iMagazine

Netflix ogranicza w Polsce dostęp do okresu próbnego – prawdopodobnie przez nieuczciwych użytkowników

20/03/2019, 10:13 · · · 4

Na razie Netflix nie podwyższa cen w Polsce, za to platforma zrezygnowała z 30-dniowego okresu próbnego. To prawdopodobnie odpowiedź na sprzedaż tanich kont na serwisach aukcyjnych. Netflix też oczywiście standardowo informuje, że ta zmiana to tylko test.

Netflix podobnie jak usługi Google i wiele innych internetowych produktów i usług jest w ciągłej fazie rozwoju. Oznacza to często, że klienci są królikami doświadczalnymi i żyją w ciągłej wersji beta. Co prawda same aplikacje Netflixa są dopracowane i trudno im coś zarzucić, to oferta bywa zmienną. Treści od partnerów pojawiają się i znikają. Najwięcej eksperymentów dotyczy jednak planów taryfowych. Od miesięcy Netflix w różnych częściach świata podwyższa cenny lub jedynie prezentuje cenniki z podwyższonymi cenami. Tak jest także w Polsce. Na razie jednak ceny pozostają na niezmienionym od dwóch lat poziomie 34 złote za konto Basic, 43 zł za konto standard oraz 52 zł za plan Premium.

Oczywiście posiadając telewizor 4K rekomenduje wyłącznie zakup pakietu Premium. Plusem jest fakt, że można nim podzielić się z rodziną, bliskimi i mieć 4 konta użytkowników. Dzięki czemu jego cena staje się bardzo atrakcyjna.

Natomiast dla wielu osób Netflix w Polsce okazuje się być „zbyt drogi”, ewentualnie próbują „oszukać system” bo można to zrobić. Dlatego w serwisach aukcyjnych nie brakuje (a raczej brakowało) ofert w których można było mieć miesięczny dostęp do serwisu za kilka złotych. Przy czym co miesiąc trzeba zwykle zmieniać konto. Internetowi biznesmeni-cwaniacy zarabiali oferując za opłatą darmowy okres próbny na różnych kartach płatniczych i kontach e-mail. To, że komuś się chce w takie rzeczy bawić jest zadziwiające. Jednak najwidoczniej proceder był spory, skoro Netflix przynajmniej tymczasowo zablokował możliwość korzystania z 30-dniowego okresu próbnego w naszym kraju.

W roku 2019 wciąż nie brakuje osób, które korzystają z torrentów, serwisów internetowych oferujących marnej jakości streaming z treściami do których osoba udostępniająca nie ma praw autorskich, czy kombinują, jak obejść płatności czy to w serwisie Netflix, czy Spotify, czy też w serwisach internetowych, gdzie treści są za Paywallem (szczycą się tym nawet korespondenci TVP). Brakuje edukacji (wiele osób niestety nie zdaje sobie sprawy z tego, że serwisy typu ekino są pirackie, albo im to w żaden sposób nie przekszadza), występuje społeczne przyzwolenie.

W dobie serwisów streamingowych, tanich filmów w iTunes, dostępu do treści w dniu premiery trudno jest znaleźć usprawiedliwienie dla piractwa. Tymczasem to wciąż ma się dobrze. Trudno więc dziwić się decyzji Netflixa. Ucierpią na tym, rzeczywiście te osoby, które chciałyby sprawdzić Netflixa.

Jednak, jeśli macie bliskich o których wiecie, że mogliby chcieć w przyszłości skorzystać z Netflixa to dobrym pomysłem jest zakup kart podarunkowych, które pozwolą sprawdzić sierwis przez krótki okres bez podpinania karty płatniczej do konta.

Niestety walka z piratami po raz kolejny oznacza utrudnienia dla zwykłych użytkowników. W ostatnim czasie na przykład nc+ było zmuszone ograniczyć dostęp do kanału Canal+ 4K z modułów Cam. Przykładów takich ograniczeń dla uczciwych klientów jest więcej, właśnie dlatego, że gdzieś znajdzie się czarna owca.

4

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko