Niektóre iPady Pro (2018) są wygięte i jest to „efekt uboczny procesu produkcyjnego”, który nie jest traktowany przez Apple jako defekt →

21/12/2018, 12:17 · · · 34

Z niedowierzaniem wczoraj przeczytałem artykuł Chrisa Welcha na temat wygiętych iPadów. Chciałem zareagować natychmiast, ale doszedłem do wniosku, że to jest sytuacja tak kuriozalna, że ktoś gdzieś musiał popełnić błąd. Czekałem na sprostowania, ale tych do dnia dzisiejszego nie znalazłem…

Apple potwierdziło Verge’owi, że niektóre nowe iPady Pro (modele z 2018 r.) wyjeżdżają z fabryki i docierają do klientów w stanie wygiętym. Firma twierdzi, że jest to kwestia ich procesu produkcyjnego, a wygięcie nie będzie się pogłębiać z czasem. Apple też potwierdziło, że nie traktuje tego jako wadę czy defekt.

Wygięcie powstaje w wyniku procesu schładzania metalowych i plastikowych elementów konstrukcji. Nie wpływa one na funkcjonowanie urządzenia i może pojawiać się w obu modelach: 11-calowym i 12,9-calowym. Niektórzy użytkownicy ponadto alarmują, że wygięcie pojawia się z czasem, natomiast inni raportują, że ich iPady były już wygięte zaraz po wyjęciu z pudełka.

Biorąc pod uwagę, że cena iPada Pro zaczyna się od 3799 PLN, a kończy na 9399 PLN, to nie sądzę, aby była na świecie chociaż jedna osoba, która uważałaby to za akceptowalną wadę. Być może okaże się tak, że odpowiedź PR-u Apple’a jest jedynie marketingową papką, która ma chronić przez pozwami sądowymi, a urządzenia będą wymieniane na wolne od wad od ręki, ale osobiście oczekuję od tej firmy więcej, w szczególności dlatego, że każe sobie płacić coraz więcej za swoje produkty. Oczywiście taki stan rzeczy może również oznaczać, że Apple nie wymienia wygiętych urządzeń. Z mojej strony mogę jedynie polecić kupowanie przez internet, aby obowiązywał Was 14-dniowy termin na zwrot urządzenia bez żadnych pytań.

34

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.