Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu CES 2019 – Creative zaskakuje technologią SXFI

CES 2019 – Creative zaskakuje technologią SXFI

Paweł Okopień
paweloko
2
Dodane: 6 lat temu

Creative stara się wyróżnić w świecie dźwięku, wprowadzając nowatorskie produkty jak soundbar X-Fi Sonic Carrier. W Las Vegas miałem okazje sprawdzić inny pomysł singapurskiej firmy – amplituner słuchawkowy Super X-FI. Mogę śmiało powiedzieć, że nie dowierzałem własnym uszom.

Technologia Super X-Fi została zaprezentowana już jesienią, jednak targi CES 2019 były dobrą okazją, by przedstawić to rozwiązanie szerszej publiczności. Wciąż jednak tylko nieliczni mieli szansę na udział w zamkniętym pokazie demonstracyjny. Sam Creative, SXFI nazywa technologią magiczną. Chodzi o to, aby na podstawie jak najbardziej dokładnej analizy naszych uszu, słuchawki potrafiły zagrać dźwięk w sposób realny i zbliżony do tego jaki uzyskujemy słuchając muzyki z głośników. SXFI jest stworzony szczególnie z myślą o przełożeniu dźwięku przestrzennego z systemów kina domowego do słuchawek.

Jak to działa? Podstawą sprzętową technologii jest SXFI AMP, malutkie urządzenie, które podłączamy do naszego komputera, konsoli, smartfona, tabletu oraz naszych słuchawek. Urządzenie posiada port USB-C i przejściówkę na microUSB. Oznacza to niestety, że bez kolejnej przejściówki z USB-C na Lightning sprzęt ten nie będzie działał z iPhone’ami. Za to świetnie sobie radzi z najnowszymi iPadami Pro. Potrzebujemy też słuchawek z portem minijack. Ewentualnie w ofercie Creative są już także słuchawki AIR i AIR C wyposażone w tę technologię.

Przed rozpoczęciem przygody ze wzmacniaczem musimy wykonać zdjęcia naszych uszu oraz twarzy. To na podstawie ich analizy system jest w stanie stworzyć indywidualny profil, pozwalający dopasować dźwięk idealnie do naszych uszu. Uczestnicy pokazu demonstracyjnego mieli szanse na jeszcze lepsze pomiary, poprzez mikrofony włożone do uszy. Dlatego finalny efekt jaki usłyszałem był naprawdę rewelacyjny, ale różnice między tą kalibracją, a tą robioną przez zdjęcie w domowych warunkach, nie są aż tak duże. Różnica jest natomiast olbrzymia, jeśli chodzi o efekty z włączonym SXFI i wyłączonym wzmacniaczem.

Podczas demo miałem okazję posłuchać fragmentów z filmów „Przyczajony Tygrys Ukryty Smok” oraz „Avatar”, a także klipów i fragmentów dźwiękowych. Największe wrażenie system SXFI robi właśnie w przypadku odtwarzania filmów. Po chwili odsłuchu musiałem zdjąć słuchawki, aby upewnić się, czy rzeczywiście słyszę dźwięk z słuchawek, czy też może z systemu 7.1 ulokowanego w sali. Były to jednak słuchawki. Naprawdę wyraźnie słychać dźwięk wielokanałowy i moglibyśmy jasno określić, z którego miejsca dany dźwięk pochodzi. Takich wrażeń nie zapewnia większość słuchawek stereo. Przy czym SXFI Amp pozwala na zastosowanie go z niemal dowolnymi słuchawkami, musimy tylko w dedykowanej aplikacji wybrać je, tak aby dostosować dźwięk z amplitunera do danych słuchawek. Najpopularniejsze urządzenia są w bazie, są też dostępne ustawienia uniwersalne.

SXFI Amp będę miał okazje jeszcze testować na spokojnie, jednak demo podczas CES, a później krótki seans Netflixa z iPada Pro sprawiły, że byłem zaskoczony i zauroczony tym co usłyszałem. Wreszcie kino domowe na uszach. I to w sumie nie za jakąś kosmiczną kwotę. SXFI Amp wyceniany jest na 150 dolarów. Postaram się sprawdzić wzmacniacz z innymi słuchawkami i na różnych źródłach. Spodziewajcie się więc kompletnej recenzji w niedługiej przyszłości.

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko
Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .

Komentarze: 2