iMagazine

HK Center

Kingston HyperX Cloud MIX – bez kompromisów

13/03/2019, 16:06 · · · 1

Grając online, przyzwyczaiłem się do doskonałego poczucia przestrzeni, jakie dają mi słuchawki. Nowe HyperX Cloud to znana już konstrukcja, dopisek MIX zdradza jednak, że skorzystamy z nich nie tylko do grania.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 2/2019


Marka HyperX znana jest z akcesoriów dla graczy dostosowanych głównie do PC. Słuchawki są jednak uniwersalne, dlatego też z Cloud Mix mogą skorzystać też konsolowcy. Nowy model w ofercie Kingston to sprzęt z górnej półki, choć jak na urządzenie dla graczy wygląda niepozornie. Jakość konstrukcji i materiałów jest bardzo dobra, na solidnym, metalowym pałąku osadzono dwa nauszniki z matowego plastiku, z aluminiowymi elementami, wewnątrz znalazły się grube gąbki obleczone syntetyczną skórą (tak samo wykończono też pałąk). Spodobał się mi też detal w postaci wystających z pałąka kabli w bawełnianym oplocie, poprowadzonych do nauszników. Na tle „gamingowej” konkurencji Cloud MIX wyróżniają się stonowaną kolorystyką, są całe czarne, jedynie logo na nausznikach jest srebrne. Nic się jednak nie świeci, nie ma też tandetnych, kolorowych elementów. Biorąc pod uwagę to, że nadają się nie tylko do używania w domu, rozsądny i nieco skromniejszy design można zaliczyć wyłącznie na plus.

Cloud MIX to słuchawki przede wszystkim do grania. Świadczy o tym zarówno doczepiany mikrofon, jak i dołączony do zestawu przewód z wyciszaniem mikrofonu i regulacją głośności analogowym pokrętłem. To jednak dopiero połowa możliwości, bo słuchawki mają też Bluetooth, wbudowany akumulator i przyciski do sterowania odtwarzaniem, co więcej, w nauszniku umieszczono bezpośrednio drugi mikrofon do rozmów. To o tyle zaskakujące, że mobilne konsole nie pozwalają (jak na razie) na podłączenie słuchawek Bluetooth, wyjątkiem są tablety i smartfony, o ile uznajemy je za sprzęt do grania. Wystarczy jednak ich posłuchać, by zrozumieć, że stworzono je nie tylko do grania, ale i muzyka potrafi na nich pozytywnie zaskoczyć. Traktuję oba te zastosowania na równi, choć sam częściej używałem ich do gier, podłączonych przewodowo do pada, aniżeli do słuchania muzyki poza domem.

W ciągu kilku lat posiadania konsoli zdążyłem zużyć kilka par słuchawek. Za każdym razem problem był ten sam: mikrofon przestawał działać, a tym samym granie online ze znajomymi traciło sens. W Cloud MIX mikrofon można szybko podłączyć i odpiąć, a gniazdo jest dość łatwo dostępne, nie przewiduję więc, by dało się go łatwo uszkodzić. Pałąk jest elastyczny i ma odpowiednią długość, by ustawić go wystarczająco daleko od ust. Technicznie jest świetny, bo nie dość, że ma bardzo wysoką jakość odbioru dźwięku, to dodatkowo tłumi hałas otoczenia. Efektem tego jest czysty dźwięk u moich rozmówców, niech miarą tego będzie fakt, że nie słyszeli wycia mojej najstarszej generacji PS4 (kto nie ma, niech włączy suszarkę i skieruje wprost do ucha – będzie prawie tak głośna, jak ta konsola). Nie bez powodu słuchawki mają certyfikat Discord i TeamSpeak. Brzmienie Cloud MIX, choć bogatsze niż w typowych słuchawkach do grania, jest więcej niż zadowalające właściwie w każdym tytule. Przestrzeń wyraźnie czuć – ani razu nie zastanawiałem się, z której strony dobiega dźwięk. Muzycznie są równie dobre – mają i wystarczająco mocny, ale nie dudniący bas, i wyraźne wysokie i średnie tony, z dobrą separacją dźwięków. Cloud MIX przenoszą dźwięk w zakresie częstotliwości przekraczającym ten słyszalny przez człowieka (od 10 Hz do 40 kHz, podczas gdy słyszymy zazwyczaj od 20 Hz do 20 kHz), mają też certyfikat Hi-Res Audio, choć by wyciągnąć z nich maksimum, trzeba podłączyć je do źródła przewodowo. Scena, jak na słuchawki zamknięte, jest szeroka. Ponadto są też bardzo wygodne, choć po dwóch–trzech  godzinach musiałem je już na chwilę zdjąć, bo zrobiło się w nich zbyt gorąco. Nie mam natomiast żadnych zastrzeżeń co do tego, jak leżą na głowie, nawet podczas marszu trzymają się stabilnie. Sterowanie dźwiękiem za pomocą przycisków to trochę słabszy element, mogłyby mocniej wystawać z obudowy. Akumulator wystarcza na długo: według producenta jest to 20 godzin, nie zmierzyłem tego dokładnie, ale wydaje się mi, że ten czas jest realny.

Rzadko mam do czynienia z produktem uniwersalnym, który umiejętnie łączy dwa zupełnie różne obszary zastosowań. HyperX Cloud MIX bardzo pozytywnie mnie tym zaskoczyły – te słuchawki równie dobrze sprawdzają się podczas kilkugodzinnych rozgrywek online, jak i jako źródło dźwięku wysokiej jakości na kanapie czy poza domem. Kingston nie poszedł na żaden kompromis i to w tych słuchawkach jest najlepsze.


Ocena iMagazine: 5.5/6 5.5/6

1

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac


1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
D.N. (@HcAnubis) Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
D.N. (@HcAnubis)
Gość

Czy czasem nie jest tak, że HyperX i Kingston nie mają ze sobą już nic wspólnego ??