iPhone – zastanówmy się jaka czeka go przyszłość?

14/03/2019, 09:37 · · · 28

A gdyby tak wetknąć kij w mrowisko i postawić taką dość oryginalną tezę, że w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się końca… iPhone?

Od dłuższego czasu męczy mnie taka myśl. W ostatnim okresie wręcz się nasiliła, a to za sprawą kilku faktów, które miały miejsce.

Pamiętacie ostatnie wyniki finansowe jakie, opublikowało Apple? iPhone spadł o 15% rok do roku, przy jednoczesnym wzroście o 19% przychodów z usług.

Apple przestawia się na usługi. Odkąd pamiętam publikacja wyników finansowych, które za każdym razem były coraz lepsze od poprzednich, powodowała… spadek Apple na giełdzie. Tym razem ogłosili, że jest gorzej, ale wzrosły usługi i… Apple zyskało na giełdzie bodajże 7%. Trochę to dziwne, ale pokazuje jakby, po pierwsze, inwestorzy oczekiwali takich ruchów, albo wiedzieli o czymś, o czym my nie wiemy.

Pamiętacie ostatnie targi CES w Las Vegas i co ogłosił Samsung oraz Sony, LG i Vizio? W najnowszych modelach ich telewizorów pojawia się iTunes oraz wsparcie dla AirPlay 2, a także obsługa HomeKit. Wczoraj Amazon ogłosił, że Apple Music trafia do ich FireTV, a już wcześniej było dostępne dla głośników. Wszystko to było do tej pory zarezerwowane TYLKO dla urządzeń Apple, jako wabik i element ekosystemu. Jak „wsiąkłeś” w usługi applowe, to musiałeś mieć też ich urządzenia, aby z tego korzystać. Całkiem logiczne pod kątem przymuszania klientów do kupowania kolejnego, nowego sprzętu.

Na MWC 2019 okazało się, że o miano innowatora w branży mobilnej mogą się teraz bić Samsung ze swoim Galaxy Fold razem z Huawei i jego MateX. Elastyczne ekrany to coś zupełnie nowego. Można się zastanawiać, czy to jest potrzebne i jakiej jest jakości, ale „pierwsze koty za płoty”. Parę lat temu też się spieraliśmy, czy potrzebne jest nam 3G i aparat w telefonie.

Oczywiście, już tradycyjnie, Apple nie bierze udziału w MWC (czy też jakichkolwiek innych targach). Może i dobrze, bo w sumie dość blado by wypadł przy prezentacjach Samsunga i Huawei ze swoją obecną ofertą. Generalnie nie zareagował na „nowości”. Ale brak odpowiedzi z drugiej strony nie wróży zbyt dobrze, bo plotki mówią, że kolejny iPhone, iPhone 2019, jakkolwiek będzie się nazywać, będzie po prostu kolejnym, nudnym, ale szybszym iPhonem. Obym się mylił, ale jedyne plotki jakie się pojawiają teraz, to tylko mówiące o tym, że oczekiwany przez wszystkich port USB-C raczej nie pojawi się w tegorocznych iPhonach, w których nadal pozostanie Lightning. O 5G przez grzeczność nie wspomnę.

Najbliższa konferencja Apple, zaplanowana na 25 marca, będzie o… usługach. Mają zostać zaprezentowane dwie usługi – płatna usługa newsowa oraz streaming wideo.

Wg mnie Apple powoli „switchuje” się na usługi i niedługo może się okazać, że jednak iPhona nie będzie. Udostępnienie iTunes, Apple Music, AirPlay 2 czy HomeKit, do firm zewnętrznych, które de facto są konkurencją, jest w pierwszym wrażeniu dziwne. Ale jak się głębiej człowiek zastanowi, to właśnie jest bardzo dobrym posunięciem, jeśli ma się w planach przestawienie na usługi. Udostępnienie Apple Pay czy iMessage na Androida myślę, że technicznie też by było dla Apple bardzo proste. Jestem wręcz przekonany, że mają już gdzieś działające urządzenia testowe (już kilka lat temu po sieci krążyły zdjęcia iMessage na Androidzie).

Tak naprawdę te dwie ostatnie wymienione przeze mnie rzeczy najmocniej trzymają mnie przy iPhonie. Gdyby zostały „uwolnione”, to kto wie jakie byłyby moje wybory w kwestii kolejnego telefonu. Jak patrzę jakie zdjęcia, w szczególności w nocy, robi konkurencja i ile przy tym kosztują ich urządzenia, to miałbym zagwozdkę.

Wg mnie przyszłość leży w usługach i Apple to wie najlepiej. iPhone nie zniknie może w od razu, ale za 2-3 lata kto wie…

28

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada