iMagazine

Konferencja Apple już w marcu? Czego możemy się spodziewać

13/02/2019, 10:22 · · · 4

Tej wiosny Apple coś pokaże. Tak można podsumować festiwal plotek, który nasilił się w ostatnich dniach. Przy okazji też poznaliśmy datę WWDC, nieoficjalną, jednak praktycznie pewną. Czy w marcu zobaczymy nowe iPady oraz AirPods, a może będzie to wydarzenie jedynie poświęcone usługom. Pewne jest, że jakiś „event” z pewnością się odbędzie jeszcze w marcu.

Apple w tym roku powinno zaprezentować bardzo szeroko odświeżone portfolio produktów, a do tego aż dwie nowe usługi. Nowe iPhone’y zobaczymy na jesieni, tutaj nie należy spodziewać się żadnych zmian w kalendarzu, wtedy też mogą ewentualnie zostać odświeżone iPady Pro, ale równie dobrze Apple może wstrzymać się z ich sprzętową aktualizacją o rok. To świeże maszyny, a rynek tabletów nie domaga się tak nowych modeli jak rynek smartfonów. Na odświeżenie czeka sporo komputerów, przydałby się nowy design komputerów iMac, które przy Surface Studio zalatują nieco myszką, oczywiście jest też kwestia podzespołów w szeregu Maków. No i najważniejsze, czas na modułowego Mac Pro. To miało wydarzyć się w 2019 roku. Spodziewam się jednak zapowiedzi podczas WWDC 2019 i premiery na jesieni, a nawet w grudniu. Pod znakiem zapytania stoi też 5 seria Apple Watch – czy Apple jest w stanie co roku dowozić znaczące aktualizacje dla tego sprzętu? Jeśli takowy się pojawi na jesieni to będzie to lekkie odświeżenie i to podzespołów, chyba, że doczekamy się jakiś przełomowych rozwiązań zdrowotnych. Na razie jednak EKG nie jest wdrożone poza Stanami Zjednoczonymi, więc właściwie Apple może Apple Watch Series 4 promować jeszcze przez kolejny rok na całym świecie jako nowość, jak tylko dostanie zielone światło do uruchomienia tej funkcji w innych krajach.

Co więc możemy zobaczyć wiosną?

Lista nie jest wcale krótka. Plotki mówią o nowym iPadzie Mini 5, odświeżonym podstawowym iPadzie, a także nowym iPodzie Touch. W każdym z tych urządzeń możemy spodziewać się zarówno jedynie sprzętowego odświeżenia, jak i drastycznych zmian w wyglądzie. Niestety obawiam się, że Apple w przypadku tych urządzeń liczy się tylko z efektem skali, przy jak najniższych kosztach produkcji i prac działu R&D. Dlatego będą to nowe podzespoły w starych opakowaniach. Szkoda, używając iPada i iPhone’a z FaceID nie widzę już możliwości powrotu do fizycznego przycisku Home – to zmienia sposób poruszania się po iOS i fajnie jakby Apple wycofywało się całkowicie z poprzedniego rozwiązania. Zwłaszcza, że to pozwoliłoby stworzyć naprawdę ciekawego iPada Mini. Zaskoczony byłbym jednak, jeśli okazałoby się, że będą to produkty wyjątkowo atrakcyjne. Raczej kluczowa będzie akceptowalna cena i skierowanie ich na rynek edukacyjny/korporacyjny, czy ogólnie użytkowy. Obecnie iPady mini często służą w różnych miejscach jako interaktywne ekrany, a nawet karty menu w restauracjach.

Najwięcej mówi się jednak o słuchawkach AirPods. Być może doczekamy się jedynie nowego, sprzedawanego oddzielnie etui umożliwiającego indukcyjne ładowanie oraz nowej wersji jedynie wzbogaconej o to etui. I to zobaczymy na wiosnę, natomiast na jesieni mielibyśmy wtedy zobaczyć drugą generację słuchawek, które lepiej trzymałyby się w uszach, posiadałyby rozwiązania do monitoringu naszego zdrowia (zapewne tętno) oraz dostępne byłyby także w czarnym kolorze. Czy Apple zdecyduje się najpierw przeprowadzić lifting obecnego modelu i zaraz potem wydać kolejny model? Trudno jest tu jednoznacznie wyrokować, na pewno czas na lekkie modyfikacje i poprawki.

Kolejnym oczekiwanym urządzeniem jest AirPower, czyli indukcyjna ładowarka pozwalająca na ładowanie jednocześnie iPhone’a, zegarka Apple Watch oraz właśnie słuchawek. Urządzenie miało pojawić się na początku ubiegłego roku, później Apple zaprzestało jakiejkolwiek jego komunikacji. Teraz pojawiają się informacje, że jest wreszcie w produkcji i trafi na rynek.

Teraz dla Apple istotny jest rynek usług

Ogłoszeń sprzętowych, których należy się spodziewać od Apple jest dużo. Jednak to, co przełomowe i kluczowe dla samej firmy ma wydarzyć się w usługach. Przede wszystkim jest to wyczekiwana usługa wideo, dla której Apple produkuje już od dłuższego czasu treści. Prawdopodobnie usługa ta będzie poszerzeniem obecnej aplikacji TV (nie dostępnej w Polsce) i część treści Apple będzie dostępna za darmo, a dodatkowe materiały będą płatne, przez aplikacje firma będzie też promować serwisy wideo innych firm i czerpać korzyść z marży za subskrypcje.

