Evobox IP – tak powinien wyglądać współczesny dekoder. Cyfrowy Polsat rozpoczyna nowy etap

13/05/2019, 11:56 · · · 34

Świat telewizji linearnej się zmienia o czym najlepiej świadczy nowa oferta Cyfrowego Polsatu. Cyfrowy Polsat nie musi już się kojarzyć z anteną satelitarną, w ofercie jest też usługa IPTV. Wraz z nią zadebiutował dekoder Evobox IP. Gdyby nie dwa ograniczenia, byłoby to najlepsze rozwiązanie na rynku.

Dni anten satelitarnych są już policzone. Popularne zwłaszcza poza miastami talerze, szpecące elewacje bloków i kamienic w miastach, odejdą w niedługim czasie do lamusa. Za sprawą internetu światłowodowego i nadchodzącej sieci 5G pożegnamy się z nimi na dobre. Zwłaszcza, że pojemności na satelitach są ograniczone, a to nie pozwala na rozwój usług. W dodatku operatorzy satelitarni, chcąc być konkurencyjni, i tak wymagają podłączenia dekodera do internetu, aby mieć dostęp chociażby do treści VOD. Idzie nowe, a to też pozwala starym graczom konkurować z nowymi.

Nowa oferta Cyfrowego Polsatu jest właśnie wejściem w kablówkę. Po części udało się to zapewne dzięki doświadczenia Netii i jej udanej Telewizji Osobistej. Usługa IPTV od Cyfrowego Polsatu oznacza wolność od anteny satelitarnej, ale niestety czego sam doświadczyłem jest obarczona pewnym znaczącym ograniczeniem, przynajmniej na razie. Aby z niej korzystać potrzebujemy internetu stacjonarnego od Plusa, Orange lub Netii. Zapewne jest to związane z kwestią prawną dostępności kanałów telewizyjnych (w ofercie znajdziemy TVP, TVN i właściwie wszystkie kanały dostępne w klasycznych pakietach Cyfrowego Polsatu). Niestety nie podłączymy dekodera, gdy korzystamy z usług innego operatora i o tym trzeba pamiętać. To nie daje nam pełnej wolności.

Drugim ograniczeniem jest umowa na 24 miesiące. To „relikt” czasów tradycyjnej telewizji, ale też jeden z elementów sukcesu finansowego Cyfrowego Polsatu. Dzięki długim umowom abonenckim firma ma zapewnione stałe wpływy.

Po testach Evobox IP powiem jedno, że gdyby ten sprzęt był dostępny za kilkaset złotych, a pakiety kanałów można było wybierać swobodnie z miesiąca na miesiąc, to byłby to prawdziwy hit. Wierzę jednak, że dla Cyfrowego Polsatu debiut tego dekodera i usługi jest dopiero preludium do dalszych zmian. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że jest jeszcze IPLA jako alternatywny dostęp do treści Cyfrowego Polsatu.

Sam dekoder jest bardzo mały, szczuplejszy od Apple TV 4K. W dodatku nie zabrakło z tyłu starego złącza optycznego, co na pewno docenią posiadacze starszych amplitunerów, czy soundbarów pozbawionych HDMI. Poza tym jest jeszcze wspomniane HDMI, port Ethernet i tyle. Nie znajdziemy tu żadnych przycisków. O statusie urządzenia informuje dioda na froncie. Dekoder nie wspiera 4K, przynajmniej oficjalnie, być może jest to jedynie kwestia programowa. Na razie Cyfrowy Polsat nie wchodzi w ultrawysoką rodzielczość.

Urządzeniem nawigujemy za pomocą pilota, który jest taki sam jak w pozostałych urządzeniach z rodziny Evobox. Choć jest duży i plastikowy, to stworzony pod wygodny dostęp do wszystkich funkcji i swobodnego skakania po kanałach. Mamy tutaj też do czynienia z interfejsem, który również jest tożsamy z tym, co znamy z innych najnowszych dekoderów Cyfrowego Polsatu. Prosta intuicyjna konfiguracja, sporej wielkości, czytelne fonty i łatwa nawigacja. To niewątpliwie atut, a umówmy się, że oferta Cyfrowego Polsatu jest przede wszystkim adresowana do masowego klienta, niekoniecznie technicznego. Dla takich osób dekoder może być wstępem do obcowania z takimi rozwiązaniami jak przewijanie, dostęp do archiwalnych materiałów, dostęp do serwisów VOD. To jest wykonane tutaj wzorowo. Największym atutem jest też szybkość działania, której nie znajdziemy w żadnym z tanich set-top-boxów. Evobox reaguje błyskawicznie.

Cyfrowy Polsat, choć jest liderem, to nie wyznacza trendów, nie musi. To jednak nie oznacza, że nie jest na bieżąco. Operator trzyma rękę na pulsie i dostosowuje się do rynku, zmienia się i wprowadza dopracowane rozwiązania dla masowego klienta. Wierzę, że Evobox IP to dopiero początek do wejścia w świat nowej generacji telewizji. Gdzie konkurencją nie są już kablówki, a Netflix i inne serwisy streamingowe. Także w przypadku przeciętnego Kowalskiego.

34

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko