iMagazine

NASA przedstawiło szczegółowy plan powrotu na Księżyc

26/02/2019, 13:41 · · · 4

Rok 2019 jest wyjątkowy dla NASA i historii podboju kosmosu. 16 lipca będziemy obchodzić 50-tą rocznicę lądowania na powierzchni Księżyca lądownika z misji Apollo 11. NASA pół wieku później musi pokazać, że wciąż potrafi realizować wielkie projekty. Najważniejszym z nich ma być właśnie powrót na Księżyc. Niedawno NASA przedstawiło swój pomysł na załogowe loty na Księżyc. Plan jest dość złożony i karkołomny, jednak ma kilka ciekawych punktów.

Deep Space Gateway

Plan NASA zakłada zbudowanie na orbicie Księżyca stacji kosmicznej Deep Space Gateway. Stacja ta będzie bardzo ważnym punktem transferowym w drodze na Księżyc. Docelowo ma również pozwolić na łatwiejsze loty na Marsa. W sporym uproszczeniu, jednym z najtrudniejszych elementów w lotach na inne planety jest opuszczenie Ziemi. Nasza planeta na gęstą i grubą atmosferę, która nie ułatwia tego zadania. Dlatego latanie ze stacji kosmicznej będzie łatwiejsze niż bezpośrednio z Ziemi. Wróćmy jednak na Księżyc.

NASA planuje umieszczenie pierwszego modułu stacji Deep Space Gateway na orbicie Księżyca w 2022 roku. W kolejnych latach chce rozbudowywać stację, aż w 2028 będzie zdolna do obsłużenia misji księżycowych.

Lądowanie na Księżycu

Powyższa grafika chyba najlepiej obrazuje plan NASA. Tak, nic jest jest tutaj proste i jasne. Wszystko jest podzielone na masę małych elementów i kroków. Spróbujmy jednak jakoś to rozszyfrować.

Na początku NASA chce wysłać wszystkie niezbędne elementy do Deep Space Gateway. W tym celu konieczne będą aż cztery rakiety. W pierwszej z nich poleci załoga, w kolejnej „startownik” księżycowy, w następnej lądownik księżycowy, a w ostatniej pojazd transferowy, który ma umożliwić przelot z Deep Space Gateway na niską orbitę księżycową.

Gdy wszystkie te elementy będą już przy Deep Space Gateway, NASA planuje połączyć je w całość i wylądować dzięki nim na Księżycu. Lądownik księżycowy będzie jednorazowy i zostanie na powierzchni Księżyca. „Startownik” będzie wielokrotnego użytku i pozwoli na powrót astronautów na Deep Space Gateway. Pojazd transferowy będzie służył tylko do przelotu lądownika, „startownika” i załogi z Deep Space Gateway na niską orbitę księżycową. Później wróci sam na Deep Space Gateway.

Wydaje mi się, że to najbardziej karkołomny z planów powrotu na Księżyc jakie NASA mogło wymyślić. Przypomnijmy sobie ile rakiet używano w czasie misji Apollo 11… jedną. Jedna rakieta Saturn V wynosiła wszystkie wymagane elementy na orbitę. Tam ustawiały się w odpowiedniej konfiguracji i całość leciała na orbitę Księżyca. Następnie lądownik wraz ze „startownikiem” lądowały na Księżycu i pozwalały na powrót na orbitę i dalszy powrót na Ziemię. Teraz dodano po drodze jeszcze Deep Space Gateway i zamiast jednej dużej rakiety postanowiono użyć czterech mniejszych. Z czego 3 mają być dostarczone przez firmy zewnętrzne (SpaceX, ULA itp.), a czwartą będzie SLS od NASA. Rozbudowa planu o kolejne elementy, powoduje, zwiększenie prawdopodobieństwa, że coś pójdzie nie tak, lub pojawią się opóźnienia w realizacji całości. Za kilka lat przekonamy się jak idzie NASA realizacja planu powrotu na Księżyc.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć jak SpaceX widzi misje księżycowe. Starship wraz z załogą startuje z Ziemi. Leci na Księżyc i ląduje na nim. Gdy misja dobiegnie końca, Starship wystartuje i wróci na Ziemię.

4

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.


4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
onlinestandbyDariusz GardyńskistanKuba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kuba
Gość
Kuba

*starship ma po drodze tankować na orbicie przy pomocy drugiego starship tankowca

stan
Gość
stan

W 2028 powinni wylądować na księżycu w pobliżu jakiegoś chińskiego miasta :)

Dariusz Gardyński
Użytkownik

Jak dla mnie ma to więcej sensu. Po pierwsze stacja wypadowa DSG wyspecjalizuje się w schodzeniu i zaopatrywaniu księżyca. Po drugie każde zejście na księżyc będzie tańsze. Po trzecie każdy ladownik może być potem częścią stacji na książycu. Jeśli nie, to powinni go zabierać. Nie ma po co śmiecić. Po czwarte, DSG będzie asekuracją dla wszelkich wypadów. No i po piąte DSG będzie latającym miastem i tankowcem, które w przestrzeni będzie coraz więcej. Chociażby jako stacje posredniczące w wypadach. Jak starship będzie miał awarię, to nara, nie ma kto wam pomóc.

onlinestandby
Gość
onlinestandby

Jak to powrotu skoro tam jeszcze nie byli?