Podobnie sytuacja wygląda z usługą poświęconą treściom prasowym. W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że Apple zaproponowało wydawcom podział przychodów z usługi 50/50. Co jest wyjątkowe, ponieważ do tej pory w AppStore Apple bierze 30% z tego co zarobią aplikacje, a w przypadku drugiego roku subskrypcji już tylko 15%. Jeśli jednak Apple ma do zaoferowania coś ciekawego dla wydawców to są oni z pewnością w stanie przystąpić na taki układ, zwłaszcza że z drugiej strony mają Google’a i Facebooka, serwisy napędzające ruch, ale też „żerujące” na tych treściach. Aplikacja powinna opierać się na już istniejącej aplikacji News.

Apple chce w 2020 roku mieć miliard aktywnych użytkowników usług i roczne przychody z tego tytułu powinny sięgać około 50 miliardów dolarów. To ma być druga mocna noga Apple, nie zależna tak mocno od sezonowych wahań i jeszcze mocniej przywiązująca konsumentów do rozwiązań firmy. Można powiedzieć, że zamknięty sad, stanie się jeszcze bardziej zamknięty, trudniejszy do ucieczki dla osób, które już w pełni do niego wejdą.

Kiedy konferencja Apple?

Najpewniej pod koniec marca 25 lub 26 marca w Steve Jobs Theater w Apple Park. Wydarzenie może być poświęcone wyłącznie nowym usługom albo też jedynie sprzętom. Natomiast mało prawdopodobne, by wszystkie przedstawione powyżej produkty pojawiły się jednocześnie na tym wydarzeniu. Szybciej Apple przeprowadzi konferencje o usługach, a nowości sprzętowe pojawią się bez konferencji w Apple Store Online wraz z odpowiednią informacją prasową.

Pewne jest, że nowy system iOS 13 oraz pozostałe systemy zostaną zaprezentowane na dorocznej konferencji dla developerów. Jej najbardziej prawdopodobna data to 3-7 czerwca 2019. W tym terminie pojawiła się rezerwacja McEnery Convention Center w San Jose, gdzie także rok temu odbywało się WWDC.

Czy Apple nas czymś w tym roku zaskoczy, czy pojawią się rozwiązania, które dadzą firmie wiatru w żagle? Dowiemy się w kolejnych miesiącach, lista urządzeń, które mogłyby się jeszcze pojawić jest długa. Na czele z poszerzeniem rodziny głośników HomePod. Podobnie jak z listą nowości jakie powinny zawitać do systemów operacyjnych. Także wobec usług są spore oczekiwania.

Marcowa konferencja wydaje się być pewniakiem. Zwłaszcza, że to będzie ważne wydarzenie poprzedzające ogłoszenie wyników finansowych za kolejny kwartał. zatem szykujcie się na kolejny #iMagEvent.

4

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JACEK MALEJKOSebastianBartRed Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Red
Gość
Red

jak na każdą konferencję mimo wszystko czekam :)

Bart
Gość
Bart

eh – iPhone SE 2 – to bylby SZAŁ!
No ale jak zazwyczaj – o hardware moze byc CISZA na konferencji – a potem w online sklepie pojawia sie „update” sprzetu (nowsze generacje prockow itp.) choc osobiscie nie wiem gdzie.

A teraz przecieki – o ktorych NIC nie wiadomo.

Zatem w co moge JEDYNIE uwierzyc to…… Mac Pro – gdyz on jest produkowany w USA – a tam Apple ma PELNA kontrole/BLOKADE przeciekow.

W pelni modularny Mac Pro – to bylby PELNY BOL D dla Apple i jakos w to nie wierze.

Nie wierze takze z w jego…… GABARYTY jakie ma Mac Pro 2009-2012.
Nawet sobie nie wyobrazacie ceny Mac Pro jakby zastosowali tyle kg aluminium o takiej grubosci – cena pewno by zaczynala sie od £8000 / 40.000zl (ot bo Pro)

Do tego pytanie – czy bylby DWU CPU – bo Mac Pro 2013 – byl tylko JEDNO CPU (a 2009-2012 dwu CPU)

Sebastian
Gość
Sebastian

„Szkoda, używając iPada i iPhone’a z FaceID nie widzę już możliwości powrotu do fizycznego przycisku Home – to zmienia sposób poruszania się po iOS i fajnie jakby Apple wycofywało się całkowicie z poprzedniego rozwiązania.” nie wiem skąd taka moda u blogerów na jaranie się nowościami – jest dokładnie odwrotnie. O wiele lepszy jest kciuk niż identyfikacja na ryj im szybciej Apple zapomni o Face ID tym lepiej, zapytaj swojego kolegi redakcyjnego Wojtka.

J@CEK
Użytkownik

Dokładnie tak. Bicie konia z tym fejsidkiem. Wygodniejszy? Może… Jako zabezpieczenie mocno przereklamowany.