iPhone XR jest aktualnie najpopularniejszym iPhone’m w ofercie Apple

29/11/2018, 10:43 · · · 9

Ostatni miesiąc dla akcjonariuszy Apple nie jest łatwy, akcje straciły znacząco na wartości, firma przestała być spółką wycenianą na ponad bilion dolarów. To po części pokłosie decyzji związanych z prezentacją wyników, nie brakuje też wielu negatywnych plotek. Tymczasem viceprezes Apple Greg Joswiak ucina spekulacje i chwali się wynikami iPhone XR.

Plotki o iPhone’ach w ostatnich tygodniach mocno przybrały na sile. Wielokrotnie można było przeczytać, że modele XS, XS Max i XR nie sprzedają się tak dobrze jakby oczekiwała tego firma. Co więcej ponoć Apple zmniejszyło zamówienia na ich produkcję. Do rewelacji mediów, czy też rzekomych analityków dodać należy wznowienie produkcji iPhone’a X jako tańszej alternatywy. Czy coś z tego jest prawdą? Zapewne nigdy się nie dowiemy. Zwłaszcza za sprawą wspomnianej decyzji o niepodawaniu przez spółkę liczby sprzedanych urządzeń podczas prezentacji wyników finansowych. Od teraz jedynie pozostaną domysły na bazie przychodów i tego co dostarczą firmy badawcze jak IDC. Nie jest to fortunna decyzja Apple, ponieważ ta pewna forma przejrzystości dawała ciekawy obraz rynku. Teraz firma będzie jedynie żonglować danymi do prezentacji na konferencjach. Jeśli chodzi o wyniki giełdowe, to wydaje się, że pozycja Apple zostanie odbudowana wraz z kolejnymi rezultatami, jeśli oczywiście wszystko w tej naoliwionej machinie będzie działać tak jak dotychczas.

Ciekawą informacją w stosunku do tych plotek są słowa Grega Joswiaka dla CNET. W rozmowie wyznał on, że iPhone XR jest najpopularniejszym iPhone’m firmy każdego dnia od rozpoczęcia sprzedaży. Tak przynajmniej deklaruje wiceprezes Apple i nie ma podstaw, by mu nie wierzyć. Weryfikacją i tak będą wyniki finansowe za trwający kwartał i odpowiednie wzrosty przychodów na poszczególnych kategoriach produktowych.

Wydaje się, że Apple odrobiło tym razem zadanie domowe. iPhone XR, choć tańszy od XS i XS Max nie jest smartfonem budżetowym i zdecydowanie ma szanse znaleźć odbiorców na wielu rynkach. Co do rewelacji o dalszej produkcji iPhone’a X też nie byłbym jednak sceptyczny. Bardzo możliwe, że choć produkt nie będzie dystrybuowany przez Apple Store, to znajdzie się w marketach i innych miejscach w atrakcyjnych cenach, tak jak to miało miejsce w przeszłości z poszczególnymi modelami.

Choć zapewne wiele osób uważa, że potknięcie Apple nie byłoby złe dla konsumentów. Byłaby to być może okazja do weryfikacji strategii cenowej i produktowej.

Jak w rzeczywistości wygląda sytuacja Apple w ostatnich miesiącach 2018 roku dowiemy się pod koniec stycznia lub na początku lutego.



9

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko