iMagazine

Poniedziałkowa konferencja Apple może być nie dla nas i będzie to duży błąd Apple

21/03/2019, 16:48 · · · 4

Poniedziałkowa konferencja Apple prawdopodobnie będzie najważniejszym wydarzeniem dla firmy od premiery iPada, a może nawet iPhone’a. To będzie bardzo symboliczne wydarzenie, wszak będziemy świadkami przejścia z produktów do usług. Ścieżka ta wydaje się być już oczywista. Jednocześnie z perspektywy polskiego użytkownika sprzętu Apple, to nie będzie konferencja dla nas.

Podczas prezentacji 25 marca Apple powinno zaprezentować dwie nowe usługi – prasę w modelu subskrypcyjnym oraz serwis wideo będący konkurentem dla Netflixa i innych serwisów VOD. Nie zobaczymy raczej sprzętu, jeśli już, to mógłby być to „dongle” Apple TV, ale wątpię w takie urządzenie. W świecie Apple ceny Apple TV i tak są niskie względem pozostałych urządzeń. Zresztą ostatnie dni są bardzo znamienne. Pokazujące wielką zmianę jaka właśnie zachodzi w firmie. Mamy produktową ofensywę, ale te nowości są prezentowane bez żadnych fanfarów (zresztą trudno, aby były). Zapewne na konferencji usłyszymy o nich 2-3 zdania, reszta zostanie poświęcona usługom.

Jaki kształt ostatecznie będzie miał serwis VOD od Apple, tego nie jesteśmy pewni. Lista zamówionych produkcji przez Apple jest spora. Już na starcie serwis powinien zostać wypełniony własnymi serialami i programami w różnych gatunkach i z licznymi gwiazdami. Pewne jest jednak, że serwis będzie grzeczny, tak jak grzeczny jest App Store. Polityczna poprawność Apple ma swoje zalety, ale z drugiej strony firma oferuje też solidny zestaw rozwiązań pozwalających na blokadę rodzicielską i kontrolowanie dzieci. Brak chociażby aplikacji Playboya jest do dziś absurdalny, podobnie absurdalne mogą być ugrzecznione propozycje telewizyjne Apple. Z drugiej strony może jednak przy tym wszystkim Apple zachowa wysoki poziom kulturalny, którego obecnie brakuje w mediach.

Na 90% zarówno usługa newsowa, jak i wideo wystartuje wyłącznie w wybranych krajach. Owszem w planach będzie debiut na kolejnych terytoriach i to być może także jeszcze w tym roku, na starcie usługa będzie kierowana do amerykańskiego widza. I niestety odnoszę wrażenie, że całość będzie tak skonstruowana, aby trafić właśnie w gusta masowego widza ze Stanów Zjednoczonych, czy Azji. Rynek europejski może zostać mocno pominięty. Obym się mylił.

Jednocześnie Apple strzela sobie w stopę, w ten sposób traktując mniejsze rynki gorzej. O ile Apple dostarcza swoje urządzenia globalne, to niestety z dostosowaniem ich do lokalnych rynków sobie nie radzi. Widać to na rynku chińskim, widać to wszędzie tam gdzie królują smartfony z system Android. Zaraz minie 9 lat od debiutu Siri – ta wciąż nie mówi po Polsku, nie mamy więc też w pełni sprawnego CarPlay, Apple TV, a HomePod wciąż w większości krajów, w tym w Polsce, nie jest dostępny. Mapy na naszym rynku są ograniczone, nigdy nie doczekaliśmy się seriali w iTunes, brakuje sugestii w Safari i wielu innych drobnych elementów, aplikacji TV, aplikacji News , a także lokalnych działań w mediach społecznościowych. To liczne rozwiązania, które w dużym stopniu są siłą ekosystemu Apple, u nas są nieobecne. Apple zupełnie nie angażuje się w polski rynek deweloperski. W normalnych warunkach na Apple TV już dawno powinna być Ipla i Player.pl, a urządzenie cieszyłoby się odpowiednią popularnością.

Apple lekceważy rynki, nie widząc w tym biznesu. Tylko firma od lat zapomina o pewnej biznesowej mądrości „grosz, do grosza, a będzie kokosza”. Lekceważąc te małe rynki, w szerszej perspektywie traci miliony, a to odbija się też często na dużych rynkach. Apple ma ambitny plan wejścia w usługi z przytupem. Jednocześnie, nie wyciągając wniosków z własnej ignorancji, szybko może zakończyć tą przygodę. Dziś rozwiązania muszą być globalne, a w przypadku usług opartych o treści okazuje się to trudniejsze, niż w przypadku dostarczenia sprzętu pod konkretny adres.

Wielki plan Apple może okazać się wielką porażką. A patrząc na ostatnie decyzje, nic nie zwiastuje rozwiązania, które rzeczywiście będzie rynkowym hitem i Game Changerem. Obym się mylił.

Choć konferencja Apple może okazać się zupełnie nie interesująca z pozycji polskiego użytkownika to zapraszamy Was do wspólnego oglądania. Wszak będziemy świętować także zbliżające się 100 wydanie iMagazine!

4

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
BarteinRymańQba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Qba
Gość
Qba

Z drugiej strony Apple Music działa u nas.

Rymań
Gość
Rymań

…i jest biedne w porównaniu do Spotify.

Z wideo do takiego netflixa też raczej startu mieć nie będzie. Seriale od Apple są żałośnie słabe więc sytuacji nie zmienią.

ein
Gość
ein

Paweł, będzie jeszcze gorzej. Apple chce być pośrednikiem zarabiającym na dostarczaniu treści. Nowym operatorem kablowym, bez kabla, czy raczej z innym, internetowym kablem. Chce pobierać myto. I to wszystko co zaoferuje w ramach Apple TV app. Już się ludzie z tego nabijają i mówią, że to nie przejdzie, że to się nie uda. Apple tego zdaje się nie rozumie. Amazonowi (to będzie btw kalka tego co u Jeffa jest) to względnie wyszło, ale to tylko dlatego że jako pierwszy wszedł w temat, jest SKLEPEM WIELOBRANŻOWYM, usługo sprzedawcą od zawsze. Jabco raczej nie ma czego tu szukać, bo nawet udostępniając swoje na smartTV gdzieniegdzie jest powolne, niekonsekwentne i… nieatrakcyjne (ceny).

Moim zdaniem to będzie ostatecznie wielka porażka, wielki blamaż. Co gorsza (dla Apple) warunki jakie chce dla siebie wynegocjować są tak sufitowe, tak zaporowe, że siłą rzeczy nikt nie będzie miał ochoty oddawać dużej części swoich dochodów za „przywilej”. Ba, już nawet nie mówią o wygodnej agregacji treści (coż, ani Netflix, ani Prime, ani HBO, ani – co wielce prawdopodobne – Disney jak odpali).

Ot pośrednik, pobierający swój procent od udostępniania platformy. Jestem tylko ciekaw, czy nie będą arogancko wymuszać na dostarczycielach spoza układu (ATV app) wejścia w temat. Metodą kija: opóźnianie akceptu dla aktualizacji, nowe, niekorzysne zasady dla dev takich aplikacji etc. Apple nie jest dzisiaj nastawione na innowacyjność, tylko na siorbanie kasy z nowych źródeł, bo mu tam gdzie dotychczas siadło. Tylko tyle.

Zobaczycie, będzie to jedna z najnudniejszych konferencji produktowych w historii Apple…

Bart
Gość
Bart

zatem jak przechodza do usluch to niech….. daja oferte kupna licencji…… iOS za np. 50zl za urzadzenie – gdzie taki np. Xiaomi bedzie mogl wydac swoj smartphone z systemem iOS :0

ALE BYLBY DYM ZE AZ STRACH SIE BAC!!!!!!!