W Polsce sprzedaje się jeden telewizor co 15 sekund

11/02/2019, 15:19 · · · 14

Firmy nie chcą szczególnie chwalić się swoimi wynikami sprzedaży zwłaszcza na rynkach lokalnych. Także analitycy zwykle tych danych nie ujawniają. Co jakiś czas pojawiają się jednak informacje prasowe, które dostarczają ciekawych wieści, zwłaszcza, gdy czytamy między wierszami. Tak jest i tym razem gdy Samsung w zawoalowany sposób przedstawia sytuacje na Polskim rynku telewizorów.

W komunikacie przeczytamy, że w Polsce w 2018 roku, co 15 sekund sprzedawał się jeden telewizor. Szybka prosta kalkulacja daje nam ponad 2,1 miliona telewizorów rocznie, co jest wynikiem zbliżonym do lat ubiegłych. Rynek telewizorów nie rośnie, zresztą nie ma powodów aby tak było. Sprzedaż wynika z cyklu życia produktu w gospodarstwie domowym. Wymieniamy stare odbiorniki czy to przy okazji remontu, przeprowadzki, czy też zepsucia, zużycia. Przede wszystkim też skończyły się czasy kilku telewizorów w domu. W dobie urządzeń mobilnych, telewizor w sypialni, czy pokoju dziecka to rzadkość, a jeśli już to trafia tam właśnie starszy egzemplarz, a w salonie pojawia się nowy telewizor.

Samsung w komunikacie nie mówi wiele o konkurencji, a nawet własnych udziałach rynkowych. To co istotne to kwestia rozmiarów telewizora. Według danych Samsunga, które zapewne bazują na informacjach od analityków. Przeciętny telewizor kupowany obecnie w Polsce ma 40-43 cale, tymczasem dla telewizorów Samsung jest to 55 cali. Te dane potwierdzają, inne moje źródła, które niestety prezentują dość smutny obraz tego jakie telewizory są najczęściej kupowane. To w dużej mierze najtańsze modele, często nawet 32-calowe, których cena nie przekracza tysiąca złotych. Tanie telewizory w Polsce mają spore udziały zarówno ilościowe, jak i wartościowe. Choć umacnia się też segment premium. Przy czym premium mam na myśli jakiekolwiek telewizory OLED oraz ekrany LCD kosztujące powyżej 5 tysięcy złotych. Jednocześnie Samsung w tej chwili ma takie portfolio gdzie poniżej 2 tysięcy złotych kupimy udany model 55-calowy, a do tego w ofercie są modele duże 75, 82, 85 calowe. Te duże ekrany zaczynają się cieszyć coraz większą popularnością (co też poniekąd wynika z atrakcyjnej ceny) – jak podaje Samsung w ciągu rok globalna sprzedaż ekranów 65-calowych i większych koreańskiego producenta wzrosła o 35%.

Zakup większych ekranów, niż średnia rynkowa to także sygnał, że wybór telewizorów Samsung jest świadomym wyborem konsumentów. Dowodzi temu fakt, że 80% nowych telewizorów Samsung Smart TV kupionych w Polsce zostało podłączonych do sieci. Z moich informacji wynika, że generalnie w Polsce liczba osób podłączających TV do sieci jest spora i przewyższamy pod tym względem inne kraje Europy zachodniej i środkowo-wschodniej. To pokazuje, że zmieniają się nasze przyzwyczajenia jeśli chodzi o konsumpcje treści wideo. I właśnie to, że jeśli już nie kupujemy telewizora z najniższej półki to jesteśmy świadomi jego możliwości i korzystamy z dostępnych funkcji.

Kolejny raz widać jednak duże podziały w społeczeństwie i pewne wykluczenie cyfrowe. Mamy liczne grono nabywców, sięgających po nowoczesne rozwiązania i duże ekrany oraz równie mocne grono osób, które szukają produktu jak najtańszego, aby móc odbierać tradycyjny sygnał telewizyjny.

Dane Samsunga nie powinny też dziwić jeśli spojrzymy na ofertę firmy i porównamy ją z tym co było jeszcze 3-4 lata temu. W tej chwili telewizory FullHD w portfolio Samsunga praktycznie nie istnieją, a 2-3 obecne modele, nie są ani promowane, ani w jakiś szerszy sposób dystrybuowane, poza te miejsca gdzie rzeczywiście znajduje się na nie popyt. Firma jednak praktycznie całkowicie odpuściła rynek bardzo tanich telewizorów. Pozwalając tam na ekspansje chińskich producentów i im pokrewnych. Sama szeroko eksploatuje średnią półkę cenową od 1800 do 5 tysięcy złotych, a następnie oferuje szeroki asortyment ekranów QLED.

Na dniach powinniśmy poznać szczegóły oferty na rok 2019. Tutaj nie należy spodziewać się zmian w podejściu do rynku. Raczej dalsze stawianie na duże ekrany.



14

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko