Bitwę z trzeciego odcinka Gry o Tron przegrało HBO

30/04/2019, 09:50 · · · 24

To miała być najbardziej epicka bitwa wszech czasów. Najdłuższa, najbardziej spektakularna w historii kinematografii i to bezpośrednio na małym ekranie. Trzeci odcinek finałowego sezonu Gry o Tron obnażył jednak słabości wielu telewizorów, a przede wszystkim streamingu. HBO przegrało z piratami, przegrało same ze sobą. To potężny zawód, jeśli chodzi o usługę HBO GO.

Mamy rok 2019 – końcówkę drugiej dekady XXI wieku. W szerokiej dystrybucji są telewizory 4K, w tym nawet ekrany 75-calowe za mniej niż 10 tysięcy złotych oraz liczne dobre 55 i 65-calowe telewizory w jeszcze niższych cenach, w tym telewizory OLED. Mamy rok 2019 streaming w 4K oferuje w Polsce nie tylko Netflix ale też Amazon Video Prime, Apple iTunes, a nawet Player.pl. Tymczasem HBO – stacja mająca przenosić kino do domu, słynąca z genialnych seriali serwuje nam zlepek pikseli. Nie ma mowy o dźwięku przestrzennym, nie ma mowy o rozdzielczości HD, nie wspominając o 4K HDR. Na kanale telewizyjnym nie jest wcale dużo lepiej, z satelity kompresja jest znacząca, nieco lepiej wypada kwestia dźwięku.

Interfejs HBO GO w obecnej formie jest bez większych zarzutów, oferta nawet własnych produkcji przy cenie abonamentu też jest zdecydowanie akceptowalna. Jakość jest jednak kompletnie nie do zaakceptowania, zwłaszcza przy takich pozycjach jak Gra o Tron. Właściwie trzeba byłoby omijać wszystkie spoilery i czekać na wydanie blu-ray/UHD Blu-ray. Na razie jedynie pierwszy sezon został wydany w 4K, ale poprzednie sezony na Blu-ray są też ze ścieżką Dolby Atmos. Przyjdzie mi chyba w przyszłości obejrzeć drugi raz ten odcinek, ale to już nie będzie to samo, nie będzie elementu zaskoczenia.

HBO przegrało z piratami. Na torrentach nie trudno znaleźć wersję HD z Amazon z dźwiękiem Dolby Digital 5.1, która dźwiękowo i obrazowo prezentuje się o wiele lepiej. Według firmy analitycznej Muso pierwszy odcinek 8 sezonu został piracko obejrzany 55 milionów razy w ciągu pierwszych 24 godzin. Jestem przekonany, że trzeci odcinek te rekordy pobije. To żenujące, że w 2019 roku piractwo, znów ma się dobrze mimo, że nadawca ma proste narzędzie by z tym walczyć – zaoferować odpowiednią jakość i przepustowość. W końcu cena serwisu nie stanowi tu problemu. Problemem jest kwestia stabilności aplikacji, przepustowości łączy oraz jakości obrazu.

HBO należą się niestety też cięgi za samą ciemną realizację. Nawet materiał w lepszej jakości, pokazuje jak mocno tuszowane są tu detale. Można odnieść wrażenie, że HBO chciało zakamuflować niedoskonałości tych scen. Cały klimat jest świetny, można mieć pretensje do pewnej przewidywalności całej bitwy, co w sumie nie jest w stylu Gry o Tron. Ale jeszcze większe wrażenie bitwa zrobiłaby, gdyby była o kilka tonów jaśniejsza.

Wczoraj niektórzy po raz pierwszy znaleźli ustawienia jasności w swoich telewizorach. Sam korzystam aktualnie z ekranu QLED 8K od Samsunga i z dostosowanego trybu Film musiałem przełączyć się na tryb dynamiczny, aby wyłuskać cokolwiek z tego seansu. Mowa tu o jednym z najbardziej zaawansowanych ekranów na rynku, posiadającym bardzo dobrą jasność i algorytmy AI mające na celu poprawę jakości obrazu. To i tak na niewiele się zdało. Na słabszych sprzętach ostatni odcinek Gry o Tron, był zupełną czarną plamą.

Nie tak to powinno wyglądać. Z zupełnie czego innego chciałbym zapamiętać ten odcinek Gry o Tron.



24

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko