Android TV 8 Oreo trafia na telewizory Philipsa i Sony

17/12/2018, 11:24 · · · 62

Android TV w wersji Oreo wreszcie zaczyna docierać na telewizory. W weekend zarówno Philips, jak i Sony rozpoczęły aktualizację swoich telewizorów. To największa tego typu operacja w świecie Smart TV. Aktualizację otrzymają nawet modele z 2016 roku. Niestety sytuacja z Android TV wcale nie jest taka różowa jak byśmy tego chcieli.

Android 8 Oreo to system zaprezentowany przez Google’a w 2017 roku. Obecnie część smartfonów na rynku działa już pod kontrolą wersji 9.0 Pie. W przypadku telewizorów Android TV 9.0 wnosi drobne usprawnienia i praktycznie nie jest dostępny na żadnym urządzeniu i jeszcze długo nie będzie. Do tej pory w świecie Smart TV królował Nougat czyli Android w wersji 7. Wraz z Oreo odświeżono interfejs, dodano wsparcie dla Google Assistant w wybranych regionach i wprowadzono inne liczne poprawki. Przede wszystkim jednak to zmiany w interfejsie są kluczowe. Jest on ciekawszy wizualnie, choć dostęp do aplikacji wciąż wymaga uruchomienia pełno ekranowego menu, w przeciwieństwie do tego co znamy z Tizena i WebOS. Nadal też niestety system nie jest w pełni stabilny. Podczas testów Sony AF9 zdarzyło mi się telewizor zawiesić, mimo tego, że korzysta on z zaawansowanego, szybkiego procesora i miał już preinstalowaną wersję Android 8 Oreo.

Teraz Android 8 Oreo trafi do telewizorów Philipsa z 2016, 2017 i 2018 roku oraz telewizorów Sony z 2017 i 2018 roku oraz wybranych modeli z 2016 roku. Przy czym w przypadku Philipsa aktualizację otrzymają tylko telewizory 4K. Aktualizacja pojawia się jednak stopniowo i na razie aktualizowane są starsze modele, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość, aktualizacja dla waszego telewizora może pojawić się dopiero za kilka tygodni. Zwłaszcza jeśli po drodze producenci zauważą jakieś ważkie kwestie, które należy poprawić jeszcze w oprogramowaniu. Jednak do końca pierwszego kwartału 2019 roku telewizory obu producentów powinny zostać zaktualizowane. Aktualizacji natomiast nie należy spodziewać się w najbliższym czasie w telewizorach TCL. Choć nowe modele tego producenta też już działają pod kontrolą 8 wersji systemy Android TV.

Z jednej strony to bardzo dobra wiadomość, że telewizory otrzymują nową wersję systemu. Niestety w tej chwili główni producenci jak Samsung i LG nie aktualizują modeli z lat ubiegłych, a przynajmniej nie wprowadzają do nich żadnych dodatkowych funkcji. Z drugiej jednak strony sytuacja z rozwojem Android TV jest dość kiepska. Platforma, która miała, co do zasady, funkcjonować lepiej niż mobilny Android i nie powtórzyć jego błędów, wypada jeszcze gorzej. System trafia na telewizory praktycznie 1,5 roku po premierze i nie koniecznie działa stabilnie. Duże możliwości Android TV połączone są z powolnym działaniem, przestarzałym interfejsem i małą liczbą konkretnych aplikacji. Dopiero w ostatnich dniach pojawiła się aplikacja HBO GO, która wciąż jeszcze na wielu telewizorach nie działa.

Android TV pochłania tyle zasobów i kosztów, że producenci i tak decydują się stosować alternatywne platformy w niższych seriach telewizorów. Co oznacza znów konieczność tworzenia aplikacji pod te platformy. Android TV miał pomóc mniejszym graczom, miał nieco ujednolicić rynek Smart TV. Niestety nie wypada on dobrze na tle innych rozwiązań i co gorsza wpływa na odbiór bardzo przyjemnych telewizorów od Sony i Philipsa.

Już za moment styczeń i nowe rozdanie w świecie TV. Zobaczymy jakie decyzje co do swoich telewizorów i systemów podejmą poszczególni producenci. Jakie nowości w Smart TV uświadczymy. W przypadku Android TV poczekać będziemy musieli jednak do wiosny i Google I/O. Natomiast system ten w telewizorach zapewne zobaczymy dopiero w 2020 roku.

62

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko