LG C8 – najbardziej atrakcyjny cenowo OLED na rynku

25/02/2019, 12:39 · · · 62

LG OLED C8 – to najbardziej rozsądny przedstawiciel telewizorów OLED, spędziłem z nim miesiąc, aby móc wydać osąd co do obecnego stanu technologii OLED, a także samych telewizorów LG napędzanych system WebOS. Już wiem, że to jedna z najciekawszych propozycji na rynku, ale też oczywiście nie dla wszystkich.

65-calowy LG OLED C8 można w tej chwili nabyć już za 8799 zł. W momencie rynkowego debiutu było to 13995 zł. Taniej można mieć tylko model B8 ze słabszym procesorem i ogólnie wypadającym nieco gorzej od reszty telewizorów obrazem. Kolejny w kolejce jest udany Philips OLED803, ale ten kosztuje już 9499 zł, a modele od Sony i Panasonica kosztują blisko 11 tysięcy złotych. To bardzo konkurencyjna cena, także przebijająca ekrany QLED/LCD z tylnym podświetlaniem Samsunga Q9FN i Sony ZF9. Argument ceny ewidentnie przemawia za OLED C8, dla tych, którzy szukają idealnej czerni i obrazu jednego z tych lepszych.

LG OLED65C8

Właśnie jak to jest z obrazem w LG OLED C8? Mamy rewelacyjną czerń, oszałamiający kontrast, świetne kąty widzenia i to wszystko jest bezdyskusyjne. Na przestrzeni lat LG także mocno popracował nad bielą i tutaj nie mogę już absolutnie zarzucić, że jest ona szara, czy pożółkła – jest ona rzeczywiście biała. W zupełnie zaciemnionym pomieszczeniu efekt HDR również jest zauważalny i bardzo przyjemny dla oka. Generalnie w kinowych warunkach to telewizor, który daje bajeczny obraz i dużo radości z filmowych seansów. W dzień magia pryska, gdy przez okna dostaną się promienie światła, odbijają się one bardzo mocno od ekranu, jasność telewizora jest niewystarczająca, w dodatku fioletowy filtr daje o sobie znać. Trzeba mieć tego świadomość, z telewizorów OLED pod tym względem wypadł lepiej AF8. Jeśli posiadamy zaciemniające rolety (nie oszukujmy się latem, zmrok zapada późno) i oglądamy głównie w warunkach kinowych, to C8 będzie telewizorem, który sprawdzi się jak mało który. W przypadku bardziej uniwersalnego oglądania warto rozejrzeć się za czymś inny. Dużą rolę odgrywa także źródło, w moim odczuciu LG C8 słabo uspcaluje treści HD z kanałów telewizyjnych. W przypadku streamingu i treści 4K jest natomiast świetny. To po prostu telewizor do filmów, seriali, gier.

Wielokrotnie zaznaczam w swoich tekstach, że trzeba pamiętać o wypalaniu ekranu OLED. Przez miesiąc, czy dość dużej aktywności, także wielogodzinnych poranków z telewizją śniadaniową, TVN24 (niemowlę w domu, telewizor leci w tle przy codziennych obowiązkach) niczego takiego telewizor nie uświadczył i jestem przekonany, że przy kolejnych miesiącach sytuacja też by się nie zmieniła. Technologia pod tym względem jest mocno opanowana, matryca, gdy jest wyłączona się regeneruje, telewizor też stosunkowo szybko próbuje się wyłączyć, gdy nie rozpoznaje aktywności. Po pierwsze trzeba pamiętać, że telewizorów OLED nie należy odłączać od zasilania dzień w dzień – standby to konieczność. Po drugie w warunkach domowych wypalenie ekranu nie powinno nastąpić, chyba, że będzie to bardzo ekstremalne użytkowanie telewizora na konkretnej, powtarzającej się treści. Natomiast na pewno telewizor OLED odpada przy zastosowaniach komercyjnych, czy wręcz przemysłowych, ale do tego na rynku są dedykowane rozwiązania, po które powinno się sięgać, a nie nabywać telewizory ze sklepowych półek.

Kwestie technologii OLED mogę więc podsumować tak – to podobnie jak w przeszłości plazmy, telewizory do seansów iście kinowych. Jednocześnie technologia jest na tyle dojrzała, że obecnie nie posiadają żadnych kardynalnie dyskwalifikujących cech.

Jeśli chodzi o wzornictwo, to do C8 nie można się przyczepić. Choć tył jest nieco plastikowy to całość jest naprawdę fajnie wykonana. Tragiczny jest natomiast pilot, który zupełnie nie jest adekwatny jakościowo do telewizora – duży, niezbyt estetycznie wykonany, zbyt „zabawkowy”. Wydając blisko 9 tysięcy na telewizor, a w dniu premiery 14 tysięcy, oczekiwałbym znacznie wyższej jakości pilota.

Podobnie sprawa ma się niestety z WebOS. Sam system działa bardzo szybko, ale jego kanarkowy wygląd jest fajny w tanich modelach, natomiast tutaj okazuje się zbyt przaśny. Szkoda, że nie ma opcji wyboru motywu, nawet gdyby była opcja jedynie przejścia na wariant czarno-biały, już byłoby lepiej. Całość jest dość intuicyjna, są obecne wszystkie najpopularniejsze aplikacje VOD w naszym kraju. Na pilocie znajdziemy szybkie przyciski do Amazon Video Prime i Netflixa. Irytująca jest jedynie konieczność potwierdzenia aktualizacji poszczególnych aplikacji. Zostajemy przeniesieni do sklepu i tam, musimy kliknąć aktualizuj. Wybieranie głosowe działa, ale niestety nie udało mi się ani razu, na kilka prób, uruchomić aplikacji Netflix komendą „odpal Netfliksa”, dopiero „Uruchom Netflix” działało. Wyszukiwanie treści na YouTube w ten sposób, czy przenoszenie się na strony internetowe, jest wygodne i działa poprawnie i co najważniejsze w języku polskim. Kluczowe jest też, to, że nie musimy obawiać się o kwestie stabilności.

LG OLED C8 to telewizor godny polecenia w swojej cenie i w swojej klasie. Jeśli szukacie ekranu w wariancie 55 lub 65 cali, to na pewno C8 powinien znaleźć się na waszej liście. Na pokładzie jest Dolby Vision, co ucieszy posiadaczy Apple TV 4K, którym zależy na zobaczeniu odpowiedniego logotypu przy uruchamianiu treści wideo w HDR. Za tym modelem przemawia OLEDowa jakość obrazu w najkorzystniejszej cenie na rynku. Na pewno nie można się obawiać telewizorów OLED. Czy jest idealny? Nie. Czy jest w pełni uniwersalny? Nie. Natomiast mając pełną świadomość plusów i minusów, ja go polecam i po miesiącu spokojnie mógłbym spędzić z tym telewizorem więcej czasu.

Pamiętajcie jednak, że zdjęcia umieszczone w tekście są jedynie poglądowe i nie mogą w pełni stanowić oceny obrazu telewizora.



62

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko