iMagazine

Ocean’s 8 – kobieca kontynuacja kultowej serii na UHD Blu-ray. Recenzja

29/12/2018, 20:22 · · · 12

W świecie kina nie brakuje kontynuacji większych i mniejszych przebojów kinowych. W najbliższych latach należy spodziewać się ich jeszcze więcej, podobnie jak remake’ów i filmów nawiązujących do wielkich hitów. Ocean’s 8 to kobieca wariacja na temat serii Ocean’s. Zresztą sama trylogia Ocean’s była remake’m filmu z lat 60’tych ubiegłego wieku. Jak wypada nowa odsłona i czy warto zainwestować w wydanie UHD Blu-ray?

Patrząc na obsadę Ocean’s 8 wygląda jak prawdziwa bomba – Sandra Bullock, Cate Blanchett, Rihanna, Ann Hathaway, Helena Bonham Carter. Mamy też nawiązanie do kasowych przebojów sprzed ponad dekady. Rzeczywistość niestety dla filmu Ocean’s 8 nie jest już tak przychylna. Otrzymujemy udane kino gatunkowe, z intrygą godną Danny’ego Oceana. Całość jest przyjemna dla oka i to zdecydowanie dobra rozrywka w sam raz na wieczór. Trudno jednak do tego filmu wracać, tak jak sam z przyjemnością wracam do trylogii Ocean’s, a zwłaszcza pierwszej części. Czego więc zabrakło? Przede wszystkim wspomnianej bomby. Po tej plejadzie gwiazd spodziewałem się, sięgnięcia na wyżyny nie tylko gry aktorskiej, ale też humoru, którego nie brakowało pierwowzorowi. Można odnieść wrażenie, że gwiazdy znalazły się w obsadzie jedynie po to, aby zapewnić filmowi odpowiedni rozgłos i sukces finansowy. Wszak to na połączeniu głośnych nazwisk oparta została promocja filmu w momencie kinowego debiutu.

To wszystko nie zmienia jednak faktu, że Ocean’s 8 jest dobrym filmem, w klimacie który lubię. Lekko nie przyprawionym, ale to wciąż pozycja godna poświęcenia dwóch godzin z naszego życiorysu. Po prostu nie oczekujcie niczego nowego, błyskotliwego, ani tego, że będą to role życia waszych ulubionych aktorek. To film gdzie można się uśmiechnąć, można się dobrze bawić, ale raczej do niego nie powrócicie. A jeśli tak to odświeżając sobie całą serię lub wpadając na film w telewizji, czy serwisie VOD typu Netflix. W 10 stopniowej skali ocen dałbym Ocena’s 8 mocną 6, ale przyznam się, że oczekiwałem czegoś na poziomie 7+, filmu, który będę pamiętał. W końcu film wyreżyserował Gary Ross czterokrotnie nominowany do Oscara, a w gronie producentów znalazł się Steven Sodebergh.

Jeśli jednak zdecydujemy się sięgnąć po Ocean’s 8 (co generalnie polecam jeśli podobała wam się oryginalna trylogia i ogólnie lubujecie się w filmach o dobrych złodziejach) to kluczowym pytaniem może być wybór wydania. Do wyboru mamy film na trzech różnych krążkach DVD, Blu-ray oraz UHD Blu-ray. W wersji cyfrowej film Ocean’s 8 można zakupić także w iTunes lub stamtąd wypożyczyć. Wydanie na DVD od razu możecie odpuścić, chyba że wasz telewizor ma 32-cale. Co prawda każde inne wydanie jest droższe ale pamiętajmy, że mamy końcówkę drugiej dekady XXI wieku i HD to absolutny standard, a w coraz większej liczbie gospodarstw znajdziemy telewizory 4K i to także te topowe i z średniej półki radzące sobie z HDR i poszerzoną paletą kolorów.

W celach testowych sprawdziłem Ocean’s 8 w trzech wersjach – 4K z iTunes, na płycie UHD Blu-ray oraz płycie Blu-ray dołączonej do wydania UHD. Czy widać w tym filmie korzyści płynące z ultrawysokiej rozdzielczości, szerokiego zakresu totalnego i większej gamy kolorów? Oczywiście, że tak i w przypadku wydania UHD Blu-ray porównywanego bezpośrednio do wydania Blu-ray jest to zauważalne. W wydaniu z iTunes również, choć tutaj kompresja daje znać o sobie i różnice w samej jakości między Blu-ray już nie są aż tak znaczące. HDR daje o sobie znać w wielu scenach i jest to przyjemne dla oka, zwłaszcza w wydaniu UHD, wyraźnie widać też lepszą ostrość obrazu. Tyle, że w przypadku takiego filmu jak Ocean’s 8 nie ma to niestety szczególnego znaczenia w odbiorze filmu. Nie jest to nowa jakość, a film nie pokazuje nam żadnych smaczków, efektownych ujęć, które czerpałyby pełnymi garściami z UltraHD. Ostatnio recenzowałem The Meg, filmu który sam w sobie zupełnie mnie nie porwał, ale wydanie UHD Blu-ray było warte uwagi właśnie ze względu na to, że to prawdziwie demonstracyjny materiał. Sam jestem maniakiem jakości i dla mnie oczywiście celem jest dążenie do tego, aby ta jakość obrazu jest najlepsza, więc mając możliwość wybieram wydanie UHD Blu-ray i tu streaming znacząco ustępuje. Trzeba też wspomnieć o dźwięku. W Ocean’s 8 mamy do czynienia z Dolby Atmos i to słychać jest kilka scen gdzie naprawdę dotykamy dźwięku nowej generacji. Tutaj też wydanie streamingowe jest gorsze jakościowo nie tylko od UHD Blu-ray ale też zwykłej płyty Blu-ray na obu znajdziemy właśnie Dolby Atmos z wyższym bitrate’m niż w przypadku wydania iTunes (Na płytach bazuje ono na Dolby TrueHD, w iTunes jedynie na Dolby Digital Plus).

Zdrowo rozsądkowo polecam Ocean’s 8 w wersji Blu-ray lub iTunes (istnieje też opcja wypożyczenia) natomiast wydanie UHD Blu-ray jest zdecydowanie najlepsze jakościowo i gdyby nie różnica w cenie to oczywiście je rekomendowałbym wszystkim. Sam, Ocean’s 8 dam wkrótce jeszcze raz szansę gdy zrobię maraton z całą serią.

12

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

12
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
10 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Paweł OkopieńPaweł OkopieńGrigorPawel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pawel
Gość
Pawel

Bonham Carter, nie Bogdan ;)

Paweł Okopień
Gość
Paweł Okopień

a się wdarła autokorekta ;) uroki iPada. Dzięki za czujność

Grigor
Gość
Grigor

Witam Panie Pawle.
Miesiąc temu pytałem pana w artykule „Canal+ 4K Ultra HD się rozkręca, wkrótce Oscarowe filmy w 4K” o to czy warto wchodzić w format Ultra HD Blu-Ray z 43 calowym telewizorem UHD z HDR. A czemu 43 calowym telewizorem ? Bo mam mały pokój.

I doradził mi pan że lepszy będzie 49 calowy telewizor UHD z HDR. Z jednej strony trochę się nie dziwię ponieważ telewizorów 49 calowych jest więcej niż 43 calowych. No i w moim pokoju wszystko wymierzyłem i po małych kombinacjach w pokoju. Uda mi się zmieścić 49 calowy telewizor UHD z HDR. Odległość od ekranu w moim małym pokoju to 166 cm i jeszcze jedna sprawa. Na tym 49 calowym telewizorze będą też odtwarzane nagrania z płyt Blu-Ray 1080p i tak się zastanawiam czy ta odległość 166 cm będzie wystarczająca do filmów z płyt Blu-Ray 1080p ? Bo do filmów z płyt Ultra HD Blu-Ray ta odległość będzie dobra, ale do filmów z płyt Blu-Ray ? Mam wątpliwości ? Jeżeli chodzi o nagrania z płyt DVD puszczane na takim telewizorze to mniej więcej wiem czego się spodziewać. Piszę o nagraniach z płyt DVD bo mam na nich treści muzyczne których nie ma na Blu-Ray.
Doradził mi pan 49 calowy telewizor Toshiba, ale który ? Bo są dwa ? Jeden jest Toshiba 49U7863DG XUHD TV, a drugi Toshiba 49T6863DG. No i zacząłem grzebać w internecie o tych nowych telewizorach UHD/HDR z Toshiby i na stronie hdtvpolska.com trafiłem na test nowego telewizora Toshiby o przekątnej 55 cali. W tym teście napisali że HDR 10 jest słabsze w tym telewizorze, ale za to Dolby Vision w nim jest lepsze od HDR 10. Po przeczytaniu tego testu miałem wrażenie że ten telewizor Toshiby jest średni ? Też rozglądam się za innym telewizorem niż Toshiba. Aha, mój budżet na telewizor to 3000 złotych.
Jeżeli chodzi o inne telewizory to chyba nie ma wielkiego wyboru. Jeszcze są telewizory Panasonic, Philips, Samsung, Sony i LG.
Ponoć telewizory Panasonic i LG można sobie odpuścić bo mają matryce IPS ? No to poza Toshibą na placu boju zostaje Philips, Sony i Samsung. Wybór trudny. Myślałem o telewizorze Panasonic TX-49FX700E za 2699 złotych, ale ma ponoć matrycę IPS i lepiej się go odpuścić ?

Więc panie Pawle, kupować ten Toshiba o którym pan mówił czy może rozważyć jeszcze inny telewizor ?

Pozdrowienia i Szczęśliwego Nowego Roku.

Paweł Okopień
Gość
Paweł Okopień

Dziękuje za komentarz i zaufanie. Tak Toshiba U78, którą polecam nie jest telewizorem wybitnym ale w tej przekątnej i tym przedziale cenowym robi swoje. W cenie około 3 tysięcy złotych najlepszym wyborem będzie Samsung 49NU8002, choć niestety to ekran który ma nadal 60 Hz w przeciwienstwie do swoich większych braci. Niestety Panasonic i Sony poza ekranami OLED nie rekomenduje w tej chwili (wyjątek SOny ZF9). Philips będzie oferował w tej cenie podobne parametry jak Toshiba atutem może być Ambilight

Grigor
Gość
Grigor

Również dziękuję za odpowiedź.
No muszę przyznać że poza tym telewizorem Toshiba 49U7863DG XUHD TV jeszcze mi chodzi po głowie ten Philips 49PUS8303/12. Przekonuje mnie w tym Philipsie parametr jasności ekranu. Według opisu jasność tego Philipsa wynosi 400 cd/m2, a Toshiba według opisu ma jasność na poziomie 300 cd/m2. Jeżeli te 100 cd/m2 nie robi wielkiej różnicy to kupię telewizor Toshiba. Chyba że ten Philips jest lepszy jakościowo ? Wykonanie itp. Bo na pewno różnica w cenie jest duża.

Philips 49PUS8303/12 kosztuje 3199 złotych
Toshiba 49U7863DG XUHD TV kosztuje 2199 złotych

Jeżeli różnice są małe między tymi telewizorami to kupuję Toshibę.

Więc panie Pawle, który lepszy ?

Paweł Okopień
Gość
Paweł Okopień

Pus8303 ma atuty w postaci android tv, designu, i ponoć (nie mam jak zweryfikować) 120 Hz matryce. Jednak to IPS więc nie oferuje super czerni i kontrastu. Tutaj więc chyba poszedłbym w Toshibe. Wciąż jednak zachęcam do spojrzenia na wspomnianego Samsunga, ze względu chociażby na Smart tv i sprawdzona matryca.

Grigor
Gość
Grigor

Aha. No to już wszystko jasne. A tego Samsunga spróbuję sprawdzić. A z nowych 49 calowych telewizorów Samsung UHD z HDR jest coś wartego sprawdzenia ? A ten Samsung UE49NU8072 warty jeszcze sprawdzenia ? Bo ten Samsung 49NU8002 to już chyba tylko używany kupię ?

Grigor
Gość
Grigor

Okej. No to już chyba wszystko wiem. Posprawdzam te telewizory i dokonam w końcu zakupu. Jak kupię to się odezwę.
Dziękuję za odpowiedź i zdrowia w nowym roku.

Grigor
Gość
Grigor

Z tym telewizorem Samsung 49NU8002 jest ciekawa sprawa ? Nie można go kupić w sklepach sieci rtveuroagd i w mediamarketach ? Trzeba go szukać w mniejszych sklepach.

Grigor
Gość
Grigor

Witam Ponownie i Dziękuję za Odpowiedź.
Posprawdzałem w internecie te telewizory i już wiem że Samsung NU8002 i NU8072 to praktycznie te same telewizory. Różni je jedynie numeracja modeli.
Czytałem na hdtvpolska.com testy tego telewizora Samsunga NU8002 i Toshiby XUHD. I wychodzi na to że Samsung ma lepsze HDR 10 no i można odnieść wrażenie po przeczytaniu tych testów że Samusung jest lepszym telewizorem od Toshiby ? Ale mimo wszystko ta Toshiba XUHD jest warta zakupu. Trzeba dokładnie przemyśleć, który telewizor kupić ?