dłuższego czasu, co pojawiają się kolejne nowości od Apple, robię sobie rachunek sumienia i szukam pretekstu aby wymienić swojego wysłużonego Macbooka Pro. Zawsze kończy się to tak samo. Macbook Pro zostaje, bo nie mam potrzeby go zmieniać, a kupuję nowego iPada. Tym razem będzie tak samo. Już się ustawiłem w kolejce do iSpotu aby kupić go i odebrać w dniu premiery sklepowej i mieć go od razu kiedy będzie dostępny. To co zobaczyłem na prezentacji Apple przekonuje mnie, że to jest przyszłość komputerów. To jakie szybkie są najnowsze iPady Pro, jak wyglądają na nich gry (w szczególności pokazana NBA) daje do myślenia jaka moc w nim drzemie. Nie mogę się doczekać już 7.11. Dobre, że to już tylko tydzień.

Na koniec jeszcze muszę o czymś wspomnieć. Wielcy nieobecni – Jony Ive, AirPods 2 oraz…AirPower. Brak Joniego mnie zasmucił. Bardzo lubię jak snuje opowieści o produktach, które zaprojektował. Zastanowiło mnie dlaczego go nie było. Czy to nie były „jego” produkty? Czy podjęli decyzję aby pokazać inne osoby z teamu? Czy się miksuje z firmy? Czy może znów zajął się projektowaniem choinki bożonarodzeniowej? Kto wie. Dwie pozostałe pozycje, czyli AirPods 2 oraz AirPower są wg mnie mocno ze sobą powiązane. Nowe AirPodsy mają mieć ładowanie bezprzewodowe, a jak je zaprezentować skoro nie ma AirPower? Obawiam się, że jeszcze długo ich nie zobaczymy. Jeśli w ogóle.

Dziękujemy iSpot Arkadia za przygarnięcie nas z iMagEventem tym razem.

27

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada