iMagazine

Nokia 8.1 – telefon, w którym się zakochałem, ale czy słusznie?

25/03/2019, 17:16 · · · 27

Nie jest to telefon wybitny, nie ma wodotrysków. A jednak jest w nim to coś, co sprawia, że chce się go używać. Oto Nokia 8.1.

Nokii nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Wielu z nas miało kiedyś choć jedną słuchawkę tej firmy, jak „legendarną” 3210 lub 3310. Sama firma przeszła wiele przez ostatnie lata. Przez niezbyt udaną przygodę z Windowsem były obawy, że marka ta zniknie z rynku. Obecnie jednak smartfony tej firmy pracują już pod kontrolą systemu od Google.

I tak do mnie trafiła Nokia 8.1…

Po pierwsze – wygląd

Moja „miłość” do tej Nokii to ta z rodzaju od pierwszego wejrzenia. Po wyjęciu z pudełka byłem w stanie powiedzieć tylko – „łał, jaka piękna”. I żeby nie było, że to tylko moje spostrzeżenia, to praktycznie każdy, komu pokazywałem ten telefon od razu zwracał uwagę na jego wygląd.

Nokia 8.1 dostępna jest w trzech wariantach kolorystycznych – niebiesko-srebrnym, stalowo-miedzianym oraz żelazno-stalowym. Do mnie trafił ten pierwszy. Niebieski jest tył i przód, a srebrna jest ramka. Po bokach telefon jest ni to zaokrąglony, ni kanciasty, coś pomiędzy, dzięki czemu dobrze się go trzyma w ręku. Całość jest świetnie wykończona, nie ma się do czego przyczepić. No chyba, że komuś przeszkadza wystający aparat z tyłu, ale po pierwsze trudno dziś znaleźć smartfon bez takowego, a po drugie w Nokii aparat jest umieszczony centralnie w górnej części, co pozwala mu stabilnie leżeć na płaskiej powierzchni.

6,18-calowy wyświetlacz LCD zajmuje niemal całą powierzchnię przodu. Niemal, gdyż u dołu mamy pasek z logo Nokii, a u góry wcięcie porównywalne do tego z najnowszych iPhone’ów. Powstałe po bokach wcięcia „uszy” są wykorzystywane do wyświetlania podstawowych informacji, tj. godziny stanu baterii, jakości zasięgu itp. Zmniejsza to przestrzeń użytkową, ale z drugiej strony zachowuje symetrię. Ekran ma rozdzielczość Full HD+, co przekłada się na 2246 ⨉ 1080 pikseli lub proporcje 18,7:9.

W wyświetlaczu Nokia zastosowała technologię PureDisplay, która ma być odpowiedzialna za zachowanie odpowiednich kolorów i wyrazistości obrazu nawet przy silnym świetle. Działa to bardzo dobrze, choć wiadomo, że w niesprzyjających warunkach pewnych rzeczy się nie przeskoczy.

Po drugie – bateria

Kolejna rzecz, która wpłynęła na moje zauroczenie tym modelem, to jego bateria. Choć jej pojemność (3500 mAh) nie jest jakaś super duża, to po odłączeniu do ładowarki rano pierwszego dnia, telefon podłączałem wieczorem dnia następnego, choć i tak do dyspozycji mam jeszcze około 30% energii. Ponoć podobne wyniki można też osiągnąć na najnowszych iPhone’ach 1, ale mówimy tutaj o smartfonie tańszym niemal dwukrotnie od iPhone’a X🅁.

Do zestawu z telefonem otrzymujemy szybką ładowarkę o mocy 18 W. Nie jest może aż tak szybka, jak ta zastosowana w opisywanym przeze mnie ostatnio moto g7 Plus, ale z drugiej strony przy tak długim czasie działania na jednym ładowaniu, gdy wystarczy, że podłączałem Nokię do prądu na noc, nie sprawiało mi to żadnych problemów.

Za taki stan rzeczy, to jest długi czas pracy na baterii, odpowiadać ma funkcja systemu operacyjnego Android 9, jaką jest adaptacyjna bateria. Z pomocą sztucznej inteligencji (a jakże by inaczej!) system uczy się naszego używania telefonu i w ten sposób tak sprytnie zarządza energią, żeby starczyło nam jej na długi czas. Potwierdzam więc, że to rzeczywiście działa!

Po trzecie – aparat

Nokia już od dawna swoje smartfony wyposaża w optykę Zeiss’a. Ponadto model 8.1 ma też optyczną stabilizację obrazu. Dodajmy do tego jeszcze AI, a już pewnie domyślicie się, jakie zdjęcia potrafi robić ten model – super zdjęcia! Bardzo fajnie wychodzą portrety z efektem bokeh, który można potem całkowicie wyłączyć lub podkręcić. Nie ma również problemów w gorszych warunkach oświetleniowych, nie pisząc już o zwykłych warunkach w dzień. Jedynie szkoda, że nie mamy tu dodatkowego teleobiektywu. To wszystko, jeśli chodzi o tylny aparat.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ten z przodu również sprawuje się bez zarzutu. Choć osobiście niezbyt często korzystam z przedniej kamery, to nawet testowy selfik wyszedł całkiem zacnie.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Pozostałe informacje

Jak już wspominałem, Nokia 8.1 pracuje pod kontrolą Androida 9 Pie. Jednak dzięki temu, że jest również w programie Android One, to możemy liczyć na regularne aktualizacje2 oraz na czysty system, bez brandowych śmieci.

Telefon jest dostępny w jednej pojemności – 64 GB, którą można poszerzyć o kolejne 400 GB kartą microSD3. 4 GB RAM oraz procesor Qualcomm Snapdragon 710 zapewniają szybkie i bezproblemowe działanie. Co prawda na początku miałem nieco problemów z przycinaniem się aparatu, ale był to raczej problem z oprogramowaniem, gdyż po którejś z aktualizacji wszystko zaczęło działać już płynnie.

Fajnie rozwiązano główne przyciski sterujące systemem. Na dole mamy domyślnie do dyspozycji dwa przyciski – powrotu i wyjścia. Na tym drugim możemy jednak wykonać kilka gestów. Przesunięcie go nieco w górę pokaże nam wszystkie otwarte aplikacje. Jeśli wysuniemy go jeszcze bardziej, to zobaczymy zbiór wszystkich zainstalowanych aplikacji. Z kolei szybkie przeciągnięcie przycisku w prawo pozwoli na natychmiastowe przełączenie się między ostatnio używaną aplikacją. Jeśli jednak przeciągniemy ten przycisk w prawo, ale nie zabierzemy palca, to będziemy mogli przesuwać się między kolejnymi aplikacjami, żeby je uaktywnić.


Chociaż więc Nokia 8.1 nie jest, jak już pisałem, telefonem wybitnym, nie jest nawet flagowcem, to średniopółkowiec. Jednak z miejsca podbiła moje serce. Tym czymś, co mnie urzekło, okazały się trzy elementy – świetny wygląd, długie działanie na baterii oraz aparat. Jej cena nie jest co prawda zbyt niska, gdyż kosztuje praktycznie 2000 zł, ale myślę, że w tej cenie trudno będzie szukać konkurencji dla wymienionych przeze mnie elementów wyróżniających.


Dla zainteresowanych zdjęciami, oryginały możecie podejrzeć tutaj: klik.


Producent: Nokia

Cena: 1999 zł

Gdzie kupić: X-Kom, Media Expert

  1. Nie mogę potwierdzić, gdyż zatrzymałem się na modelu 6s Plus.
  2. W trakcie testów pojawiły się dwie.
  3. Choć wtedy nie będziemy mogli skorzystać z drugiej karty SIM.

Wygląd: 6/6
Jakość: 6/6
Wydajność: 5/6
Aparat: 5/6 5/6

27

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, nałogowy gracz ARK: Survival Evolved. Redaktor iMagazine.pl.